• Drugie dno prawdy o wodzie

    PDFDrukujEmail
  • Autor: Marzena Czarnecka
  • piątek, 19 grudnia 2008 02:00
  • szklarska poręba tablice informacjaRada Miejska uchwalając w tym roku zmieniony statut Szklarskiej Poręby, uznała, że nie potrzeba wprowadzać w nim nowych zapisów dotyczących polityki informacyjnej miasta.

    Pozostały nam nadal sposoby "zwyczajowo przyjęte w gminie" czyli... tablice informacyjne w Urzędzie Miasta. Dostępne przecież wszystkim mieszkańcom, a głównie tym, pracującym w urzędzie.

     

     

    Kiedy więc w kampanii referendalnej GIR, postanowieniem sądu, została zobligowana do zamieszczania sprostowania nieprawdziwych danych na temat dopłat do wody, zawartych w ulotce rozpowszechnianej w mieście, to sąd wskazał, jako miejsce umieszczenia sprostowania - tablicę informacyjną UM.  szklarska poręba tablice informacja

     

    Mamy teraz taką sytuację: dezinformacja rozchodzi się po całym mieście, a sprostowanie pozostanie wywieszone do przeczytania urzędnikom. Będą mieli przynajmniej blisko i dużymi literami. Aby sprostowanie dotarło do mieszkańców, władza sama sobie musiała je wydrukować i teraz kolportuje po mieście. Ale... nie ma to, jak konsekwentne uprawianie polityki informacyjnej. Niekoniecznie- sposobami zwyczajowo przyjętymi w gminie.

  • Komentarze  

     
    0 # czytelnik 2008-12-19 20:42
    A co ma postanowienie sadu wspólnego ze statutem miasta? Może trochę jaśniej, jaśnie panie redaktorze.
    Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
     
     
    0 # jaśnieodpowiedź Juliusz Olszewski 2008-12-19 21:32
    W nowym statucie władza uznała, że "zwyczajowe formy", a więc tablice są wystarczające. Póki nie poczuje, że umyka jej coś ważnego, póty nie uchwali w budżecie odpowiednich pieniędzy na wydawanie porządnego biuletynu (częściej niż 1x na miesiąc) i prowadzenie regularnego serwisu info dla mieszkańców, w tym również w necie na jakiejś podstronie www miasta.
    Obecnie dezinformacja GIR-y stała się drażniąca, więc władza sama wiesza ulotki na tablicach w mieście , tak aby treść dotarła do max ilości mieszkańców. A więc jednak, wychodzi na to, że tablice w urzędzie nie zawsze są wystarczającą formą przekazu informacji! Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Teraz w to siedzenie kłują kłamstwa GIR-y więc ludzie władzy nie żałują sił i kasy, żeby prostować brednie GIR-y, mimo, że sąd jasno się wyraził na temat jej "rzetelności" informacyjnej. Władza dobrze wie, że sąd sądem ale kłamstwa GIR-y są niebezpieczne, bo są powtarzane. To stara, parszywa metoda - najgorsze idiotyzmy powtarzane bez ustanku nabierają jednak znaczenia. Zawsze coś się przyklei i na to liczy GIR-a. Nie dziwi więc szczególna aktywność informacyjna władzy w tej walce.
    Proszę zauważyć, że władza prosiła GIR-ę o postawę honorową - o oszczędzenie wczasowiczom smaczku tych zmagań (moim zdaniem bez sensu, miasto to żywy organizm a nie lakierowana cepeliada) a sama już złamała tę zasadę wieszając ulotki i komentarze. A więc doskonale czuje ryzyko utraty mandatu, mimo, że buńczucznie nie daje GIR-ze żadnych szans na 11. stycznia.
    Proszę sobie też przypomnieć jak dobrą oraz skuteczną kampanię miała ta władza zanim stała się władzą! Łza się w oku kręci ;-) Wtedy czuli potrzebę zalewania miasta informacją. Po wygraniu wyborów padli. Przez pół roku nie było nawet biuletynu! Wreszcie się podnieśli, a dopiero powstanie i ataki GIR-y na prawdę uaktywniły informacyjnie władzę. I dobrze, tak trzymać! Może kiedyś nie będzie potrzebna żadna GIR-a do mobilizacji informacyjnej naszych samorządowców?
    Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
     
