Najważniejszą częścią ostatniej sesji rady miejskiej z dnia 30. czerwca br. było sprawozdanie prezesa KSWiK Lesława Kowalczyka z postępu oraz z opóźnienia inwestycji.
Położono już 27 km kolektorów i 11 km rur wodociągowych. Prace się toczą, ale już wiadomo, że o dotrzymaniu terminów nie ma mowy. Największą przeszkodą, zdaniem prezesa, są błędy projektowe – na same poprawki KSWiK wydał już więcej pieniędzy niż kosztował sam projekt! Następnym hamulcem są niekończące się boje formalne z właści-cielami posesji, którzy nie zgadzają się z przejściem wykopów po ich terenie.
Bywa, że działki w międzyczasie zmieniały właścicieli. Kto inny wyrażał zgodę, kto inny miałby ją podtrzymać, ale nie ma na to ochoty. Problemem są też opory właścicieli, którzy udają, zdaniem prezesa, że nie wiedzieli o planowanej inwestycji, chociaż mieli to napisane czarno na białym w warunkach zabudowy swoich posiadłości. Tak jest np. z zatrzymaniem odcinka wykopów pod nowy kolektor na ul. Jedności Narodowej. Są też tacy, którzy zajęli pod „swoje” tereny miejskie i ani myślą z tego zrezygnować mając w nosie jakieś prawo. Trzeba uruchamiać procedury formalne – okazanie granic geodezyjnych co i tak się kończy w sądach, a to trwa i kosztuje. W sumie jest około 19 takich miejsc. Nie te czasy, gdy władza mogła obywatela po prostu wziąć za twarz i wyrzucić za płot. Nawet ewidentnego pieniacza. Teraz jeżeli władza ma rację – musi to udowadniać obywatelowi cierpliwie i łagodnie.
Może się też zdarzyć, że obywatel za to zapłaci, jeżeli władza mu udowodni złośliwe wstrzymywanie budowy. Czy spotka to komitet MARYSIN? Prezes Kowalczyk poprosił radę o rozważenie takiej możliwości. Komitetem tym kręcą ludzie powiązani z dawną władzą. Ślą protesty na KSWiK , które są po kolei odrzucane, ale budowa się ślimaczy. Kontredans trwa, a czas leci. Postawa MARYSINA jest określana przez obecne władze jako zemsta polityczna poprzedniej ekipy. Wytrwałe rzucanie kłód pod nogi, czyli powodowanie opóźnień w inwestycji KSWiK może być wykorzystane jako element walki wyborczej w 2010 roku. Łatwo będzie wskazać elektoratowi winnego poślizgów czasowych.
Postawa roszczeniowa w sprawie przebiegu kolektorów dotyczy, zdaniem prezesa Kowalczyka nawet tak bogatej firmy jak NADLEŚNICTWO, które też próbuje „wyrwać kasę” z okazji przejścia kolektora przez swój teren. Miasto musi być przygotowane na kilkumiesięczne spóźnienia. Na pytanie jednego z radnych na kiedy prezes przewiduje ostateczne zakończenie prac, odpowiedział, że być może na czerwiec 2010 roku. A przed nami jeszcze zima, która dużo zaważy na zakończeniu inwestycji.
Poza tym rada uchwaliła przygotowane projekty uchwał, łącznie z podniesiem pensji burmistrza. I tak Arkadiusz Wichniak będzie otrzymywał w sumie ponad 12000 zł:
a/ wynagrodzenie zasadnicze 5900 zł
b/ dodatek funkcyjny 1900 zł
c/ dodatek specjalny 40% łącznie wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego
d/ dodatek za wieloletnią pracę w wysokości 20 % wynagrodzenia zasadniczego.
