W ekstremalnych warunkach przyszło spotkać się mieszkańcom Szklarskiej Poręby Dolnej z przedstawicielami władz miasta.
W piątkowy wieczór (16 października, godz. 18.00), w Klubie Integracji Społecznej, na własnej skórze odczuliśmy atak jesiennej zimy: z braku energii elektrycznej spotkanie odbyło się przy świecach i w zimnie.
Na szczęście gospodarze spotkania zadbali o gorącą herbatę, więc pomimo niesprzyjających okoliczności przyrody - dyskusja trwała aż do 20.30.
 Tym razem władze miasta reprezentowane były przez zastępcę burmistrza, Zbigniewa Brożka oraz Grzegorza Sokolińskiego przewodniczącego rady miejskiej. Na sali obecni byli także radni: Irena Rzemieniewska (organizatorka spotkania), Przemysław Wiater oraz asystent burmistrza, Zbigniew Mądzelewski.
Mieszkańców miasta reprezentowało natomiast 9 osób.
Â
Na rozgrzewkę dowiedzieliśmy się, jak wygląda stan niektórych inwestycji w mieście - sprawozdanie przedstawił Zbigniew Brożek.
Â
Nasza największa inwestycja, czyli Karkonoski System Wodociągów i Kanalizacji - na pewno nie zostanie oddana w terminie. W zawiązku z opóźnieniami w budowie sieci (konieczność zmiany sposobu odprowadzania ścieków i różne "wpadki" projektowe), nie ma co liczyć na to, że nawierzchnie dróg, pod którymi będzie przebiegać sieć wodno - kanalizacyjna, zostaną w tym roku odtworzone w całości. Tym bardziej, że nagły atak zimy przerwał prace. Ale, co jest pocieszające, tam gdzie były drogi gruntowe, będzie kiedyś położona nawierzchnia asfaltowa.
Â
Ponadto:
Â
-Jest nadzieja, że Park Dinozaurów ruszy na Boże Narodzenie. Już wkrótce mają się w mieście pojawić ogłoszenia o naborze pracowników.
Â
- Ze względu na przewlekłość postępowania z wydawaniem pozwoleń na budowę przez starostwo - park rodzinnej rozrywki "Esplanada" będzie się
budował w przyszłym roku.
Â
- Zakończyły się już wszelkie rozmowy i formalności z podmiotami zewnętrznymi w sprawie budowy nowego wyciągu. Zostały jeszcze tylko formalności pomiędzy gminą a inwestorem - ale tu podobno jest już wynegocjowany projekt umowy. I co ważne- na takich samych zasadach jak z innymi podmiotami inwestującymi w Szklarskiej Porębie.
Â
- Ul. 11 Listopada: zdecydowano się, w celu "uratowania" wcześniej wydanego pozwolenia na budowę, na wykonanie przebudowy tej ulicy wg projektu, który - wykonany "za poprzedniej władzy" ma sporo niedociągnięć. Min w kilku miejscach ulica będzie węższa, bo nie wykupiono gruntów przylegających do drogi, projektu nie powiązano z KSWiK, brak jest osobnego pozwolenia na budowę drogi przez przejazd kolejowy (jest to tzw teren zamknięty, pozwolenia wydaje wojewoda) To wszystko będzie trzeba skorygować później.
Â
- Finalizuje się sprawa alternatywnego połączenia Marysina z resztą miasta, przez mostek na ul. Stromej. Dodatkowa droga jest ważne w przypadku wysokiej wody w Kamieńczyku, która przelewa się przez ul. 1 Maja.
Â
- Trwa procedura komunalizacji części ul. Kolejowej - jest to sprawa zaniedbana przez poprzednie władze, wiele lat temu i teraz odbija się czkawką w chwilach, kiedy miasto usiłuje się rozbudowywać. Takich zaniedbanych spraw jest kilka, ponieważ jednak są to ulubione tematy obecnej władzy, wiec nie będziemy jej wyręczać- zapraszamy zainteresowanych na spotkania w innych dzielnicach Szklarskiej Poręby lub na sesje.
