Kolejne, trzecie już spotkanie samorządowców z mieszkańcami odbyło się 11 września w Szkole Podstawowej nr 1.
Tym razem przybyło około 50 osób, znacznie więcej niż na poprzednie spotkania. Po wysłuchaniu wypowiedzi uczestników można już zauważyć, że jest grupa problemów, wspólnych dla całego miasta.
1.Uciążliwość inwestycji Karkonoskiego Systemu Wodociągów i Kanalizacji. Brak konkretnej informacji, która wyjaśniłaby kolejność robót, powoduje to, że ludzie odbierają kilkukrotne rozkopywanie i zakopywanie jednej ulicy, jako bałagan panujący na placu boju. Okazuje się, że wszystko jest zgodne z planem, bo niemożliwe jest jednoczesne układanie sieci wodnej i kanalizacyjnej. Tak więc najpierw kładzie się sieć wodną, zasypuje, a potem, obok kładziona jest sieć kanalizacyjna. Wyjaśnienia na temat KSWiK składali Burmistrz, Arkadiusz Wichniak, Przewodniczący RM, Grzegorz Sokoliński oraz radny Mirosław Kupis. Drugą sprawą jest obserwowane nieróbstwo pracowników zatrudnionych przez wykonawców inwestycji. Ludzi to drażni, bo mają świadomość tego, że robotnicy
opłacani są z naszych pieniędzy. Możliwe, że ich bezczynność wynika z tego, iż plany przebiegu sieci wodno - kanalizacyjnej są bardzo niedokładnie sporządzone. Stawiana jest hipoteza, że ich twórca nigdy nawet nie był w Szklarskiej Porębie, przy robieniu planów posiłkował się zapewne internetem i dlatego niektóre odcinki sieci, wg planów, powinny być poprowadzone przez drzewa czy domy.
Innym problemem jest także uszkodzenie murów budynku, należącego do MZGL-u, powstałe wskutek prowadzonych robót strzałowych, a uznane przez MZGL za prywatną sprawę lokatorki.
2. Polityka informacyjna urzędu. Mieszkańcom myli się biuletyn miejski z innymi publikacjami wydawanymi w tym samym formacie i tej samej kolorystyce. Do tego ich treść jest podobna, bo wszystkie przekazują same pesymistyczne wiadomości lub zawierają polemiki. Aha, biuletyn miejski wyróżnia się tylko tym, że artykuły są w nim niepodpisane.
Ponadto zarzucono władzom miasta utrudnianie obywatelom dostępu do informacji. Ma to już się wkrótce zmienić, bo właśnie powstaje nowa strona internetowa miasta. Niestety, nie każdy ma możliwość korzystania z internetu, więc dobrze zredagowany biuletyn miejski będzie nadal pożądany. A dobrze zredagowany, to znaczy zawierający dużo rzeczowych informacji, istotnych z punktu widzenia mieszkańca. Od opinii i polemik jest prasa, a nie biuletyn urzędowy.
3. Referendum. Z każdym spotkaniem pytań na ten temat jest coraz więcej, bo i też biuletyn referendalny zaczyna docierać do większości mieszkańców. Wprawdzie spotkania organizowane są w związku z pracami nad budżetem miasta, to nie da się uciec od pytań na ten temat. Wyjaśnienie przyczyn zorganizowania referendum leży po stronie jego inicjatorów, ale mieszkańcy pytają się władzy: "ile to referendum będzie nas kosztować" i dlaczego "radny, będący w grupie inicjatywnej, nie złożył do tej pory mandatu radnego"? To ostatnie pytanie należałoby raczej zadać osobie zainteresowanej. 
Grzegorz Sokoliński przypomniał, że mandat radnego, jest tzw mandatem wolnym, niezwiązanym obietnicami wobec wyborców. Przewodniczący rady nie ma także wpływu na postępowanie radnych w sprawie niedopuszczenia K. Makówki do pracy w komisjach. Była to odpowiedź na komentarz Zbigniewa Misiuka o uniemożliwieniu przez radnych wykonywania obowiązków K. Makówce, tzn. pracy w dwóch komisjach RM.
Jeśli chodzi o pracę rady miejskiej, to warto także odnotować głos mieszkańca, który zapytał się radnych, dlaczego "nie kochają oni mieszkańców" i nie doceniają tego, że mieszkańcy, przychodząc na sesje, chcieliby dowiedzieć się czegoś konkretnego o pracy rady. A tu sprawozdania z prac komisji, składane podczas sesji, są tak skrótowe, że tylko odnotowują daty poszczególnych spotkań komisji RM. Redakcja już od dawna podejrzewała, że kocha radę miłością nieodwzajemnioną, a teraz ma, w głosie obywatela, potwierdzenie swoich odczuć. Także oczekujemy na większe zaangażowanie w sprawozdania z pracy komisji rady między sesjami.
Wspólną cechą dotychczasowych spotkań jest prawie zupełny brak na nich ludzi młodych.
Dziwi to w kontekście ich narzekań na to, że w mieście nic się nie robi dla młodzieży, brak jest rozrywek i możliwości spędzania wolnego czasu. Jest teraz okazja przedstawienia swoich pomysłów na szerszym forum publicznym, a nie tylko swoich jęków na forum internetowym. Nie trzeba nawet zapisywać się na wizytę do Burmistrza ? Burmistrz sam przychodzi na spotkania z mieszkańcami. Tzn nie sam - bo są jeszcze radni, którym można opowiedzieć o swoich problemach i spróbować przekonać do swoich pomysłów.
Następne spotkanie już 15. września, w Szklarskiej Porębie Dolnej, ul. Kolejowa 22. Tych, którym będzie na Dolną za daleko, zapraszamy 16. września do Domu Spotkań na Białej Dolinie. Więcej informacji można znaleźć tutaj.