Czytelnik "łowca absurdów" napisał dzisiaj (13.08.2009) komentarz do starszego artykułu, a właściwie ogłoszenia Referatu Promocji - IMPREZY - z dnia 23. lipca br. Imprezy przeminęły, ale może, za sprawą Czytelnika, temat do rozmowy się odświeży. Przenosimy więc stary artykuł na stronę tytułową zapraszając do dyskusji.
Pozdrawiamy.
Redakcja.
18 - 25 lipca 2009 SZKLARSKA PORĘBA
Weekend z Adrenaliną to cykliczna letnia impreza, która przyciąga do Szklarskiej Poręby setki żądnych mocnych wrażeń gości i turystów z całej Polski.
To Mistrzostwa Karkonoszy w Bungy Jumping, Fire Walk i wiele innych atrakcji, głównie z zakresu sportów ekstremalnych. Mnóstwo emocji, duża dawka adrenaliny, trochę strachu a przede wszystkim niezapomniane wspomnienia z imprezy!
Poziom adrenaliny sięgnie zenitu!
PROGRAM: - 18 lipca (sobota) / Dolna stacja wyciągu na Szrenicę
godz. 16.00 Wyścig Australijski i MTB Sprint dla miłośników maratonów i cross country
WYŚCIG AUSTRALIJSKI I MTB SPRINT - dwa wyścigi jednego dnia dla miłośników maratonów i cross country. Wyścigi Australijskie rozgrywane są na torach. W Szklarskiej Porębie już po raz drugi będzie to wyścig na trasie cross MTB. To chyba jedyny wyścig MTB, podczas którego można obserwować zmagania zawodników na niemal całej trasie.
- 18 – 25 lipca Przez cały WEEKEND Atrakcje z Adrenaliną :
Szkoła Górska QUASAR - tyrolka, wspinaczka skałkowa, zorbing. QUASAR zaprasza wszystkich tych, którzy chcą zmierzyć się ze swoimi słabościami i poczuć bezpieczną dawkę adrenaliny.
Park Linowy TROLLANDIA - na uczestników czekają dwie trasy linowe o różnym stopniu trudności. Przeszkody zainstalowane są na wysokości od 4 do 18 m nad ziemią. Łącznie goście mają do pokonania 26 stanowisk o całkowitej długości ok. 400m. Ponad to NOWOŚĆ - Platforma Grawitacyjna. Jest to urządzenie składające się z dwóch stanowisk: żyroskopu i wirówki. Są to urządzenia wykorzystywane jako trenażery dla pilotów wojskowych. Zadanie polega na przemieszczaniu ciężaru ciała tak, aby urządzenie wprowadzić w ruch. Żyroskop umożliwia ruch we wszystkich możliwych płaszczyznach natomiast w wirówce zadanie polega na osiągnięciu jak najwyższej prędkości obrotowej.
- 24 lipca 2009 (piątek) FINAŁ 9 Weekendu z Adrenaliną / Parking pod Szrenicą, rozpoczęcie imprezy godz. 18.00
- Szkoła Górska QUASAR
PAKIET EKSTREMALNY - TYLKO OD 18 DO 25. 07. 2009 - TYROLKA, MOST WISZĄCY, WAHADŁO
30 % ZNIŻKI
Pozostałe ceny atrakcji na terenie Szkoły Górskiej QUASAR (Krucze Skały, ul. Mickiewicza)
TYROLKA - 20 zł/os.
ŚCIANKA WSPINACZKOWA - 10 zł/os.
MOSTY WISZĄCE - 20 zł/os.
WAHADŁO - 40 zł/os.
