W środowe popołudnie Park Dinozaurów w Szklarskiej Porębie przeżył potężne oblężenie. Wszystko to za sprawą piknikowej fety, podczas której mieszkańcy mogli wejść bezpłatnie na teren nowo powstałej atrakcji w mieście pod Szrenicą.
Darmowa impreza rozpoczęła się o godz. 17.00. Na sporym parkingu tuż przy stacji kolejowej zabrakło wolnych miejsc. Tłumy ludzi szły w kierunku wejścia do Dinoparku, które od parkingu jest oddalone o kilkaset metrów. Aby móc bezpłatnie przejść przez bramki przy kasach, wystarczyło okazać dokument poświadczający o zamieszkaniu w Szklarskiej Porębie. Obsługa parku bardzo sprawnie poradziła sobie z długą kolejką przed wejściem. Przybyłe osoby podzielono na kilka grup, m.in. na rodziców z dziećmi i osoby dorosłe.
Bramki kontrolne są przystosowane do wózków inwalidzkich oraz dziecięcych. Niestety, osoby spoza miasta pod Szrenicą musiały zapłacić tego dnia za wstęp. Bilet normalny kosztuje 18 zł, a ulgowy 14 zł. Gości przy wejściu witała jedna z managerek parku, Dorota Kruczkowska oraz jej asystentki. Wszyscy pracownicy ubrani byli w charakterystyczne, czarno-żółte uniformy z logo Dinoparku. Po przekroczeniu bramek kontrolnych większość osób udała się w kierunku ścieżki edukacyjnej, wzdłuż której ustawiono kilkadziesiąt figur naturalnej wielkości dinozaurów.
Przy każdej z nich znajduje się tabliczka z krótkim opisem danego gatunku. Dla zwiedzających była to także okazja do zrobienia sobie pamiątkowych zdjęć przy wybranych figurach. Na ponad kilometrowej trasie znajduje się także kilkanaście ławeczek w nieco spokojniejszym miejscach. Najczęściej z tego typu przystanków korzystały osoby starsze. Zarówno dzieciom, jak i dorosłym bardzo podobały się te największe okazy, sięgające do kilkunastu metrów wysokości. Należą do nich m.in. Mamenchizaur czy Wulkanodon. Jednak najwięcej emocji wzbudzały dinozaurątka, czyli malutkie figury niektórych gatunków.
Po przejściu ścieżki edukacyjnej, na zwiedzających Dinopark czekały kolejne atrakcje. Dla najmłodszych przygotowano kolorowy plac zabaw, piaskownicę małych odkrywców, gdzie można było wykopać szkielet dinozaura oraz dmuchaną zjeżdżalnię. Tuż obok znajduje się dinoshop, czyli sklep z tysiącem rozmaitych pamiątek. Można tam kupić figurki dinozaurów o różnej wielkości, śmieszne gadżety z logo parku czy specjalne kamienne pieniążki Dino. Przy wejściu mieszkańcom Szklarskiej Poręby rozdawano talony, uprawniające do otrzymania darmowego poczęstunku.
Gościom serwowano pyszną grochówkę oraz grube pajdy chleba ze smalcem i ogórkiem małosolnym. O wiele większy wybór był w pobliskiej restauracji, ale tam trzeba już było zapłacić za posiłek. Podczas pikniku wiele osób skorzystało przy okazji darmowych wejściówek na teren parku i wybrało się na seans do kina 5D. Jest to bardzo nowoczesna atrakcja, łącząca w sobie elementy kina 3D z efektami ruszających się i wibrujących foteli, tryskającej wody, wiejącym wiatrem czy padającym śniegiem. Podczas oglądania filmu widz odnosi wrażenie uczestnictwa w przestrzeni jego akcji.
Niestety, darmowe wejściówki do Dinoparku umożliwiały tylko obejrzenie figur i wstęp na plac zabaw. Za pozostałe atrakcje trzeba było już zapłacić. Seans w kinie kosztował 15 zł dla osób dorosłych i 12 zł dla dzieci. – Byliśmy tu już wcześniej, dlatego ścieżkę edukacyjną przeszliśmy bardzo szybko. Za to pierwszy raz idziemy do kina 5D, bo chcemy przekonać się jak tam jest – powiedziała pani Ula, która przyszła z nastoletnią córką i mężem. Piknik cieszył się ogromnym zainteresowaniem wśród mieszkańców Szklarskiej Poręby. Pogoda dopisała, więc była to świetna propozycja na spędzenie fajnego popołudnia rodziców z dziećmi czy w gronie przyjaciół.
