• "Tylko" przestoje.

    PDFDrukujEmail
  • Autor: Juliusz Olszewski
  • piątek, 17 lipca 2009 09:32
  • Kłopoty z inwestycją wod-kan w Szklarskiej Porębie. Strajk płacowy? Niekoniecznie.

    Jak dowiedzieliśmy się u wiceburmistrza Zbigniewa Brożka firma WAMAR ma jakieś kłopoty z płatnościami wobec swojego podwykonawcy. Chodzi o DROMOST, który zajmował się odtwarzaniem nawierzchni dróg po wykopach wodociągowych. A mają być naprawiane porządnie, na całej szerokości a nie w linii wykopów. Z tego względu miasto partycypuje w kosztach.
    DROMOST zwinął sprzęt i wyniósł się z miasta.


    Wiceprezes DROMOSTU Mieczysław Gowin potwierdza, że pewne przestoje są, ale nie wynikają z problemów finansowych, bo firma ma odpowiednie zabezpieczenie. Chodzi o logistykę, konieczność przesunięcia brygad na odcinki doraźnie bardziej pilne. Z punktu widzenia Szklarskiej Poręby, gdzie klimat kapryśny i lato krótkie to bardzo niekorzystne. Wg. wiceprezesa najpóźniej 27. lipca br. ekipy wracają do pracy. Tym nie mniej teraz roboty zatrzymano.

    Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie w WAMARZE prawdą jest, że DROMOST przesuwa ekipy z miejsca na miejsce, ale trudno o to mieć pretensję o ile jest dotrzymywany harmonogram prac. Prawdą jednak jest też, że nie wszystkie faktury są płacone na czas. Harmonogram płatności nie jest zgrany, tu jest czas na uregulowanie trzy miesiące, tam już po miesiącu firma domaga się płatności. Jak to w życiu, nie zawsze jest z górki.

    Takie drobne, zawirowania nie pozostają bez wpływu na całość prac. W naszym klimacie trzeba wykorzystywać każdy dzień pogody, żeby popychać roboty do przodu. Przypominamy, że na ostatniej sesji rady prezes Karkonoskiego Systemu Wodociągów i Kanalizacji Lesław Kowalczyk wyraźnie powiedział, że cała inwestycja ma już pół roku spóźnienia. To już niemało, czy KSWiK bierze to pod uwagę?

  • Komentarze  

     
    0 # globetroter 2009-07-17 16:58
    no to zaskoczenie z tymi opóżnieniami że hej ... :-/
    Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
     
     
    0 # czytelnik 2009-07-20 11:17
    Pewnie gdyby to M. [skrót red.] był burmistrzem, albo Jureczek bez Teczek, to byłoby wszystko na czas. Były radny K ( ten od parkingów), po całym mieście by biegał i wszystkiego by dopilnował. Szczególnie pracy dla swoich znajomych, i znajomych swoich znajomych. A tak macie. co chcieliście. Wybraliście Wichniaka, który zamiast porządku w mieście pilnować na rowerowe wycieczki jeździ. Co prawda w ramach urlopu promuje miasto, ale przecie urlop mógłby też na placu budowy w Szklarskiej spędzać.
    _______________ _______________ ________
    [skrót red.] - nazwisko skrócono do inicjału.
    Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
     
     
    0 # czytelnik 2009-07-21 08:35
    Wicie co redakcja. Śmieszni jesteście z tym skracaniem nazwisk. Jak ktoś się pchał z własnej woli na ciepłą posadkę burmistrza, albo mandacik radnego, to teraz musi się liczyć z tym, że po latach jego nazwisko też będzie się pojawiać w kontekście różnych ocen (najczęściej złych)
    Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
     
     
    0 # Redakcja do CzytelnikaMarzena Czarnecka 2009-07-21 20:28
    No, nas też to śmieszy, że w takiej małej miejscowości są tylko "prywatni obywatele", którzy albo sprawowali władzę, albo ją bardzo chcą sprawować. A jak się już do niej dostaną, to odpowiadają, że wcale nie są przyspawani do stołków. Dla świętego spokoju, żeby było demokratycznie- będą tylko inicjały. W roku przedwyborczym niech się sami starają o właściwy "piar" -za swoje pieniądze.