ZJAZD PIONOWY - 20 zł/os. - PARK LINOWY TROLLANDIA
LOSOWANIE BEZPŁATNYCH zaproszeń do Parku Linowego TROLLANDIA
CODZIENNIE od 18. 07 - 25. 07. 2009 w Biurze Informacji Turystycznej o godzinie 12:00
Park czynny codziennie od godz. 10:00do godz. 19:00
BUNGY JUMPING - skoki wolne
KONCERTY:
godz. 19:00 - KOSMOS MEGA SOUND SYSTEM - DJ Jasiu
godz. 20:00 - VESPA
godz. 21:30 - KOMETY
godz. 22:30 - Nocny FIRE WALK -spacer boso po rozżarzonych węglach
- 25 lipca 2009 (sobota) / Parking pod Szrenicą. Rozpoczęcie imprezy godz. 16.00
9 MISTRZOSTWA W BUNGY JUMPING - wymyśl oryginalne przebranie, skocz na bungy i wygraj 2000 zł !!!
godz. 16.00 - 17.00 – Zapisy na konkurs bungy regulamin karta zgłoszeń
godz. 17.00 - 18.00 – 9 Mistrzostwa Karkonoszy w Bungy Jumping
godz. 18.00 - 19.00 – Konkursy z nagrodami – prowadzi Darek Maląg
KONCERTY:
godz. 19:00 - LISTA PRZEBOJÓW PROGRAMU TRZECIEGO - NOTOWANIE nr 1434 PROWADZI PIOTR BARON
godz. 19:00 - KOSMOS MEGA SOUND SYSTEM
godz. 20:00 - POWER OF TRINITY
godz. 21:30 - LAO CHE
godz. 22:30 - FIRE SHOW – pokaz sztucznych ogni
Komentarze
Jedyną rzeczą godną uwagi jest występ zespołu Lao Che , ale z tego co wiem słuchanie takiej muzyki z adrenaliną ma mało wspólnego.
Chciałbym znależć w tym wydarzeniu z adrenaliną coś co naprawde może zchęcic turystów do przyjazdu do Szklarskiej ,ale nie moge niestety NIC znalezc.
Rower?Niegłupi pomysł ,ale z tego co wiem w obecnych czasach młodzież sie bardziej interesuje tuningiem samochodów QUADAMI albo szybkimi motocyklami - a rowerami zapalency ktorzy są raczej mniejszoscia udawadniajacą regułę.
itd itp -trzeba nowych pomysłów ktorych nie ma - np wyscigi Motocrossów (warunki w szklarskiej fenomenalne)suk ces medialny i finansowy dla miasta gwarantowany .COŚ NOWEGO - bo to co jest w tej chwili delikatnie mówiąc nazwałbym kupą.
Może wreszcie przegonilibyśmy Karpacz? :-)))
_______________ _
Ale czytelnik dowalił Pańskiej idei... z grubej rury... !
A dlaczego właściwie mamy przeganiać Karpacz i organizować koncerty dla tysięcy osób? [...cenzura red....] W Szklarskiej Porębie wg szacunkowych danych jest 9000 miejsc noclegowych. W Karpaczu o 3000 więcej przy jednocześnie 1000 mieszkańców mniej. O czym to świadczy? O naszej nieudolności? Nie władz. Naszej.
Imprezy w sezonie nie są organizowane dla miejscowego globtrotera, lecz dla odwiedzających i przebywających u nas turystów. A oni przez ostatnich 9 lat (9 weekend z adrenaliną) mogli nie mieć nigdy okazji skoczyć na bungy. A na wakacjach w końcu mają czas i może się skuszą. Może nigdy nie mieli okazji a chcieli chodzić po rożażonych węglach, a teraz taką okazję będą mieli.
Tak. Mnie te imprezy też nudzą. Ale jak się dowiaduję - park linowy turystów nie nudzi, bo ci goście cały czas tam kasę zarabiają.
Ponieważ wiem, że weekend z adrenalina jest dla turystów, a nie dla mnie (mieszkańca) a imprezy robione 9 raz już mnie nudzą ( ale nie turystę), dlatego wybieram się wyłącznie na Lao Che. Czas, który miałbym poświęcić na snucie się na Weekendzie poświęcę na wycieczkę w miejsca i rozrywki, których nie mam w Szklarskiej Porębie. Np. pojadę na zalew złotnicki, gdzie wypożyczę kajak i popływam po jeziorze.
A motory przecież mogą też być magiczne. Czary, mary, pstryk i już ich nie ma
Pa!