Komentarze
do artykułu na ten sam temat: Tłumy wśród dinozaurów (13)
Czwartek, 07:55, 5 sierpnia 2010
SZKLARSKA PORĘBA, Karolina.
Tej pani nie stać też na wejście do sztolni kowarskich, gdzie za bilet trzeba zapłacić 19 złotych.
Western city (wątpliwa atrakcja) również do tanich nie należy. Więc drodzy mieszkańcy. Przestańcie pierdolić, że jest za drogo. ceny są takie jak w regionie do innych atrakcji. Dla niektórych z pewnością za wysokie, ale pretensje kierujcie do swoich pracodawców.
Ja jednak odnoszę wrażenie, że nie chodzi tu o cenę, lecz o to, że dinopark powstał i działa.
A to pech. W roku wyborczym powstał dinopark, rynna i budują wyciąg. Kończą KSWiK, wyremontowano kilkadzisiąt ulic i ogólnie widać zmiany na lepsze. Więc trzeba ponarzekać.
Łukasz ma rację. Nie stać cię na odwiedziny, to nie idziesz. Ta atrakcja nie jest dla mieszkańców, lecz dla turystów.
Park odwiedziły tłumy bo było za darmo. A normalnie bilet jest droższy niż do ZOO a tam przynajmniej żywe zwierzęta a nie plastikowe nie wiadomo co !
Drogo? Dla jednych drogo, dla innych tanio. Za wejście do sztolni trzeba zapłacić 19 złotych i tylko po to, aby przejść przez trasę z kilkoma kamykami jakie są w muzeum mineralogicznym . A western city? Przeciez to równie dęta atrakcja, z której jednak ludzie korzystają.
W sprawie molochów. Polecam Nowiny i artykuł o betonowym Karpaczu. Na szczęście nie betonowej Szklarskiej Porębie.
A Jurkowi, choć był u władzy nic się nie udało. Nawet rynny nie wybudował. Za to mu rynnę przed domem wybudowali i jeszcze teraz dyskotekowe światła włączyli.
Oj maja maja. na przyklad wzrot pesnjonatow ich prawowitym dzierzawcom. Prywatyzacja pensjonatow poprzez sprzedaz bez przetargu.
Ta wesoła władza nasza droga musi zrozumiec ze Szklarska potrzebuje solidnych rzeczy np Hotel Golebiewski ktory sam w sobie bylby zachętą dla zamożnych klientów zeby do szkl przyjechać a nie zjeżdżalnie dla turystów którzy liczą każde 10gr.
Mamy za to pieniaczy, którym nic się nie podoba.
Dinozaury są złe, bo plastikowe, rynna do bani, bo można ją zwinąć w 2 dni. Wyciąg też jest do bani, bo buduje go Sudety Lift. A trzeba było innego operatora wpuścić. Najlepiej, gdyby tym drugim operatorem byłby Krzyś i Jurek.
Tych wiecznych malkontentów, co mają parcie na władze, nic nie przekona. Wykład z gospodarki rynkowej wszystko wiedzących specjalistów od rzeczy wszelakich, to nic nie warta paplanina. Oni wiedzą lepiej. I dlatego nic nie mają. Niczego się nie dorobili i na nic ich nie stać. Nawet na wejście do parku dinozaurów, który choć nie pęka w szwach, to codziennie kilkaset osób odwiedza.
I tak sobie na głos pomyślę, że graty z hotelu Gołębiewski też można by wywieźć w 2 dni.
Ciekawe, może postawi drugi, gdy dinozaury się wyprowadzą.
Tutaj nie chodzi o obronę dino parku, on się sam obroni, tutaj chodzi tylko o czarny PR który ty z kolegami uskuteczniasz na różnych forach tylko po to aby udowodnić, że to jest zła inwestycja. Poziom złości jaki ten park wywołuje u was jest irracjonalny. Można by nawet powiedzieć, że jest to chorobliwe. Wyluzuj, nie twój cyrk nie twoje małpy. Miasto na tej inwestycji nic nie traci. A wręcz przeciwnie zyskuje i to jest oczywiste z każdego racjonalnego punktu widzenia. A ty oczy wiście tego nie chcesz widzieć. A co do grochówki to naprawdę nie musiałeś jej jeść
nie bardzo rozumiem te cala zlosc jaka jest tu na te inwestycje wylewana. W normalnym miescie ludzie by sie cieszyli. I odnosze wrazenie, ze i u nas sie cieszymy, tylko kilka osob probuje w jakikolwiek sposob dorobic latke i deprecjonowac to co sie w ostatnim okresie dzieje. A to dopiero poczatek. Ale final bedzie taki jak z referendum.
Wasz Dino
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.