Publikujemy list Czytelnika, pana Leopolda Galickiego poruszający sprawę budowy nowej obwodnicy Szklarskiej Poręby.
17-go sierpnia 2009 uczestniczyłem w spotkaniu na temat obwodnicy, które odbyło się w restauracji Kaprys. Burmistrz miasta Arkadiusz Wichniak i przewodniczący rady miejskiej Grzegorz Sokoliński przedstawili aktualny stan rzeczy dotyczący możliwości wybudowania obwodnicy.
G. Sokoliński nakreślił jaka jest aktualna, w sensie techniczno - administracyjnym, perspektywa wybudowania obwodnicy. A. Wichniak przedstawił lokalne, krajowe jak i unijne polityczno-ekonomiczne okoliczności. Idea obwodnicy była poważnie dyskutowana już w 2006, zarówno w ramach długoplanowej polityki zagospodarowania przestrzennego miasta jak i na lamach lokalnych publicznych mediów.
Odprowadzenie przede wszystkim ciężkiego transportu, nowa obwodnica, która biegłaby od Piechowic, pomijając centrum Szklarskiej, do Jakuszyc, jest rozsądnym i na dłuższą metę koniecznym rozwiązaniem. Nie ma dziś szanującego się miasta w Europie, mającego ciekawe, atrakcyjne i zabytkowe centrum, które, jeśli już tego nie zrobiło, to nie miałoby konkretnego planu, aby zlikwidować przejazd ciężkiego transportu drogowego przez centrum miasta. Ciężki drogowy transport ogromnie rozwinął się w ciągu ostatnich 30 lat, podczas gdy rola kolei jako środka towarowego transportu dramatycznie się zmniejszyła.
Zarówno burmistrz A. Wichniak jak i przewodniczący rady miejskiej G. Sokoliński, wyrazili swoje jak najbardziej pozytywne nastawienie do obwodnicy. Obydwaj skończyli jednak z dużym „ALE”. Końcowe konkluzje, co do rychlej budowy obwodnicy, nie były dlatego optymistyczne.
Dlaczego „ALE” ?
Szosa Czeska E65 jest droga międzynarodowa. Jakuszyce i Cieszyn maja wątpliwy zaszczyt bycia głównymi granicznymi przejazdami miedzy Polska a Czechami. Dlatego ta istniejąca czeska szosa, a w niej odcinek miedzy Piechowicami a Jakuszycami, maja, wygląda na to, najwyższy priorytet w krajowym zarządzie dróg, który musi tez brać wzgląd na wymogi Unii Europejskiej. Kilka lat temu zdarzyło się obsuniecie skal na odcinku od Piechowic w stronę Szklarskiej Poręby. Z pewnością zwróciło to zdarzenie w Warszawie specjalna uwagę na stan techniczny właśnie tego odcinka czeskiej szosy. Zrobiono specjalistyczne badania, m.in. przy pomocy ultradźwięku. Stwierdzono, ze są braki techniczne, co czyni, ze droga „paruje”, i ze odprowadzanie podpowierzchniowej wody jest złe, a wiec można powiedzieć o podmywaniu drogi. Chociaż remont tego odcinka był przeprowadzony stosunkowo nie tak dawno, trzeba na nowo drogę remontować, konkludują eksperci. I na remont ten właśnie remont odcinka od Piechowic do Jakuszyc jest już przeznaczonych około 100 mln zł. Prace już ruszyły np. powyżej Szklarskiej Poręby w rejonie huty. Przez minimum rok cały ruch będzie kierowany na objazd. W jaki sposób będą wielkie ciężarowe wozy mogły używać objazdu, który w żaden sposób nie daje się dla dużych ciężarówek? Trudno to sobie wyobrazić.
