• Biuletyn bÄ™dzie anonimowy

    PDFDrukujEmail
  • Autor: Juliusz Olszewski
  • niedziela, 31 sierpnia 2008 10:11
  • Burmistrz bierze na siebie odpowiedzialność za publikacjÄ™ artykułów. Wszystkie czyta i opiniuje. BÄ™dÄ…c burmistrzem odpowiada za publikacjÄ™ jako reprezentant wydawcy czyli urzÄ™du. Pomijanie nazwisk autorów jest, zdaniem burmistrza, sposobem na ochronÄ™ konkretnych ludzi przed atakami negatywnie nastawionych czytelników. W maÅ‚ym mieÅ›cie mieszkaÅ„cy sÄ… Å‚atwo rozpoznawalni. Ponieważ doÅ›wiadczenia wskazujÄ… na niski poziom dyskusji, napastliwość, a czÄ™sto chamstwo, należy chronić prywatność pracowników urzÄ™du.


    Takie podchodzenie do rzeczy niesie, naszym zdaniem, same złe skutki. Czytelnik tekstu inaczej do niego podchodzi jak widzi kto go napisał. Może autora prywatnie lubić lub nie, ale wyrabia sobie pełniejsze zdanie o opisywanej sprawie. Właśnie w prasie lokalnej, gdzie "się wszyscy znamy" sztywne trzymanie się anonimowości jest niedobre. Podtrzymuje wzajemną nieufność.
    Anonimowość w oficjalnym piśmie władzy powoduje również, że władza równa w dół. Boi się. Władza nie może się bać bo nie zdobędzie autorytetu. Wytoczenie armaty referendum dobitnie świadczy o braku akceptacji części niezadowolonych. Opozycja będzie istnieć zawsze, ale brak kontaktu, wymiany argumentów czyli normalnej dyskusji potęguje naturalne napięcie na styku władza-opozycja. Chowanie się przed spodziewanym atakiem oponenta niesie przekaz - boimy się ciebie, jesteś silny, groźny.


    Być może to sami autorzy nie chcą się ujawniać, ale nie ma jak tego sprawdzić. Czyżby działał taki mechanizm - a nuż referendum spowoduje zmianę na stołkach i można szybko stracić robotę?! Straszy wizja mściwego zwycięzcy latającego po urzędzie z biuletynami w garści, wywalającego urzednika z roboty? No jeżeli tak podchodzimy do rzeczy to nie dziw, że strach wygrywa! I jeszcze jedno - w takiej lękliwej atmosferze trudno będzie znaleźć dobrych ludzi do pracy w gminie za skromne, bo inaczej siatki płac nie pozwalają, pieniądze. Burmistrz mówi, że oferuje redaktorowi biuletynu max. 1500 zł na rękę. Tylko dlaczego nie ogłosił tego w mediach oraz na swoich, ulubionych tablicach?


    Burmistrz ma złe doświadczneia w kontaktach na ogólnodostępnym forum internetowym. Cokolwiek by nie napisał, zawsze znajdzie się jakaś agresywna napaść. Już dawno przestrzegaliśmy burmistrza przed wdawaniem się w dyskusję z anonimami. Niech sobie piszą co chcą. W samej idei pisania anonimowego nie ma niczego złego. Każdy jest człowiekiem i ma prawo nie chcieć się ujawniać. Tym nie mniej, sam sobie wystawia świadectwo poziomu rozmowy. Mnóstwo anonimowych wpisów jest spokojnych i rzeczowych. Wystarczy jednak paru frustratów czy kłamców i zaczyna się pyskówka bo emocje wygrywają. Burmistrz nie powinien nawet wchodzić do takiego środowiska. Zebrane doświadczenia z beznadziejnych zmagań z jakimiś "nickami" przenosi na prasę oficjalną i zasłania autorów tekstów w biuletynie. Pomylenie pojęć. Fatalny błąd, który się mści na codzień. Jak? Tak, że burmistrz jest medialnie sam. Nie stoją za nim jego ludzie. To, że ma jakieś realne poparcie nie zmienia faktu, że medialnie jest osamotniony. A media niosą echo.


    Anonimowy biuletyn ma się ukazywać w cyklu 2-tygodniowym. Obecnie jest wydawany w ilości 1200 egz. które znikają jak świeże bułki z okazji zamieszania referendalnego.

  • Dodaj komentarz


    Kod antysapmowy
    Odśwież

Hipoterapia HIPPONY

Gabinet Stomatologiczny w Szklarskiej Porębie

Reklama

Reklama

Linki sponsorowane

katalog
Opis: Uraz mózgu - i zdjęcia
Super wakacje nad morzem kitesurfing to coś czego szukałeś!
Opis: Suplementy po treningu - i zdjęcia
Opis: Zioła na wątrobę i trzustkę - i zdjęcia
zapraszamy apteka internetowa oferuje markowe kosmetyki
złote dęby hotel warszawa