Czyli: formy i reformy
Formy.
Na spotkanie mieszkańców w sprawie obwodnicy przyszło ponad 30 osób. O przedmiocie spotkania piszemy obszernie w artykule "Obwodnica", tutaj chcielibyśmy zwrócić uwagę na aspekty - formalny i obyczajowy tego zebrania.
Temat spotkania był oczywisty i wyraźnie sformułowany - obwodnica miasta. Krótkie wprowadzenie przez przez organizatorów, czyli grupę mieszkańców. Zaproszeni goście z władz miasta zaczęli opisywać podjęte dotąd działania w sprawie tej inwestycji.
Nagle jeden z mieszkańców, klasyczna "czarna owca", jaka trafi się na każdym zebraniu publicznym urządził chamską awanturę zaproszonym przedstawicielom władz. Miał wielkie pretensje o wykopy i ogólny bałagan w okolicy swojego pensjonatu. Wrzeszczał, wymachiwał rękami... awantura na całego. Wyzywał jedną z organizatorek, sam, z resztą też został zwymyślany grubym słowem. Trudno było zachować zimną krew. Ten cyrk trwał jakieś 5 minut, aż udało się, zupełnie sprawnie, jednemu z gości usadzić gbura zaproszeniem do urzędu na spokojne i rzeczowe omówienie jego problemów. Zebranie potoczyło się dalej bez przeszkód.
Reformy.
Jeden z zaproszonych gości przyszedł na to spotkanie w krótkich gatkach, co wyglądało dość groteskowo - patrz fot. Bokserki należały do osoby PUBLICZNEJ, która znalazła się na spotkaniu zaproszona przez organizatorów. Co innego, gdyby dyndały sobie na kimś z widzów, to są osoby prywatne. Było rzeczywiście gorąco i swobodny strój był, jak najbardziej, uzasadniony. Osoba publiczna to jednak ktoś trochę inny - więcej może, jeśli chodzi o podejmowanie decyzji, ale też więcej musi, jeśli chodzi o zachowanie form. A już zaproszona na spotkanie jako przedstawiciel władzy miasta, z szacunku dla organizatorów oraz publiczności powinna ubierać się odpowiednio.
Z litości nie ujawniamy kim byli awanturnik oraz właściciel czarnych bokserek.
Podsumowanie.
Z jednej strony mamy gbura potrafiącego wrzeszczeć arogancko na publicznym spotkaniu. Z drugiej strony mamy osobę publiczną bez wyczucia towarzyskiego - ot, gafa. Wystarczyło spojrzeć jak byli ubrani mieszkańcy, a zwłaszcza organizatorzy - eleganccy, starsi państwo.
Gbur skompromitował sam siebie i to jego problem, ale rozwalanie spotkania publicznego to już problem ogólny. Tym razem organizatorami zebrania byli mieszkańcy, więc miasto nie odpowiada za braki organizacyjne. Tym nie mniej, urzędnicy miejscy, nauczeni doświadczeniem, i to od dawna, z jakimi orłami kultury osobistej mają publicznie do czynienia, nie powinni pojawiać się na takich spotkaniach bez dwóch dodatkowych osób - moderatora spotkania, który będzie osobą prowadzącą, nie będącą zarazem „stroną” w spotkaniu, oraz strażnika miejskiego. Zawsze trzeba pokierować rozmową, tak aby załagodzić napięcia, a czasem, niestety, wyrzucić jakiegoś trudnego uczestnika za drzwi.
Wniosek.
Może to dobrze, że na obwodnicę będziemy czekać 7 do 10 lat. To akurat wystarczająca ilość czasu na naukę form i na reformy naszego życia publicznego. Nie będzie obciachu na uroczystości oddania obwodnicy do użytku.
Komentarze
Czekamy na merytoryczne opinie i komentarze do tekstów. Poczucie humoru mile widziane
Wasz Wasz TrollUBolek
_______________ _______________ _______________ _____
od redakcji: Redakcja zwraca uwagę na treść komentarzy, a nie na adresy, które , w większości, są i tak fałszywe.
Taka jest cena bycia anonimowym - zawsze ktoś może podszyć się pod czyjś nick. A jak widać- trolli ci u nas dostatek.
Tak więc, parafrazując ostrzeżenie znane z opakowań papierosów: "ANONIMOWOŚĆ ALBO UNIKATOWOŚĆ- WYBÓR NALEŻY DO CIEBIE" - zachęcamy do pisania z prawdziwych kont, pod równie prawdziwymi imionami i nazwiskami. Uwzględniamy zastrzeżenia zachowania danach osobowych do wiadomości redakcji.
_______________ _____________
Od red: bardzo proszę, mam jednak na imię Juliusz
Acha, jeszcze jedno - proszę uprzejmie o używanie małych liter, a dużych w razie ortograficznej konieczności. Pisanie tylko wielkimi to "krzyk" w necie, a po co wrzeszczeć, jeżeli to samo można powiedzieć "po wielkiemu cichu"
_______________ ________
Od red: komentarz skrócony
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.