Jak widać nie wszystkim w kryzysie zmienia się na gorsze. 12 tys miesięcznie to nie jest powalająca kwota na stanowisku szefa miasta, ale jakie to ekstra sukcesy ma na swoim koncie Burmistrz, żeby zarabiać więcej? Dinozaury jeszcze się nie wykluły, Esplanada (jego oczko w głowie jak się sam Burmistrz wyrażał na początku swojej kadencji) dopiero co otrzymała inwestora. Ulica 11 Listopada się robi. W sumie powolutku idziemy do przodu, ale żeby coś poraziło oszałamiającym sukcesem...? Chyba, że rada w ten sposób "płaci" Burmistrzowi za determinację w rozwiązaniu nieszczęsnych umów z dzierżawcami po FWP. Co prawda, to prawda - sprawa była śmierdząca i omijana przez kolejne kadencje. Arkadiusz Wichniak firmuje swoim nazwiskiem przecięcie tego wrzoda, który i tak jeszcze będzie się paprał. Czy burmistrz ocaleje w następnych wyborach? Może więc 12 tys to średnia kasa na niepewną przyszłość?
Mieszkańcy przyszli na sesję w ilości, tradycyjnie, śladowej.
Komentarze
Być może pomyliłem pliki na dysku i spisałem dane z projektu uchwały, a nie z samej uchwały. Sprawdzę. Jeżeli tak to Z GÓRY PRZEPRASZAM obrażonych.
Nie o pomyłkę w wynagrodzeniu idzie, a o słowa o braku spektakularnych sukcesów. Napisane jest wyraźnie - JEST ŚREDNIO. Ale jest też kryzys oraz, co gorsza, niektórzy poddają się psychozie kryzysowej. W takim kontekście podnoszenie pensji burmistrza nawet o złotówkę, uważam za nieuzasadnione oraz bardzo niepolityczne. Straszenie sądem za coś takiego jest niepoważne. Burmistrza ponoszą nerwy. Od szefa mojego miasta wymagam większego opanowania. Pozdrawiam.
Panie redaktorze niedługo i pana zamkną....
Taki mały szczegół co?
A gdzie odpowiedzialnoś ć za słowo?
A gdzie rzetelność dziennikarska?
A burmistrzowi mówimy: czas na urlop - jeśli w sumie duperela wyprowadziła z równowagi.
Ponieważ Burmistrz żąda dodatkowego sprostowania, a raczej pokajania się, moim zdaniem, zupełnie bezpodstawnie oddałem sprawę prawnikowi. Do czasu wyjaśnienia wstrzymuję się od dalszych komentarzy tego artykułu i zapraszam Czytelników do lektury niebawem, jak pojawi się następny odcinek tej "afery".
Przecież redaktor powiedział że się pomylił co wy chcecie ,żeby główną ulicą przeszedł na wpół nagi i się biczował krzycząc - MOJA WINA!
z tego wygląda że chyba tego chcecie...
Wkrótce i z pozostałych miejskich pensjonatów kasa zacznie płynąć znacznie szerszym strumieniem, tak jak na 11 listopada na którą wywalczono dodatację, a która jest właśnie budowana od podstaw mimo spieprzonego przez poprzedników projektu w którym nic oprócz wziętej za to kasy się nie zgadza ( i trzeba wydawać kolejne pieniądze na poprawki projektu). Wybudowane jedno boisko, rozpoczęta budowa kolejnych dwóch i kasa na budowę sali gimnastycznej. Odbudowane 5 mostów. Strategia marki, nowy logotyp i strona, profesjonalna promocja w mediach.