     
    0 # czytelnik 2008-12-19 22:52
    Umieszczenie informacji o postanowieniach sądowych oraz informacji o faktycznych cenach wody nie jest złamaniem apelu.
    A co do informacji: panie redaktorze. jest pan jak przysłowiowa ...., aby te informacje mieszkańcom dostarczyć. Taka jest rola mediów.
    Przepraszam za porównanie. Nie chciałem pana urazić
    Ale z jednym się z Panem muszę zgodzić. Referendum zmusiło władze do chwalenia się swoimi sukcesami i zmiany polityki informacyjnej. I oby tak zostało.

    czytelnik i obserwator
    Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
     
     
    0 # do czytelnikaczytelniczka 2008-12-19 23:35
    A może należałoby zapytać sąd, dlaczego wybrał taki sposób umieszczenia sprostowania? Czyż nie kierował się zasadą rozpowszechnian ia informacji drogą "zwyczajowo przyjętą w gminie?"
    Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
     
     
    0 # czytelnik 2008-12-21 10:38
    Nie sądzę, aby sąd kierował się zasadą rozpowszechnian ia informacji drogą "zwyczajowo przyjętą w gminie.
    Sąd kierował się zasadą zamieszczenia sprostowania w miejscu, gdzie rozpowszechnian o nieprawdziwe informacje: na tablicach ogłoszeń.
    Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
     
     
    0 # M. Czarnecka 2008-12-21 16:15
    Postanowienie Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze, cytowane na ulotce wydanej przez radnych i burmistrza nakazuje: (...) "sporządzenie ogłoszenia w formacie A-3 i wywieszenie go na tablicy informacyjnej Urzędu Miasta Szklarska Poręba"(...)
    Wskazano więc na jedną tablicę, w UM, a nie na tablice miejskie ani inne miejsca, gdzie były kolportowane ulotki. A tych miejsc było sporo, np na tabliczkach przymocowanych do słupów energetycznych, na stronie internetowej GIR.
    Portal szklarskaporeba .org podaje wprawdzie informację, że w tej sprawie nakazano przeprosić na "tablicach miejskich i na stronie internetowej GIR", ale redakcja wierzy, że to ulotka dokładnie cytuje postanowienie.
    Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
     
     
    0 # 4 gr.Marek 2008-12-21 20:09
    Wtrącę 4 grosze, jest za co przepraszać.
    Za ignorancję w urzędzie i podległych(niek tóre zakorzenione urzędasy, administratory, niezałatwione sprawy, "nonszalancja góry" itp.),szeroko znaną wśród petentów - nikt nie przeprasza.
    Spytałbym przy sposobności, jak kwalifikowane są przychody w mieście z tyt. podatków od KSWiK a także, jak
    w/w włącznie z amortyzacją majątku wpływa na cenę wody?
    Czy podatki odbierane od spółki zasilają kasę miejską, czego nie było wcześniej? Czy fundusz amortyzacyjny przejdzie z powrotem do Gminy po zakończeniu robót i rozwiązaniu KSWiK?
    To takie pytania, których nikt nie zadał i na które do tej pory nikt nie odpowiedział.
    Nie można też zapomnieć o realizacji inwestycji równolegle do położonych instalacji kilkanaście lat temu.
    Obecna władza nie wyegzekwowała od wykonawców przymusu weryfikacji projektów do wykorzystania istniejących instalacji. Kopią i kładą obok, bo kasa leci, kasa szklarskoporębi ańczyków. Można by wysunąć hipotezę, że to, co piszą Gir-y historia zweryfikuje. Sąd jest tu tylko osądem jednego sędziego, co nie znaczy w perspektywie, że wyrok ( zdanie 1 sędziego) jest monolitem.
    Może Szanowna Redakcja zdobędzie uzasadnienie w/w wyroku, może władza go opublikuje? Ciekawe, na jakich materiałach oparto orzeczenie. Jeśli na gadaninie i pisaniu, bez analizy problemu, dokumentów,zjaw iska i całej złożoności inwestycji KSWiK, to nie byłbym taki pewny sukcesu władzy. Bilans poznamy za kilka lat.
    Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
     