Â
- W mieście powstały i powstają nowe obiekty sportowe - boiska. Będzie więc gdzie pokopać w piłkę. Jakie propozycje spędzania wolnego czasu dla dziewcząt/kobiet, poza karierą cheerleaderki, przygotowało miasto i czy w ogóle ktoś zapytał płeć piękną, jakby chciała spędzać swój czas wolny po szkole lub po pracy? Mamy nadzieję, że dowiemy się tego przy następnej okazji.
Â
Â
Sprawy lokalne i indywidualne, uprzykrzające życie mieszkańcom to, nie ukrywajmy, prawdziwy powód, dla którego ludzie przychodzą na takie spotkania z władzą. Każdy chce dowiedzieć się, co konkretnie w jego sprawie można zdziałać. Albo, dlaczego pomimo wcześniejszych obietnic, nie zdziałano jeszcze nic. Tak więc, po zakończeniu prezentacji przez Z. Brożka, nastąpił czas na pytania z sali.
Problemy poruszane przez Szklarskiej Poręby Dolnej to:
Â
- Kłopoty przy wjeździe na ul. Kościuszki spowodowane poprzecznie wkopanymi ułożonymi belkami, wystającymi ok. 10-15 cm nad drogę, co skutecznie utrudnia wjazd. Z. Brożek tłumaczył wkopanie belek koniecznością stabilizowania gruntu przed ostatecznym utwardzeniem drogi. Po zakończeniu prac KSWiK ma tam zostać położona nawierzchnia asfaltowa. Na razie jednak mieszkańcy, zamiast cieszyć się z drogi- mają tylko problem.
Â
- Rwące potoki wypłukujące drogę na ul. Waryńskiego - woda ma być ujarzmiona przy okazji prac związanych z organizacją miejsca parkingowych przy zespole boisk na ul. Waryńskiego.
Â
- Uciążliwy sąsiad składujący obornik na łące, w miejscu niezabezpieczonym, niezgodnie z przepisami. Poza fetorem, doskwierającym wszystkim w okolicy, w sąsiednim domu woda, która po opadach deszczu zawsze podchodziła w piwnicy, obecnie zamienia się w gnojowicę. Niestety, na razie nie skutkują żadne mandaty ani wezwania, jakaś dziwna urzędnicza niemoc zapanowała w tej sprawie.
Â
- Ul. Waryńskiego: skarga na właściciela jednej z posesji, który nie kosi dwumetrowych chaszczy rosnących na jego posesji. Działka graniczy z budynkami należącymi do innych mieszkańców, którzy starają się dbać o porządek i szpeci ich otoczenie. Niestety, Straż Miejska nie reaguje na skargi mieszkanki.
Â
- Ul. Zielona i ul. Ludowa - ekipa WAMAR-u nie posprzątała po sobie. Śmieci nie tylko szpecą ale - przede wszystkim - blokują przejazd.
Â
- Ul. Piastowska 22 - "tragiczna" klatka schodowa, nie remontowana od lat, strach po niej chodzić. Starsza pani prosi o remont, ponieważ mieszka z niepełnosprawnym synem, który nie jest w stanie zejść po tych schodach.
Â
I tu jest problem, bo budynek to tzw mała wspólnota i musi być zgoda wszystkich właścicieli na remont. (Nie wiemy jednak, czy o tę zgodę MZGL, jako współwłaściciel w ogóle już występował? )
Â
-JELONEK czyli - zdaniem mieszkańców - "wizytówka" Szklarskiej Poręby Dolnej. Pytanie - kiedy przestanie straszyć wszystkich miejscowych i przyjezdnych? Na razie gmina stara się wyprowadzić stamtąd lokatorów i odzyskać pieniądze od właścicielki lokalu, która nie wpłaciła gminie pełnej kwoty za "Jelonka", ale wg aktu notarialnego jest już jego właścicielką.