_______________ __________
Od red.- przypominamy - osobiste docinki, niby-dowcipasy itp. będą wycinane, kogokolwiek by one dotyczyły. GŁOS SP próbuje wprowadzić (ciągle egzotyczny) obyczaj ROZMAWIANIA o naszym mieście i naszych sprawach. Wycieczki osobiste proszę urządzać na prywatne adresy e-mailowe.
napisałem - wyscigi -mając na mysli zawody na wydzielonym odcinku a nie tak jak ty to zrozumiales ze wszyscy by jezdzili gdzie i jak popadnie.
trzeba isc z czasem i organizowac cos co jest trendy i przyciaga ludzi ,bo prawda jest taka -czy sie ze mna zgadzasz czy nie- ze gdyby nie Lao Che, ten weekend z adrenaliną tak naprawde nie ma w sobie nic magicznego czy czegos czego by nie było gdzie indziej .
a) przeszkadzać gościom przebywających w pensjonatach
b) przeszkadzać turystom na szlakach
c) nie będzie przeszkadzać mieszkańcom
Czy quady są trendy? Dla ciebie? Dla mnie nie!
Proszę bardzo, zróbcie sobie gdzieś tor do jeżdżenia: na prywatnych terenach gdzieś pod miastem. Tak jak zrobili to ludzie pod Karpaczem w Ścięgnach ( i pod wieloma innymi miejscowościami - POD MIEJSCOWOŚCIAMI ). Wynajmijcie pole od rolnika w Piechowicach Górzyńcu przy drodze nr 3. Kasujcie 20 zł za 10 minut jazdy. Na zdrowie. Nie jestem wrogiem. Ale nie w Szklarskiej i nie w lasach wokół Szklarskiej.
Zawsze możecie tor do wyścigu urządzić sobie na terenach pani W. w Szklarskiej Dolnej. Bo tobie chyba nie odmówi, co? Nie chciała pola golfowego, to może na quady się zgodzi i kasę zarobi, [cenzura red.]
Nudny weekend? Nie czytasz tego co napisałem wcześniej. Przeczytaj jeszcze raz.
_______________ _____________
Od Redakcji: czytelnik poruszył w komentarzu kwestie finansowe związane z JELONKIEM. Nie mają one związku z tematem imprez w Szklarskiej Porębie.
_______________ ___
Od red: człowieku, na temat, na temat! Jak piszesz z sensem, również kontrowersyjnie to Ci nie wycinam ani litery :-)) Kwestia faktycznych czy domniemanych długów pani W. może być tematem samym w sobie. Ale nie w tym artykule.
_______________ _______________ _______________ __
I to by było na tyle... tych personalnych odniesień. Resztę tego typu "osobistych" komentarzy sobie darujemy.
Pozdrawiam, Marzena Czarnecka
Jako obserwator wydarzeń miejskich i tego co opisywane jest w gazetach lub na forach widzę, że mieszkam chyba w innym mieście niż np. Globtroter.
Dla mnie sam fakt, że impreza pod nazwą "Weekend z adrenaliną" ma cykliczny charakter i kolejną (podobno już dziewiątą) edycję sam w sobie jest już bardzo pozytywnym zjawiskiem. Czy komuś nie podoba się repertuar albo czy mógłby być lepszy to już całkiem inna sprawa. Uważam jednak, że ewentualne niedomagania programowe i "odgrzewane kotlety" o któreych piszą forumowicze nie mogą uzasadniać w żaden sposób histerycznych postów...
Coś mi się wydaje, że tutaj, do Głosu przeniesli się wszyscy agresorzy z forum.
Musicie więc chyba bardziej uważać i pilnować tematu u piszących...
----------------------
Ps. Od Redakcji - dziękujemy za komentarz. Resztę, konsekwentnie, wycinamy.
- Konkretnie dotyczy on nowej sondy dla mieszkańców/czytelników a jednocześnie badania marketingowego jakie można by przeprowadzić pośród turystów w trakcie i po osławionym "Weekendzie z adrenaliną"...
Takie badanie stałoby się punktem wyjścia do dalszej dyskusji "czy", a "jeśli", to "konkretnie co" powinno stanowić repertuar takiej imprezy!