Jednym z tych momentów, które składają się na „ALE” obwodnica na razie jest nie realna, jest ta argumentacja, ze przewoźnicy, tzn. firmy transportowe, według unijnych reguł, maja prawo żądać bezpiecznej przejezdności dróg międzynarodowych, a szczególnie tych, które prowadzą do głównych przejść granicznych. Takim przejściem, jak już wspomniano, są niestety Jakuszyce. Chodzi tu o straty ekonomiczne w wypadku, gdyby dojazdu do Jakuszyc okresowo nie było i ciężarówki musiałyby używać dłuższych tras. Na to należy odpowiedzieć: przecież zamknięcie na rok odcinka od Piechowic do Szklarskiej, tez zmusi te dane firmy transportowe kierować swoje ciężarówki na dłuższe trasy, ponieważ aktualny objazd wydaje się być całkiem nie realnym?
Na ALE składa się również argument o niebezpieczeństwie związanym z dalszym korzystaniem odcinka od Piechowic do Szklarskiej w tym stanie w jakim jest.
Na to należy odpowiedzieć: są przykłady wzięte z bogatych państw, a mowa jest tu o Stanach Zjednoczonych, gdzie eksperci dobrych kilka lat temu stwierdzili, ze duży procent dróg państwowych, w tym mostów, jest w tak złym stanie technicznym, ze grozi to zapadnięciem, obsunięciem drogi, itp.. Dopiero obecnie rząd Obamy podjął stanowcze kroki aby polepszyć amerykańską infrastrukturę, w tym drogi i mosty. Ale przechodząc na polskie podwórko, to przecież duży odcinek szosy od Piechowic w gore, jest stosunkowo bardzo dobry, nie tylko na miarę polskich dróg, ale i zagranicznych. Oczywiście jest to oszacowanie nie za pomocą ultradźwięków i innych specjalistycznych mierników. Ale gdyby tak zacząć mierzyć specjalistycznie inne odcinki międzynarodowych dróg, np. na trasie Jelenia Góra -Zgorzelec, lub od Strzegomia w stronę autostrady na Wrocław, albo od Szklarskiej do Jakuszyc, na pewno tez trzeba było by te odcinki zamknąć i szybko remontować ze względu na potencjalne wypadki spowodowane tym czym innym technicznym niedociągnięciem w stanie drogi. Wyboista, na wielu odcinkach, droga od Strzegomia do autostrady powoduje miejscami takie bujanie samochodu, tak jakby się jechało wozem konnym. Oczywiste jest, ze w miarę jak środki ekonomiczne na to będą pozwalać, wszystkie drogi powinny być dobre, a zatem bezpieczne.
Wyższe siły
Wydaje się jednak, ze to jakieś wyższe siły decydują o rozwiązaniach konkretnych lokalnych problemów, które tez maja krajowe, i wręcz unijne implikacje. Mówiąc tu o wyższych silach, mam na myśli, siły odlegle, mówiąc poetycko, gdzieś tam z warszawskich czy brukselskich obłoków patrzące na ziemie. Jeśli im coś tam podpadnie – a podpadł im odcinek od Piechowic do Szklarskiej – to chcąc być czystymi, jak te obłoki z których patrzą na zwykłych śmiertelników, łatwo im szybko wytrzasnąć 100 mln zł., podczas gdy 50 mln zł, które miałoby kosztować wybudowanie obwodnicy - według nie tak dawnego oszacowania – to takie pieniądze nie istnieją. A o planach obwodnicy mówiono poważnie, jak przedtem wspomniano, już w 2006.
Mówimy tu o konkretnym przykładzie określonego celu, którym jest z jednej strony dobra droga od Piechowic do Jakuszyc, a z drugiej strony, odciążenie od ciężkiego transportu centrum Szklarskiej. Tutaj można wykazać się zdolnością do gospodarności: zaoszczędzić pieniądze, które są przecież potrzebne na remont i budowę innych dróg. Myślę, że 100 mln zł, na remont odcinka z Piechowic do Szklarskiej, to unijne pieniądze. Bruksela to naprawdę wyższa siła, i lepiej w ogóle wykorzystać to co dają. Na spotkaniu nic o takim czymś – że te 100 mln zł to pieniądze Brukseli – nie zostało powiedziane. Jeżeli zaś, to polski podatnik płaci za remont szosy to „wyższe siły” powinny, tym bardziej, zrozumieć konieczność wydania 50 mln zł na nową obwodnicę.