    Już tacy śmieszni pozostaniemy. Jeżeli pan M. wróci na posadkę burmistrza to będziemy pisać burmistrz M******* a jak nie wróci to pozostanie pan M. Oczywiście wszystko to pachnie hipokryzją na kilometr, ale każdy ma prawo do prywatności. Osoba publiczna również, mimo, że ma dużo mniej swobody niż osoba prywatna.

    Chcielibyśmy mieć takiego eks-burmistrza, eks-radnego, czy innego eks-urzędnika, który na gruncie prywatnym nie będzie się wstydził tego, co robił będąc przy władzy. Nie będzie, więc się strasznie oburzał na komentowanie jego działań z nazwiskiem. Na razie, proszę zauważyć, jedynie eks-radny Jerzy Ł. się obrażał! Inni milczą, chociaż ładujecie w nich bez litości.
    Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
     
     
    0 # czytelnik 2009-07-22 09:24
    Eee tam. Dupochrony sobie włączacie i zmuszacie ludzi do wymyślania różnych ksywek kojarzących się z nazwiskami. Robi się śmiesznie. Przed referendunum pojawił się więc Łotr Jerzewicz - skądinąd jakże trafne. Teraz zamiast Mxxxxxx chciecie, abyśmy pisali Zbysiaczek Misiaczek albo Parkingowy Edward K.
    A może, od razu zacząć pisać po prokuratorsku: Jerzy Ł. były radny i emeryt SB uczestnik wysadzania mostu na Izerze, Zbigniew M. były burmistrz Edward K. były radny i dzierżawca parkingu pod wyciągiem, Mariusz B. dzierżawca ( jeszcze) i "przywódca" opozycji ( jak mu Jurek pozwoli) i całkiem nowa postać, która choć z nimi od dawna, to dotychczas nie była przez nich exploatowana, ale jej czas właśnie nadchodzi: Roland K., były architekt miejski ( od siedmiu boleści). Nie zapominajmy o Robercie K. vel Fuckt , parkingowym z rodowodem PSL i "wyrokami".
    Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
     
     
    0 # Dupochrony a kultura komunikacji...Juliusz Olszewski 2009-07-22 10:15
    ... to gotowy tytuł rozprawy naukowej z dziedziny komunikacji społecznej :-)))

    Szanowny Pan raczy mylić nas, czyli gazetę GŁOS SZKLARSKIEJ PORĘBY z forum szklarska.org, którego w tej chwili nie ma w internecie. Ale było i stanowiło arenę "wsiowych popisów literackich". Tam właśnie urodziły się różne wysublimowane epitety.

    Nikogo do niczego nie zmuszamy. Co najwyżej chcielibyśmy prowokować do myślenia wykraczającego poza własny płot. Skracanie nazwiska do inicjału to nie jest "po prokuratorsku" chociaż tak się kojarzy, jako, że najczęściej w aferalnych kontekstach się w mediach ukazuje. To jest prawidłowa i ogólnie stosowana metoda ukrywania nazwiska, a to, że Pan wie kto to jest Zbigniew M. czy Robert K. nie oznacza, że wiedzą inni czytelnicy. I nie tylko dlatego, że piszemy w internecie, ale w ogóle. Nie piszemy wyłącznie dla gminnego odbiorcy.

    Tym razem wyciąłem z Pańskiego komentarza dwa epitety obliczone wyłącznie na dokopanie wspominanym osobom - Jerzemu Ł. i Rolandowi K. Mimo, że zanonimizowanym a jednak rozpoznawalnym na wsiowym podwórku. Powtarzam, pisze Pan komentarze do GŁOSU SP a nie na forum szklarska.org! Poza tym miał Pan czas reagować na ich działania jak wspomniani panowie byli we władzach miejskich. Teraz nie będzie Pan tutaj urządzał egzekucji medialnej.
    Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
     

    Dodaj komentarz


    Kod antysapmowy
    Odśwież

Hipoterapia HIPPONY

Gabinet Stomatologiczny w Szklarskiej Porębie

Reklama

Reklama