Konferencje dzielą się na pożyteczne, nudne i smaczne. Wiele, a właściwie prawie wszystko zależy od doboru tematu, prelegentów i bufetu. Istotne jest to, co potrafimy dzięki nim osiągnąć, jaki realny wpływ będą miały na otaczającą nas rzeczywistość.
15 grudnia 2010 r. w Muzeum Karkonoskim w Jeleniej Górze odbyła się międzynarodowa konferencja zatytułowana „Produkcja szkła na polsko-czeskim pograniczu – stan obecny i perspektywy jej rozwoju w zawiązku z rozwojem turystyki”. Konferencja była jednym z elementów polsko-czeskiego projektu, którego partnerem wiodącym jest miasto Novy Bor, a partnerem Muzeum Karkonoskie. Projekt jest współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz budżetu Samorządu Województwa Dolnośląskiego.
Konferencję otworzyła Gabriela Zawiła, dyrektor Muzeum Karkonoskiego. Kolejno zostały wygłoszone referaty, wśród których Tomasz Miszczyk, kierownik Działu Archeologii Muzeum Karkonoskiego i doświadczony Przewodnik Sudecki zaprezentował koncepcję „Szlaku szklarskiego”, który przebiegać ma przez Jelenią Górę, Piechowice i Szklarska Porębę, a następnie przez mostek na Izerze koło Orla na stronę czeską i dalej przez Korenov do Harrachova. Pomysł „Szlaku szklarskiego” narodził się już wiele lat temu, a jego autorami byli nieżyjący niestety Mieczysław Buczyński kierownik Działu Szkła Artystycznego Muzeum Karkonoskiego i nestor Przewodników Sudeckich Marek Wikorejczyk przy współpracy niżej podpisanego. W 2001 r. zorganizowane zostało w Szklarskiej Porębie spotkanie z udziałem zainteresowanych przedstawicieli samorządów lokalnych, PTTK i DOT, następnie projekt był przypomniany w porozumieniu o współpracy zawartym pomiędzy Szklarską Porębą a Korenovem. Dziś orędownikiem „Szlaku szklarskiego”, zwanego też „Szlakiem śladami dawnych hut szkła”, oprócz Muzeum Karkonoskiego są Towarzystwo Izerskie i Gildia Przewodników Sudeckich im. W.E. Peuckerta. Niestety w jego realizacji na przeszkodzie stoi brak funduszy, słaba koordynacja pomiędzy zainteresowanymi gminami, a także, co może dziwić, brak większego zaangażowania ze strony czeskiej.
Kolejno głos zabrał burmistrz Szklarskiej Poręby Grzegorz Sokoliński. W swoim wystąpieniu zaprezentował dokonania Szklarskiej Poręby w zakresie turystyki kulturowej oraz tradycji i współczesnego hutnictwa szkła. Podkreślił znaczącą rolę „Leśnej huty” od lat prowadzonej przez mistrza Henryka Łubkowskiego i realizację międzynarodowego projektu artystycznego EKOGLASS FESTIWAL, który ma miejsce pod Szrenicą od 2008 r. Burmistrz Grzegorz Sokoliński zwrócił się z apelem o podjęcie badań archeologicznych nad śladami najstarszych hut szkła w Szklarskiej Porębie, które do dziś są znane tylko ze źródeł archiwalnych, a ich lokalizacja pozostaje nadal w sferze domysłów.
Kolejno występowali goście czescy, przedstawiając Sklarske Muzeum w Novym Borze oraz znajdującą się w tej miejscowości szkołę uczącą projektowania i tworzenia szkła artystycznego. Następnie uczestnicy konferencji spożyli smakowity „Lunch” (pisownia oryginalna według programu konferencji), czyli zwyczajny polski „posiłek”.
Po przerwie głos zabrała prof. Małgorzata Dajewska, wykładowca wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych osoba, której Szklarska Poręba ma w zakresie promocji hutnictwa szkła wiele do zawdzięczenia. Artystka opowiedziała o współpracy uczelni z miastem, swoje wystąpienie ilustrując filmem z tegorocznej edycji festiwalu EKOGLASS.
Na zakończenie głos zabrała dr Stefania Żelasko, kierownik Działu Szkła Artystycznego Muzeum Karkonoskiego, przedstawiając bogatą przeszłość hutnictwa szkła w Karkonoszach i Górach Izerskich ze szczególnym uwzględnieniem działalności hut ze Szklarskiej Poręby. Żałować tylko należy, że to ciekawe wystąpienie miało miejsce na zakończenie, a nie na początku konferencji.
Szkoda, że na konferencję nie dotarli przedstawiciele starostwa powiatowego w Jeleniej Górze - instytucji, która przede wszystkim powinna się podjąć działań związanych z utworzeniem projektowanego szlaku szklarskiego. Zapewne odpowiedzialni urzędnicy zajęci byli analizą wyników wyborów samorządowych oraz wieloma innymi ważniejszymi sprawami. Ale pewnie ja się czepiam...
Komentarze
Wiadomo, ze Szklarskiej, 1727 r.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.