
Do redakcji nadeszła ulotka sygnowana przez burmistrza Arkadiusza Wichniaka oraz 14. radnych Rady Miejskiej stanowiąca odpowiedź na zarzuty grupy inicjującej referendum (GIR).
Nie przyłączył się do tej akcji radny Konrad Makówka, jako, że nadal idzie w zaparte. Będąc radnym znajduje się w grupie inicjującej referendum chcące odwołać radę.
 Jak wynika z ostatniego zapisu, inicjatywa wydania ulotki ta została sfinansowana przez podpisanych, a nie z budżetu gminy. Czterostronicowy wykład wylicza, punkt po punkcie, obłudę tych zarzutów, przekręcanie danych, słowem - różne wredne manipulacje GIR-y.
Dostaje się rewolucjonistom referendalnym z nazwiska i imienia, a zwłaszcza byłym radnym: Ewie Witek i Mariuszowi Baciorowi oraz obecnemu radnemu Konradowi Makówce. "(...) co przez trzy kadencje robił Konrad Makówka? Co jako radni zrobili Ewa Witek i Mariusz Bacior? Niech wymienią choć jednego znaczącego inwestora, który stworzył jedną poważną atrakcję turystyczną w czasach ich rządów. Co zrobiła Ewa Witek i Konrad Makówka, aby inwestorzy Zalewski (duży ośrodek SPA) oraz Gołębiewski (hotel z Aquaparkiem) zostali w Szklarskiej Porębie. Bo oni chcieli przecież inwestować w Szklarskiej Porębie. Dopiero później pojechali do Karpacza. (...)" Ulotka ma być kolportowana po niedzieli 28. września br. na terenie miasta za pośrednictwem poczty.

Odnotowujemy miły szczegół - narzędzie walki politycznej zostało wzbogacone o dwie przyjemne akwarelki Darka Godawy - widoczek w dół ulicy Jedności Narodowej na Śnieżne Kotły oraz Zakręt Śmierci ze Szrenicą w tle. Walka walką, ale nie zapominajmy, że mieszkamy w pięknej okolicy. Piękno łagodzi obyczaje, oby...! Bo chyba nie chodzi tu o natrętną symbolikę Zakrętu Śmierci i przepaści, która się pod tym zakrętem znajduje?
Lektura ?kotrbibuły? wskazuje na jedno ? władza nadal nie potrafi przemawiać do ludzi bez personalnych wycieczek. Nie można doczytać się w tym tekście kawałka pomysłu na miasto czy też fragmentu strategii rozwoju. Chyba, że to początek bibułowej kampanii i coś konstruktywnego się pojawi? Nawet jeżeli mają takie plany to już teraz, na czterech stronach powinno się znaleźć miejsce na parę konstruktywnych wizji. Na razie, cytowane fragmenty umów czy uchwał trudno uznać za taki materiał, skoro ilustrują teksty przeciw ?wywrotowcom?. Władza, słusznie zarzucając opozycji brak alternatywy, tylko same oskarżenia, sama nie potrafi się wyzbyć podobnej jednostronności.
Ulotka jest dobra, mięsista ale zbytnio krwista. Dobrze się więc stało, że władza wydała ten tekst za swoje pieniądze.
Komentarze
Z poważaniem
Zbigniew Kubiela
Z poważaniem
Marzena Czarnecka
Wszystko jest ok!
Jakby co, to nie my, to oni.
A to, że żadnej uchwały nie uchylono, a to, że w sądach nie przegraliśmy itd. poprzednia władza też takie osiągnięcia miewała. Uchylenie uchwały przez organ nadzoru kieruje się swoimi zasadami, dając wolę uchwałodawcy nawet na niegospodarność , niewłaściwą ocenę itp. Wojewoda może wkraczać, kiedy uchwała Rady jest niezgodna z prawem a nie np. zdrowym rozsądkiem.
W sądach też równości nie ma, tym bardziej, kiedy stroną jest instytucja państwowa, samorządowa (czytaj: budżetowa). Kto był, to wie, kto zna prawo, ten się uczył.
Pyszność takiej agitacji "antyreferendaln ej", bez cienia autokrytyki, choć błysku refleksji, że można było inaczej, albo nieopacznie zrobiło się lub wyszło na błąd,albo można i było inaczej, albo przepraszamy, że kogoś bezwiednie skrzywdziliśmy, kogoś źle potraktowano, tylu a tego za błąd przeproszono.....nic!
Samo ciacho z lukrowanym kremem i rodzynkami!
Nie wiem, kto ten tekst napisał, ale to jakiś komiks o świętej li tylko i nieomylnej władzy a nie realne podsumowanie.
Pzdr.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.