I najważniejsze ta władza (burmistrz i rada bez Makówki) wypowiedzieli umowy dzierżawy pensjonatów, z których dzierżawy do kasy miasta wpływały jakieś nędzne ochłapy. Umowy były takie, że nie opłacało się mieć mieszkania komunlanego, bo trzeba byłby zapłacić większy czynsz. Przykładem może być znana rodzina Ł. która taki "pensjonat" prowadzi, choć żadnych turystów - jak wynika z opłaty miejscowej - w nim nie przyjmuje. Domek sobie zrobili za 1,8 zł/m2 (mieszkania komunalne 2,6 zł). Ale koniec tej patologii. Czas wypowiedzeń kończy sie w lutym. Szykujcie manatki, bo w urzędzie już szykowane są pozwy, gdyby wam do głowy przyszło bezumowne korzystanie
Na pewno Misiuk zrobił więcej. Na przykład wynajął teren parku linowego za 1 zł. Taki sam świetny interes zrobił na tablicach reklamowych, i na parkingu przy turystycznej. A właśnie: to Wichniak wypowiedział umowę Kamińskiemu, z której do miasta wpływało 3000 zł/miesięcznie. Dzisiaj z tego parkingu do kasy miasta wpływa 3000 zł/dziennie. Jest różnica prawda?
Ale was interesują tylko dinozaury i rynna.
Dinozaury rzeczywiście są nieskończone. A czy można do nich dojechać? Nie! Bo jest robiona kanaliza i droga. Po co więc inwestor miałby otwierać obiekt, ponosić pełne koszty utrzymania (etaty) i nie móc zarobić pieniędzy? Ale wam się to w waszych głowach nie mieści. Bo prawa ekonomiczne znacie wyłącznie z nazwy, co było widać w rządzeniu tym miastem do końcówki 2006 roku, a i do dzisiaj wyłażą niektóre sprawy.
Powiadasz, że rynna się nie buduje? A skąd to wiesz? Byłeś w fabryce, gdzie powstaje urządzenie?
10 tysięcy to dla niektórych kwota oszałamiająca. Na parkingu tyle się nie uda zarobić.
Czas na podwyżkę z politycznego punktu widzenia jest nie najlepszy. Ale przestańcie pieprzyć, że się w mieście nic się nie dzieje. Dzieje się na pewno więcej niż przez cztery poprzednie kadencje razem wzięte.
Rynna sie nie buduje bo ...miala być hitem sezonu a nie będzie a do fabryki8 sam sobie idź, nic już skrytykować nie moża bo zaraz warczą. A gdzie remont drogi krajowej ? Już za sam durny protest w sprawie jej remontu to się grzywna nalęzy a nie podwyżka. 5 mostów ? których ? Wubudowane boisko ale z pienięfdzy centralnych, udział gminy 30% ? projekt jeszcze z poprzedniej kadencji a gdzie trybuny, oświetl? gdzie Euro 2012 ? gdzie SPA na czerwonym Potoku ? gdzie obwodnica ? gdzie restauracja na zakręcie Smierci ? gdzie nowe wyciągi ? gdzie drogi...choćby połatane....kadencja niespełnionych obietnic to nie jest argument za podwyżką....a jak się obiecuje...... boisko, salę gimnastyczną
...aniżeli BYĆ PRZYZWOITYM.
W czasie szalejącego kryzysu niektórzy tracą pracę,większość Polaków liczy każdą złotówkę .....,
ale NASZ pan burmistrz nie musi zaciskać pasa....
Wielka szkoda, że nie udało się Panu być wzorem do naśladowania.
Pewnie BURMISTRZOWI obce jest słowo SOLIDARNOŚĆ ?!?!
FAKTEM jest, że podwyżka nastąpiła nie w tym czasie co trzeba. Ale ten czas zawsze jest zły: po wyborach -bo jeszcze nic nie zrobił. Przed referendum - też źle bo niepolitycznie, w czasach kryzysu - bo trzeba oszczędzać. W roku kampanii wyborczej też źle. Najlepiej gdyby burmistrz zarabiał 2000 , albo pracował za darmo. 12 % podwyżka raz na 3 lata to mniej niż inflacja przez ten cały okres. (przy okazji - nikt burmistrzowi nie oddaje pieniędzy za to, że codziennie robi po kilkanaście kilometrów prywatnym samochodem za prywatna benzynę - po to aby zobaczyć jak wygląda sytuacja w terenie - tego redakcja nie napisała.)
