• (Re)aktywność radnych...

    PDFDrukujEmail
  • Autor: Marzena Czarnecka
  • niedziela, 13 lipca 2008 21:33
  • ...czyli o tym, jak się traktuje swoich wyborców.
    Mamy wakacje. Następna sesja Rady Miejskiej odbędzie się dopiero we wrześniu. Nie znaczy to, że przez czas wakacji zapomnimy o naszych radnych! Jesteśmy im, a przede wszystkim naszym Czytelnikom, winni ciąg dalszy do artykułu "Aktywność radnych", z 11. kwietnia br.

    Wszystkim radnym zostały zadane 3 jednakowe pytania, na podstawie obowiązującego wówczas Statutu Miasta.

     

     

    Rada miejska SP

     

     

    Przypomnijmy, w skrócie, czego one dotyczyły:

    - ilości spotkań, które odbył radny w 2007 w swoim okręgu wyborczym,

    - sprawozdania z działalności radnego, za rok 2007,
    - liczby interpelacji, zgłoszonych przez radnych w 2007 r.

    Pytania zostały zadane w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej, co oznacza, że podmiot zobowiązany do udzielenia informacji ma 14 dni na odpowiedź, a nie 30, jak to jest w przypadku zastosowania trybu administracyjnego. Ponieważ radni mają oficjalne adresy e-mail, widniejące na równie oficjalnej stronie internetowej miasta, to skorzystaliśmy z tej formy komunikowania się. Na wszelki wypadek, gdyby e-maile nie doszły, ten sam zestaw pytań został przesłany do biura rady. Jak się okazało - całkiem słusznie, bo w większości oficjalne skrzynki nie są przez radnych używane. Ponieważ tylko jeden radny odpowiedział na e-maila, i to tylko z informacją, że jest bardzo zajęty, to na sesji (już po upływie ustawowego terminu) zadaliśmy pytanie o losy naszej korespondencji.
    Kilku radnych poczuło się dotkniętych faktem, iż obywatel śmie w ogóle zadawać im pytania, a na dodatek oczekuje na nie odpowiedzi. Do tego bezczelnie, publicznie, wytyka niechęć radnych do używania oficjalnych adresów e-mail.

    A jednak - po ponad trzydziestu dniach otrzymaliśmy odpowiedź! W imieniu radnych napisał ją przewodniczący rady, Grzegorz Sokoliński.
    Aktywność radnych, w zakresie związanym z pytaniami, wyglądała w 2007 r. następująco:
    - zgłoszono 2 interpelacje i jeden wniosek,
    - w Biurze Rady Miejskiej brak jest informacji o liczbie indywidualnych spotkań radnych z mieszkańcami,
    - brak jest również pisemnych sprawozdań dotyczących działalności radnych w 2007 r.


    Okoliczności tej korespondencji można prześledzić w protokołach z sesji RM. Jednak, są to tylko suche zapisy, pozbawione ładunku emocji, które wzbudziły trzy proste pytania do radnych.

    W nowym statucie, uchwalonym 27 maja br. nie ma już takich zapisów, na które powołaliśmy się w naszych pytaniach. Nie oznacza to jednak, że radnym nie będziemy zadawać już żadnych pytań. W końcu listopada mija połowa kadencji, czas sięgnąć do przedwyborczych obietnic. A jak napisał Pan Przewodniczący: "... radni za ich (tzn. zapisów ustawowych i statutowych - przyp. red.) wykonywanie ponoszą wyłącznie odpowiedzialność polityczną".

    Poniżej pismo Przewodniczącego Rady.

    Pismo G.Sokolińskiego

     

  • Dodaj komentarz


    Kod antysapmowy
    Odśwież

Nadchodzące wydarzenia

Reklama

Reklama