Spotkania władzy z mieszkańcami są bardzo potrzebne, ale zwykle przeradzają się w pyskówki. Powód - dramatycznie niefachowy sposób ich prowadzenia oraz niski poziom dyskusji.
Czasy mamy takie, że coraz częściej trzeba zatrudniać fachowców co oczywiście kosztuje. Ale koszty "anty-reklamowe" nieudanych zebrań są nieobliczalne. Ostatnim, negatywnym, przykładem było spotkanie w KRYSZTALE zorganizowane przez grupę hotelarzy z Marysina. Można o nim przeczytać w artykule DE-MOBILIZACJA HOTELARZY.
Zaproszeni goście mieli okazję wysłuchać karczemnej awantury, jaką wszczął jeden z mieszkańców. Nie jest istotne, w tym momencie, czy miał rację, zarzucając Burmistrza pretensjami. Z litości nie publikujemy zdjęć ani nakręconego filmu z jego wystąpienia. Nie był to czas ani miejsce na urządzanie takiego cyrku. Po pierwsze to jego prywatna sprawa. Po drugie nie wolno dopuszczać, żeby jeden człowiek rozwalał spotkanie. Zniesmaczeni ludzie zaczęli wychodzić z sali i spotkanie rozlazło się jak zbutwiała szmata. To obciąża organizatora. Niestety.
Trzeba zainwestować.
Dlaczego nie zaproszono fachowców od mediacji? Bo trzeba by im zapłacić za fachowe poprowadzenie spotkania. Atmosfera tego kolejnego zebrania od początku była pełna roszczeniowych postaw. Nietrudno było przewidzieć duże emocje. O konieczności wyłożenia własnych pieniędzy na organizację różnych działań generujących ruch turystyczny była mowa od dawna. Władza nie da bo nie ma.
Pojawia się pytanie, że może Burmistrz powinien na przyszłość zadbać o własne bezpieczeństwo i nie pojawiać się w tłumie bez Straży Miejskiej? W pewnym momencie było tak gorąco, że wystarczyła iskra a doszłoby do rękoczynów. Niektórzy mieliby uciechę, a wszyscy - kompromitację. A tak skończyło się "tylko" kompromitacją.
Jak w takiej atmosferze można współpracować? Jak tu usiąść do stołu i pogadać? Każdy ma swoje racje ale wypowiada je w sposób prowokujący awanturę, nad którą już nikt nie panuje. Czarne chmury nad Szrenicą.
Propozycja od redakcji, przekazywana rządzącym - zatrudnijcie dobrego rzecznika prasowego! Gość musi być wygadany, musi znać języki obce, musi wiedzieć o gminie wszystko a nawet więcej ;). Musi być bardzo bystry, musi umieć się uśmiechać, żeby jakoś "rozrzedzić" Wasze, Panowie Władza, poważne oblicza. Jesteście, stanowczo zbyt poważni. W Szklarskiej Porębie wcale nie jest tak źle jak się wydaje! Propozycja byłaby bez sensu w jakimś Pierdziszewie ale nie u nas! Szczycimy się turystyczną sławą. To zobowiązuje.
Skomentuj
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Komentarze
Autor: obserwator
Data: 11-06-2008
nie wiem, czy autor zdaje sobie sobie sprawę, że zarobki w urzędzie miasta są ograniczone przepisami. Gwarantuje, że dobry "rzecznik prasowy", który będzie też dobrze prowadził dyskusje i w dodatku będzie specjalistą PR, nie przyjdzie do urzędu, aby zarabiać 1200 złotych na rękę. Prawda jest okrutna.
Autor: J.O.
Data: 15-06-2008
Tak, to skromne pieniądze dla fachowca. Więc co mamy robić? Bezczynność już ćwiczymy.