Jesteśmy już po XIX finale WOŚP, który po raz pierwszy obył się w Szklarskiej Porębie.
Koncepcja utworzenia sztabu zrodziła się w mojej głowie spontanicznie i takie też były przygotowania. Z racji tego, że byłam szefem sztabu, pozwolę sobie napisać parę słów.
Pozwolenie na organizację sztabu dostałam dosyć późno, co też zaważyło na sposobie organizacji i naborze wolontariuszy.
Bez wahania zechcieli pomóc i to ze świetnym skutkiem, za co Im wszystkim dziękuję najmocniej jak potrafię. Bez nich to wszystko nie miało by sensu.
- Agnieszka Łysiak, która zebrała, aż 1446 zł oraz pozyskała ogromną
- ilość sponsorów.
- Żaklina Szłapa najmłodsza 12 letnia wolontariuszka zebrała 1142,91zł
- Patryk Pyczak
- Damian Michałowski
- Beniamin Słociński
- Marta Budnik
- Mateusz Policht
- Paulina Lewkowicz
- Kamil Sobczak
- Magdalena Sobczak
- Magdalena Kłosowicz
- Izabela Kłosowicz
- Michalina Lepka
- Tomasz Kardaś
- Robert Sobiesiński
- Bartosz Wójcikiewicz
- Anna Januszczak
- Ela Hanusiewicz
- Marlena Budnik
Dwudziestu Wolontariuszy zebrało łącznie ponad 11 353.59 zł , z czego 1.311 zł zebrały Marlena Budnik i Ela Hanusiewicz ze sprzedaży pysznych potraw. Produkty same pozyskały od Jeleniogórskich i Szklarskoporębskich sponsorów. Zapachy z kuchni polowej przywoływały przechodniów. Potrawy cieszyły się ogromnym zainteresowaniem.
Do zbiórki pieniędzy dołączyły także Restauracje:
- Gospoda Marcela, w tym Paradox,
- Metafora, w tym Jazzgot
- oraz Młyn Św.Łukasza - to tam, zebrano najwięcej aż 816,66zł
Z Licytacji przedmiotów uzyskaliśmy 2619zł dzięki darczyńcom takim jak:
- Juliusz Naumowicz, który przekazał dwa potężne ametysty,niestety tylko jeden znalazł nowy dom w Piechowicach, a do puszki trafiło 500 zł. Drugi zostanie wystawiony na Wośp-owym allegro podobnie jak pozostałe przedmioty, których nie zalicytowano.
Pan Juliusz,który chętnie wspiera takie akcje dodał mnóstwo drobiazgów - te natomiast były nagrodami w loterii .
Największym,najcięższym i najbardziej okazałym przedmiotem wystawionym na licytację był wielki blok granitu karkonoskiego przekazany przez Izer-Granit, w którym znany wszystkim rzeźbiarz ze Szklarskiej Poręby, Maciek Wokan wykuł serce. To Świetna i trwała pamiątka po pierwszej orkiestrze w Naszym Mieście.
Do licytacji tego osobliwego przedmiotu przystąpiły trzy osoby. Kamień osiągnął cenę 1000 zł i został zakupiony przez Państwa Reginę i Franciszka Pyczak, gospodarzy Willi Gaj w Szklarskiej Porębie.
Dzięki miłej atmosferze panującej na scenie pozostałe przedmioty cieszyły się także zainteresowaniem. Ogólnie z licytacji uzyskano 2619 zł
Dodatkową atrakcją była loteria wośpowa, ze wspaniałymi nagrodami przekazanymi przez ludzi o ogromnym sercu, zebranymi przez szefową sztabu czyli mnie :-) i Agnieszkę Łysiak, której zaangażowanie było ogromne i wiele jej zawdzięczamy.
Wygranymi były weekend dla 2 osób,kolacje dla 2 osób, karnety, wejściówki na basen, do DinoParku, na zjeżdżalnię grawitacyjną, masaże, bony towarowe o wartości 20, 50, 100zł
Ze sprzedaży losów udało się uzyskać 1230zł
Nagród było tak dużo, że co drugi los wygrywał.
Naturalnie impreza nie byłaby ciekawa gdyby nie występy rodzimych artystów takich jak Dj.Sabi, DJ.AR-KAY,DJ. Daffi, DJ.DJ Andee D, Dj.Pati, Kokopelli Sund System,Triba.
Gwiazdą wieczoru był super występ Kapeli IMISH.
Z całego serca dziękuje wszystkim DJ, którzy od rana marzli, pomagali przy sprawach technicznych i zapraszali na oficjalną część imprezy. Grupie IMiSH,która pokonała masę kilometrów, by do nas zawitać i co najważniejsze, za godzinny występ grupa nie wzięła pieniędzy.
Dziękuję Swojemu Mężowi za nagłośnienie imprezy,pomoc i wielkie zaangażowanie.
Dziękuje z całego serca Bartoszowi Wójcikiewiczowi, Naszemu konferansjerowi za charytatywne poprowadzenie oficjalnej części imprezy oraz za to, że z taktownym poczuciem humoru traktował swoje wejścia,skutecznie zagrzewając do licytacji.