     
    0 # czytelnik 2008-12-21 21:24
    Czyli jak rozumiem stawia pani tezę, że sąd zajrzał do statutu miasta i postanowił o tablicy ogłoszeń? Oj Pani Marzeno! ;-)
    Jeśli w postanowieniu jest liczba pojedyncza, to może protokolantka się machnęła, albo sąd. Co więcej! Jeśli urzędnicy (prawnicy) burmistrza tego nie zauważyli, to dali (wie pani czego).
    Na ulotce, którą dostałem jest napisane, że jest to wyciąg z postanowienia, a więc radni nie cytują całości, którą można przeczytać tutaj www.szklarska.org/.../
    POSTANOWIENIE
    Dnia 16 grudnia 2008r.
    Sad Okręgowy w Jeleniej Górze Wydział I Cywilny
    w składzie:
    Przewodniczący: SSO Junona Gajewska
    Protokolant: Katarzyna Omiotek

    po rozpoznaniu w dniu 16 grudnia 2008r. w Jeleniej Górze na rozprawie sprawy
    z wniosku Gminy Szklarska Poręba -reprezentowanej przez Burmistrza
    Arkadiusza Wichniaka
    z udziałem Mariusza Bacior, Konrada Makówka,Leszka Malkiewicza,
    Krzysztofa Molka,Ewa Witek
    w przedmiocie protestu wyborczego w trybie art.35 Ustawy o Referendum
    Lokalnym

    postanawia :



    1. nakazać uczestnikom postępowania Mariuszowi Baciorowi, Konradowi Makówce,
    Leszkowi Malkiewiczowi, Krzysztofowi Molce, i Ewie Witek jako inicjatorom
    referendum sprostowania nieprawdziwych danych zawartych w ulotce
    rozpowszechnian ej w mieście Szklarska Poręba poprzez sporządzenia ogłoszenia
    w formacie A-3 i wywieszenie go na tablicach informacyjnych Urzędu Miasta
    Szklarska Poręba o treści ,, SPROSTOWANIE'' Na plakacie DOSYĆ LANIA
    WODY! podaliśmy nieprawdziwe informacje, iż Gmina Szklarska Poręba
    dopłaca 1m3 wody i ścieków 0.63zł podczas gdy faktycznie dopłata wynosi
    0.67zł . Nie prawdą jest , że mieszkańcy Szklarskiej Poręby płacą najwięcej za

    wodę i ścieki w całym systemie KSWiK . Nie prawdą jest że Burmistrz i Radni
    postanowili finansować inwestycje KSWiK z kieszeni mieszkańców''.



    2. nakazać uczestnikom opublikowanie na stronie internetowej
    www.2008 referendum.pl ogłoszenia następującej treści,,
    SPROSTOWANIE Na zakładce dopłaty KSWiK znajdującej się na stronie
    www.2008referendum .pl DOSYĆ LANIA WODY !
    podaliśmy nieprawdziwe informacje, iż Gmina Szklarska Poręba
    dopłaca do 1m3 wody i ścieków 0.63zł podczas gdy faktycznie
    dopłata wynosi 0.67zł . nieprawdą jest, ze mieszkańcy Szklarskiej
    Poręby płacą najwięcej za wodę i ścieki w całym systemie KSWiK
    Nie prawdą jest, że Burmistrz i Radni postanowili finansować
    inwestycje KSWiK z kieszeni mieszkańców . Grupa Inicjatywna Referendum".