Nie potrafię zrozumieć dlaczego w każdej dyskusji pojawia się element porównawczy do Karpacza w innych do "Zakopca". Czy nie wydaje się Państwu, że jesteśmy mało obiektywni? Rozmawiając z turystami dowiaduję sie, że odwiedzili już wszystkie lub większość ze znanych miejscowości. Uderzająca jednak jest deklaracja, iż do żadnej nie zamierzają wrócić - również do nas! To jest chyba problem. Nie tylko Szklarskiej. Weekend z adrenaliną przypada w "szczycie" sezonu letniego, dlatego twierdzę, że odwiedzająca (czyt. nawiedzająca) nas w tym czasie ilość turystów wynika wyłącznie z wyboru tego a nie innego okresu.
- Czy to jest fajna impreza? Dla mnie, jako mieszkańca nie związanego bezpośrednio z turystyką fajną nie jest!
Wydaje mi się, że problem tkwi w braku swoistego, ściśle określonego kursu, którego dotychczas Szklarska nie obrała. Miasto miota się, czego konsekwencją za powiedzmy 10 lat będzie spirala chaosu, w której utkwimy! To przerabiały góry Harzu i w takim marazmie właśnie dzisiaj tkwią mimo, nieporównywalni e większej ilości atrakcji jakimi dysponuje praktycznie każdy z tamtejszych Bad-ów. Kto dla przykładu odwiedził miasto partnerskie Szklarskiej w górach Harzu ( Bad Harzburg) wie (o ile dane mu było komunikować się ze statystycznym mieszkańcem), że i tam zbyt kolorowo nie jest. My nawet nie jesteśmy Zdrojem a mamy aspirację do kreowania się na primadonnę. Tymczasem nie opanowaliśmy podstawowych kroków... Gramy naprawdę słabiutki repertuar!
Choć podobno nie prowadzisz działalności turystycznej, rozmawiasz z turystami i wiesz, że już więcej nie wrócą.
Ja prowadzę taką działalność i też rozmawiam z turystami, którzy zapowiadają, że jeszcze tu wrócą. Może nie za rok, ale za dwa, trzy lata. Ale są też tacy, którzy nie wracają. Ja również się do nich zaliczam, bo co roku lubię odwiedzać coś nowego, zwiedzić inny region, zobaczyć coś, czego nie widziałem.
Przy okazji zacytuję badania jakie przeprowadzono na zlecenie OBECNYCH władz. Prawie 60% turystów przyjeżdża do nas po raz drugi, trzeci, czwarty i więcej razy. Z badań wynika, że prawie 65 % to rodziny zainteresowane wypoczynkiem i turystyką aktywną (74%).
Dziwnym zbiegiem okoliczności w mieście, w którym nie ma podobno obranego kierunku działań trwa budowa DinoParku, oraz wydawanie pozwoleń na budowę urządzeń Rodzinnego Parku Rozrywki Esplanada.
W mieście jest kilkaset kilometrów tras rowerowych, nie mniej tras spacerowych, wkrótce ruszy rozbudowa SkiArena Szrenica, mamy doskonałe trasy biegowe. Więc coś mi się wydaje, że pada twój argument dotyczący braku ściśle określonego kursu, jaki miasto obrało.
To proste - miasto nastawia się na rodzinny aktywny wypoczynek. Teraz od ciebie i wielu innych mieszkańców zależy jaka oferta zostanie stworzona. Wymyślcie coś, co będzie dla was dochodowe. Wybudować hotel i pensjonat jest najprościej, stworzyć ofertę około noclegową - trudniej. Mniej krytykanctwa, więcej działania.
P.S. badania dostępne są w Informacji Turystycznej.
Anonimowość...
- Korzystam z wariantu bycia anonimowym, bo mam do tego niezbywalne prawo. To rodzaj swoistego parasola jaki w ten sposób rozpościeram nad bliskimi mi osobami.
Kiedy (być może) uznam, że warto ujawnić swoje personalia - zrobię to!
Póki co, władze stanowią pospolici(!) ludzie, a ich słabością pospolita chęć zemsty - pospolita mściwość!