Ani Januszczak, pracownicy MOKSiAL-u, która opracowała program imprezy i z wielkim zaangażowaniem traktowała kolejne wyzwania, wiele pomogła, poświęcając swój prywatny czas.
Kolegom z EKG, którzy bezinteresownie pomagali w sprawach technicznych.
Panu Robertowi Szawłowskiemu, kierownikowi MZGL i Pracownikom MZGL-u za ogromną pomoc.
Zastępcy komendanta Policji panu Janowi Borysewiczowi za przeprowadzenie szkolenia dla wolontariuszy oraz za wszelką pomoc.
Komendantowi Ochotniczej Straży Pożarnej w Jeleniej Górze, Panu Andrzejowi Nejmanowi za wypożyczenie kuchni polowej oraz Panu Bogdanowi Zygnerskiemu z Ośrodka Szkoleń Specjalistycznych Straży Granicznej za udzieloną pomoc.
Naturalnie bez wsparcia Moksial-u, MZGL-u i Urzędu Miasta i Straży Miejskiej oraz Straży Pożarnej (pokaz wozu i światełko do nieba) impreza by się nie odbyła.
Pomimo iż frekwencja była kiepska, ze względu na brak szerszego nagłośnienia imprezy w mediach, zebraliśmy łącznie 16532 zł!!!
Jesteśmy bardzo szczęśliwi.
Dziękuję
Szef sztabu WOŚP
Sylwia Cybulska - Pyczak
Komentarze
Położenie imprezy polega na np: awarii nagłośnienia, długich, bezsensownych przerwach na scenie, braku ochrony, dziadowskim repertuarze, braku koordynacji i toalet. Czegoś brakowało?
MOKSiAL ceni sobie inicjatywę oddolną, dlatego jest też od Aktywności Lokalnej. Inicjatywa pani Sylwii, która zajęła się organizacją, pozyskaniem sponsorów, darczyńców, wymyśleniem loterii i całkowicie nieodpłatnym noclegiem dla kapeli, to chyba żadne zło. MOKSiAL wsparł tą inicjatywę. Bo od tego między innymi jest.
Nagłośnienie, oświetlenie było udostępnione za darmo. Podobnie artyści - nie otrzymali żadnego wynagrodzenia. Z tego względu mogło dojść do pewnych nieporozumień i grupa W Tym Sęk nie zagrała. Zagra za rok.
Grupa IMISH, The Revolvers i wszyscy DJ-e byli na scenie w Szklarskiej Porębie pierwszy raz. Powtórzyła się grupa bębniarzy TIRIBA, która występuje często. Ktoś tutaj nie lubi dźwięku bębnów...
Od promocji imprez, nagłaśniania pewnych przedsięwzięć i działan PR nie jest MOKSiAL. Jest do tego celu powołany specjalny referat Urzędu Miasta.
A CO TY zrobiłeś aby pomóc dzieciakom? Bo tu nie chodzi ani o mnie, ani o Ciebie. A jeżeli nie pasuje Ci praca Ośrodka Kultury, to wyjaśniam: jest tam troje pracowników merytorycznych w tym jedna od kultury. Do tego pisze wnioski o dofinansowania unijne i realizuje wszystkie imprezy promocyjne miasta.
Pozdrawiam gorąco i życzę dużo zdrowia, by pomoc Jurka Owsiaka była zbędna.
Pragnę napisać coś, by wyjaśnić nie wtajemniczonym jak to wyglądało, od zaplecza.
Ja organizator sztabu byłam odpowiedzialna tylko za organizację sztabu ,opiekę nad wolontariuszami i to wszystko.
Swoją rolę wypełniłam najlepiej jak mogłam.
Organizacja imprezy była faktycznie amatorska ,ale to tylko dlatego,że przygotowana przez Nas czyli ludzi ,którzy robili to po raz pierwszy, bo chcieli dobrze,chcieli zrobić coś dla mieszkańców,chc ieli zbierać pieniądze w fajnej atmosferze..Więc zamiast narzekać ,proponuje docenić pracę tych wszystkich ,którzy nie są z ramienia naszych urzędów i nie biorą pieniędzy za swoją pracę.
Jedyną os. była Pani Annia Januszczak z Moksialu.Reszta to My ludzie z wielkim sercem .Pomoc ze strony miejskich instytucji czy urzędów była.Czy mogła być lepsza ?Nie mnie oceniać.Ja jestem zadowolona ,że w ogóle dostaliśmy skwer itd.
Z naszej strony wypaliło wszystko,jedzen ie było smaczne ,loteria atrakcyjna, dzięki sponsorom ale też naszej pracy,nagłośnie nie pożyczyliśmy z Rębiszowa,oświe tlenie po części także, sprzęt grający również,ławki pożyczyliśmy My itd,nie chcieliśmy nic więcej poza nagłośnieniem medialnym.Kuchnia polowa została zorganizowana przez wolontariuszkę Magdę Kłosowicz za co gorąco dziękuję i Jej i OSP z Jeleniej Góry,która kuchnie zechciała pożyczyć oraz Mzgl ,który kuchnię nam przywiózł.Dostaliśmy drewno,namioty z Nadleśnictwata to załatwił Moksial,który też wydrukował plakaty.Dziękujemy.