Może wpuszczenie takiej spółki do miasta ( dinozaury) to głupota. Ale była to jedyna spółka, która wygrała przetarg. Dziś ta spółka płaci dzierżawę za teren, który dotychczas stał odłogiem i wbrew opiniom GIR hotelu tam wybudować nie można. Nawet jeśli spóźnienie ma kilka miesięcy, to ostatecznie sprawa zostanie zakończona pozytywnie. Niekoniecznie dla spółki. Teraz jej tłumaczenie, że nie ma jak tam dojechać jest prawdziwe. Ulica 11 listopada jest zamknięta i remont ma się zakończyć do końca roku. Systematycznie są też problemy z dojazdem od ulicy Hoffmanna. To jedyne dwa dojazdy. Ale jeśli prace na drogach się skończą, a park dinozaurów nie zostanie oddany do użytku, to wypowiedziana zostanie umowa dzierżawy - bez odszkodowania. Spółka zostanie na lodzie - z dinozaurami.
Tor saneczkowy miał być hitem lata (ktoś się w urzędzie pospieszył), ale przeszkodziła w tym pewna pani znana wielu mieszkańcom. Jest opóźnienie, z którego najmniej zadowolony jest inwestor, który musi płacić dzierżawę.
Remont drogi krajowej już dawno Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (niezależna od burmistrza) przełożyła na przyszły rok z trzech powodów:
- budżetowe cięcia ministra Rostkowskiego
- trwająca inwestycja kanalizacyjna w mieście i konieczność poprowadzenia objazdów ulicą Piastowską i Górną
- aby zorganizować objazdy najpierw GDDKiA musi te ulice wyremontować.
To ostanie oznacza, że doczekamy się wreszcie remontu powiatowych ulic na które wszyscy psioczą. To oczywiście samo się nie stało. Ktoś za tym musiał chodzić. Ciekawe, czy był to GIR czy burmistrz?
Protest w sprawie remontu drogi był wyłącznie sprawą medialną.
5 mostów - przejdź się po mieście niekoniecznie głównymi ulicami, doliczysz się 6 odbudowanych od podstaw - w tym jeden przez Misiuka. Pięć pozostałych zrobiły krasnoludki. Ten na Hucie zrobią wkrótce elfy.
Tester napisał, że "Wubudowane boisko ale z pienięfdzy centralnych, udział gminy 30% ? projekt jeszcze z poprzedniej kadencji a gdzie trybuny, oświetl?"
Czyli według Testera dobrze byłoby, gdyby gmina w 100% wydała pieniądze na budowę boiska. Tester robi burmistrzowi wyrzuty za to, że ten zdobył pieniądze ministerialne (70%) na wybudowanie boiska. Tester - następnym razem przetestuj gdzieś indziej swoje myśli i nie kłam też w sprawie projektu na boisko w poprzedniej kadencji. No chyba, że za projekt ten uznasz wkopane bramki na klepisku przez radną W. (zresztą pomysł był Rzemieniewskiej , która wówczas radną nie była). Trybuny i oświetlenie nie są budowane, bo na kolejnych przetargach wykonawcy chcą więcej niż jest w kasie miasta ( a potrzeb jest więcej niż tylko boisko).
_______________ _____
Od redakcji GŁOSU SP - wspomniana pani W. nie jest obecnie radną, stąd skrócenie nazwiska do inicjału.
Spa na Czerwonym Potoku, czyli słynna dr Irena Eris. Rozmowy trwają. Gołebiewski w Karpaczu zanim zaczął budować, sprawy załatwiał przez 2 lata. Tyle, że gdy Gołebiewski zaczynał inwestycję - nie było żadnego kryzysu. Teraz banki nie chcą dawać pieniędzy, a tak wielkie inwestycje - wszytskie - opierają się na kredytach.