Pozwolę sobie na pozostawanie anonimowym bo o popularność nie zabiegam...
Krytyka...
- Nie wyobrażam sobie przejścia do meritum w dyskusji jeżeli nie podda się krytyce wybranych kwestii. To również moje prawo - zamierzam często się doń uciekać! Jeżeli komuś się to nie podoba, nie jest zobligowany do lektury. I żeby było jasne - ostracyzm mojej osoby absolutnie mnie nie wzrusza!
Miażdżąca siła argumentów...
- Cieszę się z ostańca wolnego słowa w Szklarskiej Porębie, mimo że poddawane skromnej cenzurze. Szkoda, że próba stworzenia trwałego forum w Głosie nie powiodła się ale, nie jest źle...
Tak więc, zamierzam się wypowiadać w tematach, które mnie bulwersują niezależnie od upodobania wielu osób do spolegliwości wobec władz.
Siłą argumentów obalę mit, że to miasto się rozwija!
Póki co jestem obserwatorem. Punktuję absurdy z jakimi się ścieram wychodząc za bramy własnej posesji...
Władza kontra obywatel...
- Nie lubię, nie cenię, i nie wzbudzi mojego szacunku nieudolna władza próbująca wejść na plecy obywatelowi. Nie jestem wielbłądem! I co gorsza nie zamierzam odwalić roboty za urzędnicze jednostki - dla nich szansa, wyciągać wnioski z krytyki...
Darmowy bufet...
- ~Czytaczowi~ marzy się chyba suto zastawiony dębowy stół, do którego zasiądzie biesiadna grupa wybrańców - a tu niespodzianka! Nogi stołu butwieją a wybrańcy skosztują z wyszczerbionej patery wyłącznie podgniwającej trufli z piaskiem.
Darmowy bufet już się skończył i odszedł w niepamięć wraz z ostatnim nieudanym referendum (na marginesie dodam, że dzisiaj mimo kosztów imprezy głosował bym za).
Chcecie pomysłów. A czy sięgając po urząd właściwe jednostki nie myślały co mają do zaoferowania?
Proszę bardzo - darmowa rada:
- Wystarczy wyłożyć odpowiednie pieniądze ogłosić konkurs, rozpuścić w kraju i świat wici. Zapewniam, że zjadą się specjaliści od nietuzinkowych "pomysłów", wówczas i ja z przyjemnością stanę z nimi w konkury! Ku twemu ~czytaczu~ zdumieniu i bez strachu przed moją porażką...
Chwilowo jednak lokalny patriotyzm obumarł we mnie. Nie spieszno mi go wskrzeszać, tym bardziej trwale pielęgnować.
Puenta...
- Ach ten biedny Referat Promocji... Nie ma pomysłu - może najwyższy czas zatrudnić profesjonalną niańkę?
Może podczas jej nad-aktywności pracownicy referatu udadzą się na sponsorowaną przez mieszkańców wycieczkę po europejskich kurortach?
Proponuję zachowywać zwartość komentarzy. Wypowiedzi dłuższe opublikujemy jako normalny artykuł lub list do redakcji, to się po prostu wygodniej czyta. Prosimy o przesyłanie tekstów na adres redakcja@szklar ska-gazeta.pl.
Do rzeczy. Wcale nie jestem pewien, czy Referat Promocji jest do bani. Ma duże doświadczenie, steruje "fabryką imprezowo-turystyczną". Na tym trzeba się znać. Problem polega na tym, że tej fabryce podporządkowuje się wszystko, a nie jest to wina RP.
Problemów jest fura, ale też nie staczamy się na dno. Miasto funkcjonuje, więc bez przesady z tą rozpaczą. Moim zdaniem, jednym w problemów jest fatalna komunikacja na linii władza - mieszkańcy. Oficjalny biuletyn nie wystarcza. Tam jest wszystko cacy bo inaczej nie przepuści go cenzura burmistrza. Z drugiej strony lepiej, żeby biuletyn był suchym przekazem danych niż miejscem dla polemik i belferskich pouczanek. My, mieszkańcy miasta za niego płacimy... z tym, że rękami naszych wybrańców.