Â
Na zakończenie spotkania rozmawiano o planach komunikacyjnych miasta. Szklarska Poręba Dolna jest, pomimo kilku kursów jadących przez te dzielnicę, słabo skomunikowana z resztą miasta. W sobotę i niedzielę w ogóle trudno jest się stamtąd wydostać. To poważny problem, szczególnie, że stawiamy na rozwój usług turystycznych. Bezpośredni dojazd do Jakuszyc jest w ogóle niemożliwy, a wielu turystów chciałoby skorzystać z tamtejszych tras narciarskich.
Â
Grzegorz Sokoliński mówił o pomysłach na komunikację miejską. Niestety, plany połączenia siecią komunikacyjną Szklarskiej Poręby z Karpaczem, Kowarami i Świeradowem nie wypaliły - tamtejsze samorządy nie wyraziły zainteresowania realizacją wspólnego pomysłu. Teraz planuje się uruchomienie komunikacji na mniejszą skalę, w oparciu o porozumienia z właścicielami infrastruktury i bazy noclegowej. Jednak zmiany w ustawie o finansach publicznych spowodowały, że nie da się już prowadzić zakładu komunikacyjnego w formie zakładu budżetowego, będzie trzeba powołać spółkę z o.o. A to znacznie zwiększa koszty prowadzenia takiego przedsięwzięcia, bowiem wiąże się dodatkowo z utrzymaniem zarządu i rady nadzorczej.
Na teren Szklarskiej Poręby chce również wejść jeleniogórskie MZK. Trzeba jednak uważać, żeby jeden duży przewoźnik nie "wyciął" konkurencji, a potem - jako monopolista, nie narzucił swoich warunków.
Â
Obecnie, zdaniem G. Sokolińskiego, najlepszym rozwiązaniem problemów komunikacyjnych Szklarskiej Poręby, a przede wszystkim - połączenie Szklarskiej Poręby Dolnej z Górną i Jakuszycami, byłoby wykorzystanie sprawnego połączenia kolejowego do Jakuszyc. Tu jednak musimy się liczyć z koniecznym remontem torów na odcinku Szklarska Poręba - Jelenia Góra, a więc znów czeka nas chwilowa przesiadka z pociągu na autobus.
Â
Komunikacja, nie tylko miejska, ale także ta przez miasto (tranzyt) i ta obok miasta (obwodnica!) to temat, na który można dyskutować godzinami. Jako gmina, przez którą przebiega droga krajowa oraz drogi wojewódzkie i powiatowe, mamy wpływ tylko na rozwiązanie części problemów i z tym się musimy, niestety, pogodzić.
Â
Po sformułowaniu tego wniosku, zziębnięci uczestnicy uznali konieczność zakończenia spotkania.
Â
Â
Â
Komentarze
Nie przesadzajmy z tą gminną popularnością...
To znaczy, że można z ukrycia dowalać niekonkretnemu człowiekowi?
A jeśli już mowa o Pani NN. To jak można przeczytać, nie jest ona osamotniona w utrudnianiu życia mieszkańcom. Tu cytat:
"Uciążliwy sąsiad składujący obornik na łące, w miejscu niezabezpieczon ym, niezgodnie z przepisami.Niestety, na razie nie skutkują żadne mandaty ani wezwania, jakaś dziwna urzędnicza niemoc zapanowała w tej sprawie."
To jak z psami pani NN. Nie pomagają mandaty. Psy biegają i srają, a pani NN nie sprząta. Może dlatego, że władza nie dała pani Ewie słynnych torebek na psie kupy.
_______________ __
Od redakcji: no to sobie czytelnik przywalił niekonkretnemu
Jak już zapadnie klamra czasu: kto?
I tak po kolei - kto za co?
I na koniec - jak stara władza jest nowa albo, jak nowa jest stara?
Tak na szybko, to urodziła mi się następująca refleksja:
Władza działa na tych, którzy ją sprawują, jak afrodyzjak. Więc ci "przy władzy" są przez całą kadencję młodzi (a niektórzy sobie tę młodość przedłużają nawet na kilka kadencji), więc z tego punktu widzenia, nowa władza jest zawsze nowa
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.