Nie chodzi tu jednak tylko o gospodarność, ale tez bardzo istotną rzecz dotyczącą zdrowszego środowiska naturalnego. Należy tu zapytać: czy „wyższe siły” zobaczyły kiedykolwiek tam z obłoków i rozważały jak szkodliwe zdrowotnie na dłuższa metę są spaliny wielkich ciężarówek i autobusów, kiedy przejeżdżają one dosłownie 1 m od chodnika? Przecież tu jest mowa o środowisko ludzkim, o dzieciach i matkach, które np. idą do przychodni lekarskiej lub po bułki w piekarni.
Nie tylko w Polsce
Na sierpniowym spotkaniu w Kaprysie padło tez stwierdzenie, ze u nas w Polsce to tak już jest. To stwierdzenie było częścią repliki ze strony Urzędu Miasta na wysunięty przez jednego z obecnych argument. Stwierdził on, ze istniejące oszacowanie kosztów budowy obwodnicy mówi o cenie rzędu 50 mln zł, a powiedzmy, ze aktualnie, biorąc pod uwagę inflacje, to 60 milionów zł. A wiec mówimy tu, porównując koszt budowy obwodnicy to do kosztu remontu istniejącej szosy z Piechowic do Szklarskiej, tzn. koszt minimum 100 milionów zł, przecież o cenie, która jest prawie dwukrotnie wyższa.
Budowa obwodnicy, według aktualnych ekonomiczno-administracyjno-politycznych warunków dotyczących remontów i budów dróg, możne najwcześniej rozpocząć się za 7 lat. Jest bardzo prawdopodobne, ze za siedem lat, stan drogi między Piechowicami a Szklarska na dobre może się pogorszyć; 20 tonowe ciężarówki robią swoje, szczególnie w górskim klimacie. „No tak to już u nas jest” – stwierdza wiele Polaków, jeśli jakieś rozsądne rozwiązanie nie możne być zrealizowane. Reguły, regułki, układy: tu mój ministerialny budżet, tu twój, całkiem rożne skarbonki, nie da się pieniędzy przerzucić, nie da się skomunikować. Komórki przecież odmawiają pracy, jeśli się dzwoni z resortu do resortu, czy też z lokalnego zarządu do centralnego. Ekspertyzy wydawane tam gdzieś z wysoka, z obłoków, są prawie ze boskimi wyroczniami. Panowie, którzy tam na wysokich szczeblach pracują, którzy kończyli najlepsze uczelnie, nie potrafią się dogadać, bo progi między instytucjami, nie mówiąc już o barierach oddzielających instytucje od przedsiębiorców, są tak wielkie, ze żadne próby komunikacji ich nie pokonają. Dlatego trzeba 7 lat (słownie, siedmiu lat) żeby się do takiej obwodnicy przygotować.
Nie tylko w Polsce tak jest. Tak się dzieje też w innych krajach. Na układy nie ma rady. Dotyczy to bezradności wobec tzw. sił wyższych, które dobrze jest znane w większości nowoczesnych społeczeństw, a wśród nich również tych uznawanych za najlepsze społeczeństwa świata. Lecz w krajach, gdzie drogi i generalnie cala infrastruktura od wielu dekad była rozwijana i utrzymywana na przyzwoitym poziomie dzięki dużo większym budżetom, niż w Polsce, poddawanie się „siłom wyższym” i układom na które nie ma rady, nie ma tak dużych negatywnych rezultatów, jak to właśnie dzieje się w Polsce. Wyrazem dobrego gospodarowania byłoby wydanie nie 100 mln zł na remont fragmentu drogi, a 50 mln zł na nową obwodnicę. Gdyby dobre gospodarowanie stało się powszechne w Polsce, mogłoby szybciej doprowadzić kraj do standardów panujących w infrastrukturze zachodnich i północnych sąsiadów Polski.
