Mieliśmy okazję zadać pytania społecznemu zespołowi ds założeń nowej strony internetowej miasta. Można było zgłosić swoje sugestie w sprawie przyszłego kształtu tejże strony, a także uzyskać rzeczową odpowiedź w sprawie kwot przeznaczanych na jej wykonanie.

Spotkanie odbyło się 10. marca br. w Urzędzie Miasta. Tradycyjnie - przybyło kilka osób, z czego większość to członkowie zespołu. Dla tych, którzy nie mogli przyjść, krótka relacja ze spotkania.
Pomysł nowej strony internetowej miasta zrodził się z konieczności dostosowania narzędzia komunikowania, jakim jest strona internetowa, do wymagań rynku turystycznego. Internet to narzędzie po które sięga większość osób planujących swój wypoczynek. W związku z tym miejska strona Szklarskiej Poręby powinna być nowoczesną wizytówką miasta.
Prace nad koncepcja strony trwały od grudnia i ustalono, że powinna spełniać następujące wymagania:
- mieć układ portalu
- łatwą nawigację (pod kątem potencjalnego turysty)
- możliwość szybkiej aktualizacji i to nie przez informatyków, ale
urzędników odpowiedzialnych za konkretną dziedzinę
- ponadto ma być narzędziem promującym biznes turystyczny
oraz, poprzez przyjęte rozwiązania, nagradzającym tych, którzy
rzetelnie odprowadzają opłaty i podatki
- ma również promować sponsorów imprez, dla których fakt
zaistnienia w takiej formie jest zachętą do dalszej współpracy z
miastem. Przyjęto założenie, że strona będzie składała się z modułów i powinna mieć możliwość ich dodawania, zarówno tych komercyjnych jak i niekomercyjnych (GLU). Strona ma być także narzędziem komunikowania się z mieszkańcami Szklarskiej Poręby. Będzie więc możliwość promowania nie tylko biznesu turystycznego, ale także całej sfery aktywności społecznej miasta. Po opracowaniu
wstępnych założeń wysłano zapytanie do dwunastu firm, z których siedem odpowiedziało, przysyłając swoje oferty. Do dalszych negocjacji wybrano trzy firmy. Najdroższa oferta to 28 tys za stronę w języku p
olskim, plus 30% za każdą dodatkową wersję językową. Teraz wszystko zależy od talentów negocjacyjnych naszych urzędników. Szkoda, że temat, który jakiś czas temu wzbudził tyle kontrowersji i był źródłem różnych spekulacji, nie był w stanie zachęcić dawniejszych dyskutantów do przybycia na spotkanie. Być może znowu pora była nietrafiona? No cóż, zainteresowani szczegółami będą musieli poprosić o protokół ze spotkania.