Obwodnic nie buduje się w ciągu 3 lat. Obwodnica Kłodzka powstawała przez 12 lat. Restauracja na zakręcie śmierci to była tylko wizja przyszłości. Drogi łatane będą po zakończeniu inwestycji KSWiK. Dzisiaj łatanie dziur na jezdni, która jutro będzie rozkopana - jest wyrzuceniem pieniędzy.
Redakcji proponuje - zanim napisze, że jest średnio - aby wzięła do ręki materiał wyborczy dwóch największych komitetów wyborczych: Teraz Szklarska Poręba i Biała Dolina, i punkt po punkcie przeprowadziła rzetelną ocenę, ale popartą rozmową z radnymi i burmistrzem, dając im szansę na odpowiedź na pytanie: dlaczego niektóre z haseł wyborczych nie zostały jeszcze zrealizowane.
Piszę o tym dlatego, bo poglądy Cichociemnego są płaskie i małe jak parking na którym przyszło mu trawić swój nędzny żywot. Pojęcia nie ma o sprawach w których chce się wypowiadać podobnie jak jak jego ekspert do spraw Szklarskiej Poręby. Jeden tylko przykład przytoczę. Tragedia w Kamieniu Pomorskim zdarzyła się chyba w maju. Nadzór budowlany zakazał eksploatacji baraków na Waryńskiego z końcem tego samego miesiąca a Cichociemny w pierwszym tygodniu lipca pyta” A gdzie domy socjalne, komunalne zamiast baraków na Waryńskiego?” I od razu sam odpowiada: „Znów skończyło się na gadaniu a ludzie dalej tam mieszkają mimo, że nadzór budowlany wyłączył je z elsploatacji …” Tak się składa, że interesowałem się tą sprawą. Ciągle dowiaduję się w urzędzie jak z budowaniem mieszkań sprawy się mają. I co się dowiedziałem? A no to, że obecnie trwają prace projektowe. To, że wykonanie projektu budowlanego potrzebnego do budowy budynku socjalnego urząd zlecił jeszcze w tamtym roku czyli przez tragedią w Kamieniu Pomorskim. Dowiedziałem się także, że na początku tego roku urząd zlecił sporządzenie projektu budynku komunalnego i że pierwszy z nich wraz z pozwoleniem na budowę będzie do końca lipca. A więc jednak nie tylko gadanie. Gadanie puste i durne jak w ustach Cichociemnego, który chce aby nam wszystkim wmówić, że budynek socjalny powinien powstać w miesiąc, albo jeszcze prędzej, po tym, jak spalili się ludzie w Kamieniu Pomorskim i po tym jak nadzór budowlany zakazał użytkowania tego co na Waryńskiego od kilkudziesięciu lat istnieje…
To tylko jeden z przykładów. Na więcej nie mam czasu. I tak nie przekonam przecież kogoś, kto mówi, że „wierzyć ma prawo sceptycznie*” Jeśli więc sceptycyzm rozumieć będziemy dosłownie, zgodnie z jego definicją, że jest to stanowisko filozoficzne odrzucające w teorii poznania możliwość uzyskania wiedzy pewnej i uzasadnionej, postulujące krytycyzm wobec twierdzeń naukowych przyjmowanych jedynie na mocy autorytetów, łatwo zrozumiemy problem. Jedynym autorytetem w naszym mieście jest tylko Cichociemny . Tylko on wie jak się sprawy mają…
Ja też jestem sceptycznie usposobiony do przemyśleń Cichociemnego.
Boiska i sala gimnastyczna też otrzymały dofinansowanie. Dopiero przed kilkoma tygodniami miasto dostało pisemną decyzję w tej sprawie i można było rozpocząć proces inwestycyjny, rozpoczynając od ogłoszenia przetargu.
Co wam z tymi dinozaurami tak się spieszy? Przecież ich nie chcieliście!!! Przed referendum trąbiliście,ze to głupota! A teraz, że ich nie ma! Dzierżawca płaci czynsz i podatki i ma czas na uruchomienie do zakończenia inwestycji drogowych.