Co można zrobić
Gdyby nie było 100 mln zł na remont drogi z Piechowic do Szklarskiej Poręby, sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej. Z próżnego i Salomon nie naleje. Przy tym trzeba tez zdać sobie sprawę z tego faktu, ze społeczeństwo naszej doby jest bardzo skomplikowane, co wyraża się m.in wieloma kasami, rożnymi budżetami, zarządami, itp.. Dlatego z wielu przyczyn biurokracja i polityczno-administracyjne instytucje stanowią dżunglę. Paradoksalne, ale bez takiej polityczno-adminstracyjnej i biurokratycznej dżungli, panowałby chaos i anarchia w samym społeczeństwie, tzn. między ludźmi Nie można jednak argumentów układów, na które nie ma rady - używać jako wykrętów przed zorganizowaniem poważnej debaty na temat obwodnicy. Musi się w końcu znaleźć miejsce, gdzie decydenci z wysokich i niższych szczebli (z Warszawy, Wrocławia, Jeleniej Góry i Szklarskiej Poręby), mogliby się spotkać, aby podjąć gospodarską sensowną decyzję. Powtórzmy: jest 100 mln zł.. Trzeba je skanalizować na obwodnice. Kosztuje ona „tylko”, biorąc to już z 20% dodatkiem na inflacje, 60 mln zł. Reszta, 40 mln zł, możne pójść m.in na wydatki związane z ekspresowym stworzeniem projektu i szybkim znalezieniem wykonawcy. Ekspresowe znaczy tu ekstra zapłaty dla projektantów, administracyjnych instancji i wykonawcy, by dużo szybciej niż normalnie wykonali dane fazy w procesie budowy obwodnicy. Przecież w gospodarce rynkowej pieniądze maja coś do powiedzenia, nieprawdaż?
Część z tych 40 mln zł można by przeznaczyć na fundusz dla firm transportowych, które miałyby dane straty spowodowane dłuższym kilometrażem w wypadku, jeśliby coś się technicznego nagle stało z istniejącym odcinkiem od Piechowic do Szklarskiej, i trzeba by było go zamknąć dla ciężkiego transportu, a obwodnica byłaby jeszcze w trakcie budowy. I na pewno zostałyby pieniądze na wielka zabawę dla mieszkańców Szklarskiej. Jak to Amerykanie mówią, byłaby to „win-win” sytuacja – w której każdy wygrywa.
Komentarze
masz rację! To temat zastępczy! facet pisze o obwodnicy ale nie ma o tym pojęcia. Zamiast zajmować się obwodnicą, trzeba zająć się pensjonatami FWP i wymyślić sposób, jak je nam sprzedać bez przetargu.
Cóż dalej? Sądzę, że remont drogi krajowej nr 3 jest niezbędny, bo zanim powstanie obwodnica, to ta droga się rozsypie. Tak więc niech remontują. Zwłaszcza, że obwodnic nie buduje się w ciągu kilku lat. Na razie jesteśmy na etapie walczenia o decyzję w sprawie budowy i na tym powinniśmy się skoncentrować. To może jeszcze zająć kilka lat, ale od determinacji wszystkich mieszkańców zależy jak długo.
Obwodnica to oczywiście pieśń przyszłości, ale jeśli dziś nie będziemy się o nią starać, to ta przyszłość będzie się od nas oddalać.
Oczywiście są tacy, którzy pomysł nazywają kosmicznym. "Fucktami Karkonoskimi" , głosami Jędrusiów synów pozostających na emigracji nie ma co się przejmować. To polityczny folklor.