    3. w pozostałej części wniosek oddalić.
    Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
     
     
    0 # Marzena Czarnecka 2008-12-21 22:28
    Jedyna teza, którą w tej sprawie mogę postawić, to taka, że do statutu miasta (jednego z najważniejszych dokumentów ) nie zagląda nie tylko sąd, ale i większość mieszkańców. Pojęcie "sposobu zwyczajowo przyjętego w gminie" (w postaci tablic miejskich) jest nagminnie zwyczajowo ;-) stosowane w statutach gmin. Proszę np. sięgnąć do decyzji, którą w ubiegłym roku otrzymała nasza gmina w sprawie ponownego rozpatrzenia przez Ministerstwo Kultury kwestii uznania Szklarskiej Poręby za zabytek. Pismo to wisiało na tablicy UM, ponieważ nakazywało powiadomienie społeczności lokalnej w "sposób zwyczajowo przyjęty" w ... jakimś innym mieście :-) Ten sposób informowania to taki schemat administracyjny , więc i urzędnicy ministerialni, przy pomocy operacji "kopiuj-wklej" go zastosowali, zapominając o zmianie nazwy miejscowości.
    Oczywiście, nie mam pewności, że sąd szedł tym tokiem myślenia- być może o to proszono w pozwie?

    Teza, którą tu stawiam, brzmi następująco: Gdyby w statucie określono politykę informacyjną miasta, to byłoby się na co powoływać, żądając różnych sprostowań itp., bo w naszej gminie, "sposoby zwyczajowo przyjęte" byłyby inne, bardziej dostosowane do nowych czasów, a przede wszystkim, bardziej kompleksowe.
    Przy okazji- dziękuję za tego linka. Okazuje się, że nie do końca można wierzyć w słowo pisane, wydane przez naszą władzę, nawet za własne pieniądze.
    Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
     
     
    0 # czytelnik 2008-12-22 09:51
    teza którą Pani stawia nie ma nic wspólnego z postanowieniami sądów, które zwyczajowo sprostowania nakazują rozpowszechniać w źródłach, w których wcześniej rozpowszechnian o nieprawdziwe informacje, a nie na podstawie tego, co jest napisane w statucie miasta.
    ----------------
    "Okazuje się, że nie do końca można wierzyć w słowo pisane, wydane przez naszą władzę, nawet za własne pieniądze."

    przed formułowaniem takich opinii radziłbym sięgnąć do źródła, czyli oryginału sądowego postanowienia bo może się okazać, że internetowy pisarz po prostu się pomylił i podał liczbę mnogą, zamiast pojedynczej :-)
    Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
     
     
    0 # M. Czarnecka 2008-12-22 15:06
    A, to także ciekawe zjawisko, jeśli władza mając do dyspozycji oryginał oraz możliwość porównania z "internetową wersją" nie prostuje tego (o ile - oczywiście - pisarz internetowy się pomylił. A sądząc po tym, że miał do dyspozycji oryginał postanowienia, to chyba daleko do władzy mu nie było?)
    Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
     
     
    0 # czytelnik 2008-12-22 21:36
    Może nie czytają internetu, a pisarz nie wie, że popełnił błąd? Macie temat. Tylko musicie udowodnić, że pisarz, to członek władzy i działał celowo.
    Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
     
     
    0 # do "czytelnika" i CzytelnikówMarzena Czarnecka 2008-12-24 17:04
    Witam,

    resztę dyskusji przenoszę na forum gazety (wejście przez górne menu, temat: referendum) Tam także umieściłam odpowiedź na Pański komentarz.
    Zapraszam.
    Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
     

    Dodaj komentarz


    Kod antysapmowy
    Odśwież

Hipoterapia HIPPONY

Gabinet Stomatologiczny w Szklarskiej Porębie

Reklama

Reklama

Linki sponsorowane

Zobacz ciekawe gry online gry na pieniądze online i dowiedz sie o cheatach!
Opis: Urazy kolan - i zdjęcia
Opis: Masażer do pleców - i zdjęcia
Opis: Masaż orgazm - i zdjęcia
hotel bielsko biała
Opis: Zioła przeciw wypadaniu włosów - i zdjęcia
Opis: Zabieg usunięcia stulejki - i zdjęcia