Czepiłeś się R tego zakrętu jak rzep psiego ogona. Wyluzuj. To nie jest najważniejsze. Takich rzeczy nie robi się z dnia na dzień. Jest pomysł na uatrakcyjnienie tego miejsca. Najpierw trzeba dostać zgodę na budowę 150 metrów drogi, która ominie zakręt. W "województwie" przestraszyli się zielonych. Ale mimo to trwają prace administracyjne w tej sprawie. To niestety trwa, bo w tym kraju gąszcz przepisów jest taki, że inwestor zanim rozpocznie budowę, a następnie działalność, to w między czasie może splajtować.
Wyluzuj. Jest cały rok na wypełnienie wielu obietnic wyborczych. I zostaną wypełnione.
A błędy Misiuka są cały czas naprawiane. I cały czas wychodzą nowe perełki. I pewnie wychodzić będą jeszcze długo. Nawet jak nie będzie Wichniaka i tej rady.
A Sonda redakcji jest nietrafiona. Wichniak wcale nie powiedział, że ma zamiar ponownie walczyć o fotel burmistrza.
P.S. nie wszystko co robi ta władza (władza to nie tylko burmistrz) jest takie dobre. Wiele rzeczy byłoby sprawniej przeprowadzonyc h, gdyby na początku kadencji zrobiono czystkę w urzędzie polegającą na podziękowaniu kilku osobom za pracę.
Nie mnie się spieszy z Parkiem D. ale skoro sie zapowiada "Park Dinozaurów" już an wiosnę a potem wiosna przechodzi bez echa to poprostu ktoś tu nie wiedział co mówi. Siły a zamiary. Nikomu nie kazałem się przechwalać, łudzić ludzi nadziejami. A okazuje się że to była tylko zwykła bufonada...i to jest powód do podwyżki ? Bo coś mamy w planach czy projektach ? trzeba było poczekać na efekty.
Zapraszam: redakcja@szklar ska-gazeta.pl
R jest w gorącej wodzie kompany. Zadał dużo ciekawych pytań w sprawie baraków. Na które odpowiem też pytaniami: dlaczego nikt od 1990 roku nie podjął się systemowego rozwiązania problemu mieszkań w Szklarskiej Porębie? Nie zrobił tego pryncypał Jurek ani jako radny, ani jako członek zarządu miasta. [poprzedni burmistrzowie - przypis red] K., M., W. też tematu nie ruszyli. Ups przepraszam - poprzednicy Wichniaka i obecnej rady miasta zrobili ... TBS, który splajtował, a wraz z nim wkład wielu mieszkańców tego miasta.
Przed rokiem obecna rada podjęła pierwszy w tym mieście kompleksowy program związany ze zwiększeniem zasobów mieszkań komunalnych. JAKO PIERWSZA. I aby nie było gołosłowia od razu sprawę mieszkań komunalnych wstawiono do wieloletniego programu inwestycyjnego gwarantując tym samym finansowanie. Pytanie: czy w sytuacji gdy pojawia się okazja otrzymania dotacji na ten cel, to czy mamy budować za nasze pieniądze, czy za darowane nam pieniądze? Raczej to drugie rozwiązanie. Tyle, że możliwe ono będzie dopiero na jesieni, bo wówczas będzie można aplikować o dotację, ogłosić przetarg, wybudować i rozliczyć projekt. Taka jest kolejność inwestycyjna o której R nie ma pojęcia, ale chętnie braki zarzuca burmistrzowi. Co do pozostałych tekstów w sprawie baraków - R napisz to na papierze. Będziesz miał co w sądzie odszczekiwać. Nie pierwszy i nieostatni raz.
Z planów pan bóg się śmieje. Dino park był planowany na wiosnę. Był. Plany się zmieniły. Może ci się to nie podobać. Nie jesteś w tym osamotniony. Inwestorowi też to się nie podoba. Pierwszy rok dzierżawy przeleciał między palcami. Nie zarobił ani grosza. Dzierżawę i podatki zapłacił. Kasa miasta nie straciła.