Czytelnik X bardzo sie jednak myli piszac, ze obwodnic nie buduje sie w ciagu kilku lat. Prosze tu sobie na dole przeczytac o przykladzie budowy odcinkow autostrad (!), o dlugosci odpowiednio 25 i 22 km. Jest to wzmianka prasowa z wrzesnia 2009. Przetargi na budowe tych odcinkow odbyly sie tez we wrzesniu 2009, a te dane odcinki autostrad maja byc oddane do uzytku w 2012. A wiec budowa jednego odcinka autostrady ma trwac nieco ponad dwa lata.
Obwodnica z Piechowic do Szklarskiej, trzeba tu dodac, ma biec przez tereny, gdzie nie leza zadne prywatne wlasnosci, a wiec nie ma tu elementu prawnego, ktory czesto hamuje budowe drog.
List czytelnika opublikowany w publicznym srodku przekazu, jakim jest internetowa gazeta „Glos Szklarskiej Poreby”, jest przeciez waznym, mozna by to nazwac, „surowcem” w tym wlasnie przemysle demokracji, o ktorym tak sie duzo i wspaniale pisze.
W rzeszowskim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wybrano najkorzystniejs ze oferty w postępowaniu przetargowym na zaprojektowanie i budowę autostrady A4 na odcinkach Jarosław (w. Wierzbna) - Radymno i Radymno - Korczowa (gr. państwa). Dla 25-kilometrowego odcinka Jarosław (w. Wierzbna) - Radymno wybrana została oferta konsorcjum firm w składzie BUDIMEX DROMEX S.A. i FERROVIAL AGROMAN S.A. z Hiszpanii (969,2 mln zł), zaś dla 22-kilometrowego odcinka Radymno-Korczowa (gr. państwa) oferta firmy J&P AVAX z Grecji (818,5 mln zł). Całość inwestycji będzie kosztować 1,7 mld zł, oszczędność w porównaniu z kosztorysem inwestorskim wyniosła około 560 mln zł.
Wpływ na wybór zwycięskich ofert miał bilans ceny i oferowanego okresu gwarancji. Na składanie ewentualnych protestów wykonawcy mają 10 dni. Termin oddania autostrady A4 do ruchu na wspomnianych odcinkach to kwiecień 2012 r.
16.09.2009
Zejdź pan z obłoków! Nie twierdzę, że obwodnicy nie można wybudować w 2-3 lata. Uważam jednak, że etap przygotowań (decyzji o budowie, projektowania, znalezienia finansowania, pozwoleń na budowę, ujarzmienia protestów pseudo ekologów itp. ) trwać będzie wiele lat. Dziś jesteśmy (my zwolennicy) na etapie przekonywania do tego, że obwodnica w proponowanym kształcie jest możliwa. Ale na razie nie słychać wspólnego głosu w tej sprawie w samym mieście. Jest grupa ludzi, skupionych wokół tzw. "opozycji" i wydawanym organie "Fuckty Karkonoskie", która pomysł nazywa kosmicznym. Przeciwnicy z miasta swoją postawą wyłącznie przeszkadzają.
Dlatego trzeba tu jeszcze raz powtorzyc: droga krajowa nr 3 ma tez status trasy miedzynarodowej : E65. Jest ta trasa wazna dla ciezkiego transportu jak i samochodow osobowych. Ale jest to skandalem, jesli wymogi i potrzeby krajowego i miezynarodowego transportu maja byc realizowane kosztem tak dobitnego zanieczyszczani a ludzkiego srodowiska i zmniejszania atrakcyjnosci miasta, ktore zyje z turystyki, i ktore dzieki swemu wspanialemu polozeniu jest tez atrakcyjne na skale miedzynarodowa, i dlatego tez jest w stanie przynosic polskiemu panstwu potrzebne dewizy. Czy piszac to, jest to wyraz bujania w oblokach?
nigdy nie napisałem , że nie ma szans powodzenia. Napisałem, że nie ma szans na realizację w krótkim czasie. Obwodnica to zadanie bardzo skomplikowane. Ale może się mylę. Za rok są wybory. Proszę stanąć do walki o fotel burmistrza (burmistrzyni) i w kampanii obiecać mieszkańcom, że wciągu pani kadencji wybudowana zostanie obwodnica. Ja gwarantuje, że nie zostanie.
