• Publicze = Poufne

    DrukujEmail
  • Autor: Juliusz Olszewski
  • poniedziałek, 28 stycznia 2008 01:00
  • Z cyklu 2+2=18
    Władze miasta przymierzają się do urządzenia nowych parkingów. Opracowano projekt planu i wyłożono go do wglądu w urzędzie. Każdy może sobie w godzinach 10:00 - 14:00 przyjść i poczytać. Dostępność materiału to cztery godziny w środku dnia pracy. Pora dnia trochę niezręczna, wiadomo - się pracuje. Nie można oczekiwać jednak, że przy obecnym, skromnym zainteresowaniu gminnymi inwestycjami urzędnicy będą dyżurować po godzinach. Zainteresowany jak zechce to trafi i sprawdzi czy koło jego domu ma powstać jakiś parking. Są jednak osoby zainteresowane powstaniem parkingów nie tylko dlatego, że ma się to wydarzyć przy ich posesjach. Te osoby sięgną na przykład do BIP-u na stronie miejskiej, ale nie znajdą tam informacji o projekcie. Sięgną na przykład do naszej gazety. Też nie znajdą informacji. Nie znajdą dlatego, że urzędnicy położyli embargo na publikację projektu planu w mediach, nawet tak skromnych, jak GŁOS Szklarskiej Poręby.
    Autorami takiego podejścia są pani architekt Lidia Skrzypińska oraz sekretarz gminy pan Feliks Rosik. Smaczku sprawie dodaje okoliczność, że rzecz dotyczyła sfotografowania kilku rysunków, po których można się zorientować, gdzie mają się znaleźć planowane parkingi. Rysunków, zaznaczam, będących częścią projektu planu, wyłożonego do publicznego wglądu!!! Przyjść i "zapoznać się" może każdy, ale skserować, sfotografować czegokolwiek nie można, a już zobaczyć to samo na stronie internetowej a później w wydrukowanym pdf - wykluczone! Dlaczego? Urzędnicy boją się nieporozumień wynikających z opacznego zrozumienia obrazków. Na obecnym etapie mamy PROJEKT a nie gotowy PLAN. W wyniku konsultacji może nastąpić w projekcie wiele zmian. Ale urzędnik boi się, że czytelnik internetu weźmie projekt za gotowy plan i będzie z tego jakaś afera. Otóż, czytelnik czegokolwiek zawsze może opacznie zrozumieć to, co czyta. I co z tego? Czy należy każdego tak traktować? Czy wolno ograniczać dostęp do informacji tylko dlatego, że ma się ona ukazać w mediach, a nie tylko na urzędniczym biurku i ktoś może ją opacznie pojąć? Wygląda na to, że nasz urzędnik trzęsie się ze strachu przed mieszkańcami. Od razu podejrzewa każdego o niezrozumienie przekazu, o napastliwość i utrudnianie życia. Fakt, tak się czasem zdarza, ale czy to usprawiedliwia równanie w dół? Czy urzędnik może w ogóle ignorować ustawę o dostępie do informacji publicznej? Odpowiadam - może. Może, ponieważ włos mu z głowy nie spadnie. Za gorsze posunięcia urzędnicy nie ponoszą żadnych konsekwencji. Teraz już krok do posądzenia naszej pani architekt i sekretarza o celowe ograniczanie dostępu do informacji. Wiadomo, że do urzędu pofatygują się nieliczni, do netu zajrzą tysiące (...ech, chciałoby się, żeby publikacje o gminie czytały rzeczywiście tysiące mieszkańców:)) ) Żenujące są tak lękliwe postawy urzędników w tak drobnych sprawach. Umówmy się, kwestia parkingów nie jest gardłową sprawą dla miasta, ważniejszy jest np. system wodociągów, prawda? Nie posądzam ich jeszcze o celowe utajnianie informacji, a tylko o strachliwość przed mieszkańcami, o asekuranctwo. Nie masz, człowieku czasu dreptać w wyznaczonych godzinach do urzędu, to nie dowiesz się, gdzie mają być zlokalizowane parkingi. Internet, media nie interesują naszego urzędnika, który woli nawet zaryzykować karę finansową niż pomyśleć logicznie. Sekretarz oświadczył bowiem, że GŁOS SP ma wystąpić do urzędu z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej. Urzędnicy przemyślą i udostępnią albo nie. A jak się okaże, że nie miał racji odmawiając pozwolenia na sfotografowanie rysunków to jest gotów, nawet ponieść karę finansową! Cóż za desperacja! Oczywiście można wystąpić formalnie o udostępnienie materiałów... udostępnionych do publicznego wglądu! Można rozdmuchać sprawę niewartą tego zachodu. Pan sekretarz doskonale wie, że to wymaga energii a nasza gazeta to nie Gazeta.pl i musi mierzyć siły na zamiary, więc chyba da spokój. Da ale nie do końca :)) Jeszcze ręce nam nie opadły i zdobyliśmy informację publiczną (!) innym "kanałem" - dwa rysunki, tak zazdrośnie strzeżone przez urzędników czyli dwie propozycje lokalizacji nowych parkingów. Publikujemy je poniżej (narażając się chyba na szafot!?) - są to: teren za GOPR-ówką na ul. Uroczej i rejon wyciągu. Już się o nich w mieście mówiło.


    Projektanci proponują jeszcze inne tereny? Jakie? A to proszę sobie pójść do urzędu i na krzesełku pooglądać podobne rysunki oraz poczytać tekst planu pełen niezrozumiałych terminów. Jest czas do 31-01-2008. Tego dnia odbędzie się publiczna dyskusja nad przyjętymi zmianami, a do 14 lutego można składać swoje uwagi na piśmie, opatrzone imieniem, nazwiskiem i adresem. To jest właśnie ten CZAS NA ZMIANY, o którym słyszeliśmy ponad rok temu.

    Juliusz Olszewski

    Z ostatniej chwili ? jakieś światełko w tunelu zmian jednak zabłysło ? pani architekt niebawem opuszcza swoje stanowisko o czym powiadamia, nieutulona w żalu Redakcja!

  • Dodaj komentarz


    Kod antysapmowy
    Odśwież

Hipoterapia HIPPONY

Gabinet Stomatologiczny w Szklarskiej Porębie

Reklama

Reklama

Linki sponsorowane

Opis: Urazy czaszkowo mózgowe - i zdjęcia
Opis: Masaż uda - i zdjęcia
Opis: Masażer szyi - i zdjęcia
Opis: Masaż indonezyjski - i zdjęcia
Opis: Suplementy diety dla ciężarnych - i zdjęcia
Opis: Zioła na wrzody dwunastnicy - i zdjęcia
hotel partner warszawa