[Od redakcji: nazwiska poprzednich burmistrzów skrócono do inicjałów. Takie to jest, zabawne trochę na poziomie małej gminy, prawo :-)))]
Napisałem w swoim poście, że interesowałem się sprawą budowy mieszkań i dowiedziałem się, że projekt techniczny przez urząd zlecony został jeszcze w roku ubiegłym. Przed tragedią w Kamieniu Pomorskim. Oznacza to, że:
- gmina jako podmiot odpowiedzialny za ich stan techniczny (baraków) sprawdził jednak ich stan
- ktoś tam wcześniej (na baraki) zaglądał i bynajmniej nie tylko po to żeby kogoś na wybory podwieźć.
Odpowiedzi na pozostałe pytania nie znam. Nie interesowałem się barakami w Piechowicach i nawet nie wiem czy takie tam są? Jeśli w Piechowicach nie ma baraków to - tak sobie tylko myślę - jasnym jest dlaczego medialny szum powstał tylko wobec baraków socjalnych w Szklarskiej a nie jeszcze np. w Piechowicach, Kowarach, Kamiennej itd. Nie wiem też co dlaczego burmistrz na zapytanie z Nadzoru Budowlanego (tuż po tragedii w Kamieniu) o stan techniczny budynków socjalnych w Szklarskiej odpowiedział. Nic mi nie jest wiadome o tym, że nadzór budowlany do muru burmistrza przypierał? Te i pozostałe "pytania" w żaden sposób nie są związane z tematem. Pisząc do Głosu, na jednym, jedynym przykładzie pokazałem brak spójności "przemyśleń" Cichociemnego. Zadając kolejne pytania Cichociemny moje przypuszczenia tylko potwierdził. W tym się więc zgadzamy. Na koniec - jeśli oczywiście można - poprosiłbym o wyjaśnienie dlaczego Nadzór Budowlany jest u Cichociemnego jest z dużej litery a burmistrz tylko z małej? A od siebie dodam, że z całą powagą dla sprawy poruszyłem tylko jeden temat, który hucpą nie jest. I to by było na tyle...
[od redakcji - zupełnie inaczej rozumiemy słowo schlebianie. Redakcja dostrzega odcienie szarości poza podlizywaniem się oraz waleniem na odlew]
Sonda-a czemu nie ,jest jak najbardziej wskazana.Wszystko co było Misiukowe mogło być osądzane a Wichniakowe -nie wolno ? Obecna władza to kontynuacja poprzedników,tr zeba by było jeszcze jednej kadencji by otworzyć czysty rachunek.Tylko dziwi mnie ,że poprzednia władza była zła,a w Radzie siedzą praktycznie te same osoby i teraz.Przykładem I miejsce w pozyskiwaniu funduszy unijnych (za P.Misiuka) obecna władza punktuje swoje szeregi.Natomiast wszystko co złe,trudne i skomplikowane przypisuje się Misiukowi.
sosna (IP:83.10.71.xxx) 2009-06-30 22:10:49
O władzach Szklarskiej wolno pisać tylko dobrze,lepiej lub najlepiej.Myśleć
wolno również tylko dobrze, lepiej lub najlepiej.Inaczej myślący i piszący
to kundle, jak był łaskaw napisać wielce szanowny pan radny
Kubiela-wiceprzewodnicz ący Rady.
To cytat z Nowin ,cytuję go bo jest on idealnym podsumowaniem obecnej władzy,która nie znosi krytyki ,ale sama jest profesjonalna w krytykowaniu.Szanowni panowie sami na własne życzenie doprowadziliści e do tego co macie.
I nie mydlcie oczu ludziom osiągnięciami ,bo jak na razie to ich nie widać .
Ps.Panie Olszewski prawdopodobnie gdyby w Szklarskiej było więzienie to na pewno już by Pan siedział.Ale tylko patrzeć jak zamiast socjalnych wybudują cele....
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.