Powtarzam - obwodnica to pieśń przyszłości. może nawet 10 lat. Czy w związku z tym nie należy się o nią starać? Nie! Wręcz przeciwnie. I wydaje mi się, że obecne władze to robią (ludzie będący u władzy o obwodnicę walczyli zanim zostali radnymi).
Rozumiem Pani zniecierpliwien ie. Cóż. Radzę nadal lobbować i uzbroić się w cierpliwość.
Za pana rządów zapewne znikną wszelkie problemy, a sprawy administracyjne załatwiane będą od ręki. Kto wie, może zostanie pan nawet premierem, a później prezydentem nawet samej UE.
Tylko jedno małe ale: proszę wytłumaczyć, dlaczgo obwodnica Wrocławia budowana jest 10 lat od momentu podjęcia decyzji, a obwodnica Kłodzka 8 lat.
Przypuszczam, że nie ma pan pojęcia o przepisach, warunkach jakie trzeba spełnić. Budowa drogi to nie budowa . Administracyjne jest to zadanie bardziej skomplikowane.
I najważniejsze: odnoszę wrażenie, że pan nie czyta tego co napisałem. Proszę zacząć od początku, zaczynając od 2009-11-01
Wiedząc, że E65 jest tak ważna dla drogowców, trzeba ich przekonywać, ze zmiana jej przebiegu na odcinku Piechowice-Jakuszyce jest konieczna z punktu widzenia interesu miasta – MAGICZNA SZKLARSKA PORĘBA.
Oni – drogowcy dbają o swój interes – chcą utrzymać E65 w jak najlepszej formie aby NAJCIĘŻSZE TIR-y miały po czym jeździć.
My – jako magiczne , turystyczne miasto mamy interes przeciwny: wyprowadzić tranzyt z miasta.
Uważam, że prawda, nawet gorzka jest lepsza, niż najsłodsze kłamstwo. Jeśli burmistrz mówi, że obwodnica ma szansę powstać za 10-15 lat, to znaczy, że realnie stąpa po ziemi. Robienie mu z tego zarzutu, że zniechęca mieszkańców, jest dla mnie dziwne. Ale ktoś już napisał - proszę startować w wyborach. Jak pani wygra, będzie pani opowiadać, że obwodnica wybudowana zostanie za 2-3 lata. Skutecznie będzie pani czarować mieszkańców. Oby tylko nie okrzyknęli panią czarownicą. Później pozostanie już tylko stos.
Jestem za obwodnicą.
Chętnie porozmawiam na ten temat. Mieszkam przy ul. Jedności Narodowej 14. Zapraszam.
szklarskaporeba.org/.../
Pani Czekaj jeszcze sobie poczeka na ten cud nad kamienna. Widzialy galy co braly. trzeba bylo knajpy nie robic przy drodze miedzynarodowej . jak kupowala pani ten budynek to misiuk ani nikt z wladzy o obowdnicy nic nie mowi. nawet o tym nie myslal.
A tak na marginesie:
-UMIEJĘTNOŚĆ SŁUCHANIA, to sztuka, której powinniśmy się uczyć wszyscy.
-KONSTRUKTYWNA KRYTYKA jest pozytywna, gdyż ma na celu przedstawienie innego spojrzenia na dany temat.
-USZCZYPLIWOŚĆ jest zjawiskiem negatywnym.
Uważam, że jest to niewątpliwy sukces pomysłodawców obwodnicy Szklarskiej Poręby. Być może ja nie doczekam końca tej budowy, ale doczekają moje dzieci i im z tego powodu będzie lepiej. "Opozycja" może sobie nadal pisać o mowie trawie lub też kosmicznych pomysłach, ale jak na razie to górą są pomysłodawcy.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.