Co do kapeli która nie zagrała to nie moja wina,nagłośnien ie nie było wystarczające.Ja tej kapeli nie zapraszałam.zak
Nie oczekujemy laurów,ale na Boga ,ludzie doceńcie pracę innych zrobiliśmy kawał dobrej roboty,wyszło jak wyszło.Zebraliśmy dużo pieniędzy.Pokazaliśmy ,że bez kasy można zrobić coś fajnego.
Ochrona Impel też zrobiła to charytatywnie, wszystko wydaje sie banalne ale tak naprawdę są to dni przygotowań ,masa tel itd.
Jestem dumna ze Wszystkich ,którzy mi pomogli to wielcy ludzie,choć szarzy na co dzień, niezauważalni.
Co do DJ to wystąpili po raz pierwszy w Szkl.Byli od 8 rana do końca,pomagali we wszystkim,nosil i drewno,odśnieża li montowali światła,sprzęt, dwóch z nich było wolontariuszami .Nie musieli tego robić ...
Tak jak napisał Baretek tylko Tiriba graja na innych imprezach w Szklr.
Repertuar był ciekawy,nie było nudno,nikt nie nawalił.Zespół Imish przyjechał specjalnie z Warszawy by u Nas wystąpić.Im też dziękuję.
Za rok będzie lepiej:-)
Trzeba się cieszyć ,że mamy w mieście kilka aktywnych osób.
Frekwencja była jaka była, może przegraliśmy z imprezą Vipów na Kamieńczyku?Może oni byli ważniejsi?Pewnie tak.Nas to nie zraża My jesteśmy ,szczęśliwi i dumni. Mamy 16,5 tys.zł a będzie więcej z licytacji wośp na allegro,to się liczy!!!
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie życząc najlepszego w nowym roku.Tym ,którzy jednak skwerek odwiedzili i docenili Naszą pracę z całego serca dziękuję.
Sylwia Cybulska Pyczak
Były także zabawne sytuacje.Jedna Pani ,która dała na loterię kolację u siebie w restauracji,pos tanowiła sama spróbować szczęścia i zakupić los.
Wygrała...kolację w swojej restauracji
Wynik zbiórki jest naprawdę imponujący a przecież o to głównie chodziło!!
Frekwencja imprez miejskich jest w ogóle w Szklarskiej Porębie słaba, co nie znaczy, że nie ma potrzeby szukania sposobów na zaproszenie mieszkańców i nie tylko, do wspólnej zabawy i uczestnictwa. Ale to problem nie na teraz.
Dziękuję Pani Sylwii i Wolontarioszom, wszystkim Ludziom Dobrej Woli za zorganizowanie i przeprowadzenie Finału!
Dziękuje od siebie, lecz zapewne i wielu się do podziękowania przyłącza. Wyraz tego podziękowania jest też wymierny zebranymi datkami.
Doświadczenia zdobyte teraz zaprocentują w przyszłości.
Natomiast wszelka, konstruktywna krytyka jest oczywiście wskazana, pomysły, inicjatywy tak, by kolejny Finał był na miarę oczekiwań nie tylko finansowych.
Bo na państwo (urzędasów z samej góry) nie można liczyć a dzieci stale potrzebują pomocy.
Ps.
Pani Sylwio, nie warto się irytować durnowatymi wypowiedziami.
Ja jestem daleka od irytacji.Jestem spokojnym ,skromnym człowiekiem .Mam energię na cały rok ,wiarę w ludzi i pomysły na kolejny finał,będzie już tylko lepiej.
Mnie przepełnia radość ,poznałam wielu maluczkich ludzi z wielkimi sercami to jest ważne.
Pozdrawiam
Myślę, że wszystko co powinno być napisane już zostało napisane. Ja chciałbym tylko jak to się już zwykle zdarza porównać Szklarską Porębę z naszymi sąsiadami, którzy mają już doświadczenie w przeprowadzaniu finału WOŚP. Więc Karpacz nie miał swojego sztabu ponieważ był połączony z Kowarami i zebrano tam 17748,70 zł. Świeradów Zdrój uzbierał 10023,15 zł. i 79,3 euro a razem z Mirskiem 18566,84 zł. 119 euro i 312 koron. Są to dane z oficjalnych stron internetowych w/w miast.
Więc jak na NASZ PIERWSZY FINAŁ TO WIELKI SUKCES!!!
To pisałem ja Patryk Pyczak
Biorę udział w organizacji WOŚPu w Jeleniej Górze od 2007 roku - dotąd najwyższy osiągnięty wynik przez 200-osobowy sztab wyniósł 54 402,80zł plus pieniądze w innych walutach (w Jeleniej rok w rok są organizowane 2 sztaby - jeden przez stowarzyszenie "Wspólne Miasto" - 200 osób, drugi przy ZHP - 300 osób).
Sztab w Szklarskiej Porębie zebrał tylko 3 razy mniej przy 20 wolontariuszach . To ogromny sukces, gratulacje.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.