Na system informacji z prawdziwego znaczenia trzeba mieć pieniądze, a tych obecny samorząd nie uchwali argumentując, że ma mało. A który ma dużo? Żaden. Ktoś inny wskaże inne, ważniejsze jego zdaniem problemy... no i zamiast wrzeszczeć na siebie trzeba gadać i gadać w kółko. Po to jest rada, po to mają być publiczne dyskusje, debaty, wymiana idei i pomysłów, żeby tworzyć to miasto z dnia na dzień. Poza pieniędzmi obecnej ekipie brakuje wiedzy i wyobraźni, czym jest i jakie efekty daje sprawna komunikacja społeczna.
Ja napisałem, że kierunek jest znany "Rodzinny Aktywny Wypoczynek", a my mieszkańcy mamy wymyślać sobie biznes, bo nikt za nas tego nie zrobi. Ty natomiast napisałeś, że władze - ZA PUBLICZNE PIENIĄDZE - powinny ogłosić konkursy, aby ktoś z Polski wymyślił mieszkańcom jak mają zarabiać pieniądze. Znam tańszy i lepszy sposób: wystarczy wychylić nos po za parking w Szklarskiej Porębie i zacząć podpatrywać świat.
P.S. Piszesz jak zwykle dużo i nie na temat wyciągając wnioski, których nie ma.
_______________ ___________
Od Red: sugestie z wychylaniem nosa za parking są niepotrzebne, poza tym, że mogą być chybione. Wszyscy już wiemy, że Pan nie lubi parkingowego. Część z nas wie, o którego parkingowego chodzi. Proszę nie wciskać żałosnej, grajdołowej polityczki.
Post scriptum, które Pan napisał, (zakwalifikował em go do skasowania w całości) jest następnym dowodem, że polityczka przesłania horyzont.
PROŚBA - rozmawiajmy bez poszturchiwania i dogryzania, jak już się to udaje!
Pozdrawiam i dziękuję za rzeczowe komentarze
Moje PS jest jak najbardziej trafione. Zrozumie pan to czytając jakże długi i nie na temat komentarz Łowcy - pełny erudycji, pozbawionej jednak konkretów i odniesień do moich wcześniej przekazanych danych dotyczących ruchu turystycznego. I tu by się przydały skróty redakcyjne do których macie prawo - choć pewnie usłyszycie zarzut cenzury. Olać to.
Uwaga dotycząca parkingu była przenośnią, a nie uwagą pod adresem wykonywaj przez kogoś pracy. Ale widocznie panu się wszystko kojarzy z parkingowym. Mnie się nie kojarzy.
Rzecz o komunikacji władza - mieszkańcy. Stawiam tezę: mieszkańcy w swej masie mają to w dupie. Świadczy o tym frekwencja na każdym jednym spotkaniu, jakie władza organizowała w ostatnich latach. I aby pan nie wyciągał pochopnych wniosków, to od razu napiszę, że uważam, że mimo to nadal spotkania powinny być organizowane i pewnie po wakacjach znów będą. I przyjdzie ta sama mała grupa.
Jesteśmy społeczeństwem malkontentów. Gadać, krytykować, narzekać potrafimy jak nikt inny. I jak nikt inny nie potrafimy nic robić. Czekamy na mannę z nieba, ale oczywiście bez modłów, uznając, że nam się należy. Czas drodzy państwo wziąć się do roboty.
Łowca się ogromnie rozpisał na co zwróciłem uwagę. Znam instytucję skrótów, ale dziękuję za przypomnienie. Skorzystam z nich jak uznam to za właściwe. Tak samo jak stale korzystam z prawa wywalania wypowiedzi głupich, chamowatych i bez sensu. Nie przejmując się oskarżeniami o cenzurę
Jeżeli uwaga o parkingowym była przenośnią, a nie uszczypliwością pod adresem Tego parkingowego to ja jestem ksiądz.
Co do Pańskich uwag o komunikacji społecznej - zgadzam się w 100%, z jedną uwagą... ale to temat nie na ten wątek. Napiszę o tym krótki tekst. Zapraszam. Pozdrawiam.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.