Menu główne
Napisz do nas
Byłeś świadkiem ciekawego zdarzenia? Słyszałeś o nietypowej sprawie? Masz pomysł na ciekawy artykuł? Podziel się nim z nami! Napisz do nas na adres redakcja@szklarska-gazeta.pl lub skorzystaj z anonimowego formularza.
Nowe ogłoszenia
Najnowsze komentarze
- Fotorelacja z odsłonięcia jest zamieszczona tu: fa...
- Zdjęcia z majówki można obejrzeć tu: facebook.com/...
- Na podsumowanie dyskusji o planowaniu inwestycji w...
- 7 maja otrzymałam odpowiedź w postaci wnioskowanyc...
- Na obejrzenie fotorelacji z Majówki Izerskiej zapr...
- Dziękuję za linka. Niewiele z niego jednak wynika,...
Szklarska Poręba
Nadchodzące wydarzenia
Archiwum
Hipoterapia HIPPONY
Album fotograficzny

Reklama
Reklama
Linki sponsorowane
foremki do pieczeniaorkiestra weselna
Zespół muzyczny na wesele
jak rzucić palenie
imprezy integracyjne lublin
dj na wesele Wągrowiec
Opis: Masaż uciskowy - i zdjęcia








W niedzielę zakończyły się na Polanie Jakuszyckiej Mistrzostwa Polski w biegach narciarskich zorganizowane przez Dolnośląski Związek Narciarski. Podsumowując zawody delegat techniczny, Pan Włodzimierz Waluś komplementował wysoki poziom i profesjonalizm osób zaangażowanych w przygotowanie i przeprowadzenie Mistrzostw.
KARKONOSZE

Komentarze
święte słowa Panie Andrzeju. oj święte.
Dodam
Z przykrością należy stwierdzić, że głównymi sprawcami wywołania "kontrowersji" są mieszkańcy Szklarskiej Poręby. Na szczęście to nie sprawcy, lecz FIS, PZN i władze Szklarskiej Poręby będą decydować o przebiegu zawodów w przyszłym roku.
Panie Andrzeju.
Na szczęście Dolnośląski Związek Narciarski nie jest ani organizatorem ani nawet współorganizato rem Pucharu Swiata. Więc wam nie grozi "zmierzanie do koniecznych udoskonaleń na wielu płaszczyznach".
No chyba, że pisał Pan o zbieraniu doświadczeń i wyciąganiem wniosków przed kolejnymi zawodami krajowymi albo nawet wojewódzkimi, których organizatorem będzie DZN
Z wyrazami podziwu
Andrzej Kusztal
Ja bym się do mistrzostw juniorów nie przyznawał. Działacze FIS mają zgoła inne wspomnienia od Pańskich.
Nie ryzykowałbym przypuszczenia, że Organizator Pucharu Świata w Szklarskiej Porębie będzie zainteresowany współpracą z DZN.
Moją osobę może Pan wykluczyć z grona, które będą zatrudnione przy PŚ. Obawiam się jednak, a nawet jestem pewien, że swoją również.
Ma pan absolutną rację, że Czarnoksiężnik jest kojarzony negatywnie, ale zapomniał Pan dodać, że postać ta kojarzona jest również z głęboką wiedzą i doświadczeniem życiowym.
Czego i Panu życzę.
"zaistniały kontrowersje związane ze zgłoszonym do FIS przez władze Szklarskiej Poręby pomysłem przeprowadzenia w przyszłym roku biegu narciarskiego w rejonie Szrenicy."
Dziwi mnie Panie Andrzeju, że choć przez tyle dni, choć miał Pan nie jedną okazję, nie porozmawiał z organizatorami PŚ. Może wówczas nie wypisywałby Pan takich bzdur, bo jak się okazuje to nie władze Szklarskiej Poręby wymyśliły zawody na Szrenicy, tylko jeden z najważniejszych ludzi z FIS (Joerg Capol). O takich rzeczach wiceprezes DZN powinien wiedzieć. A jeśli nie wie, to niech się dowie u źródła zamiast wiedzę opierać na wypowiedziach rozhisteryzowan ej diwy nart.
Wiedzieć też powinien, że nic jeszcze do FIS nie zostało zgłoszone - o czym mówiono podczas konferencji prasowej z udziałem członków Dolnośląskiego Związku Narciarskiego.
Jedno zdanie, a dwa błędy merytoryczne. Wstyd Panie wiceprezesie.
podpisano
Agent czarnoksiężnik
Zarzut Agenta o popełnieniu przeze mnie błędów merytorycznych nie wytrzymuje próby logicznej konfrontacji treści przytoczonych wyżej zdań. Jakże Agent pogodzi oczekiwanie na moją rozmowę z organizatorami Pucharu Świata, skoro sam napisał, że ,, nic jeszcze do FIS nie zostało zgłoszone”. A więc są organizatorzy Pucharu Świata, czy nic jeszcze nie zostało zgłoszone ??? Totalna aberracja to być może dolegliwość, by nie powiedzieć choroba zawodowa agentów. Mleko się rozlało, a określanie Pani Justyny mianem ,,rozhisteryzow anej diwy nart” świadczy wyłącznie o autorze. Niech się zmusi do myślenia i odpowie sobie na pytanie, czy bez osiągnięć Pani Justyny i kilkudziesięciu lat pracy Pana Juliana Gozdowskiego ktoś w FIS-ie zauważyłby Szklarską Porębę ?
Dalszą polemikę z tak kiepsko wyszkolonym Agentem uważam za bezcelową.
Dziękuję i pozdrawiam !
Andrzej Kusztal
Wypisuje, że władze miasta coś już zgłosiły do FIS. Gdy tymczasem nie dość, że jeszcze niczego nie zgłosiły, to w dodatku krytykowany pomysł nie pochodzi od władz.
Otóż w biuletynie miejskim z 18 stycznia 2011 szklarskaporeba.pl/.../...
przeczytać można
„Wkrótce zapadną też decyzje jaki charakter będą miały zawody w przyszłym
roku. Jednym z pomysłów FIS jest organizacja
biegu narciarskiego na Szrenicę.”
Czyli pomysł nie był zgłoszony przez władze, tylko pochodził z FIS.
Ale rozumiem, że biuletyn może być dla Pana Kusztala niewiarygodny. Dlatego polecam też inny publikator. Otóż Nowiny Jeleniogórskie 20 września 2010 napisały "http://www.nj24.pl/content/view/9042/48/ :
"Czy najlepsi biegacze narciarscy świata będą wdrapywać się na Szrenicę w walce o punkty w klasyfikacji Pucharu Świata? To wielce prawdopodobne. Taki pomysł wysunął dyrektor do spraw Pucharu Świata w biegach narciarskich Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) Juerg Capol.
Czyli nie władze miasta, lecz facet z władz FIS, który na bieganiu na nartach się zna.
Ja rozumiem, że Pan Andrzej Kusztal może już nie interesować się wieloma sprawami dotyczącymi Szklarskiej Poręby, ale jako wiceprezes Dolnośląskiego Związku Narciarskiego, aspirującego – jak czytamy - do roli partnera organizacyjnego PŚ, powinien śledzić wszystkie informacje na ten temat. A przede wszystkim w swych publikacjach winien posługiwać się faktami, a nie domysłami, lub fucktami. Zwłaszcza, że jak widać na fotografiach na stronie miejskiej, podczas Mistrzostw Polski miał okazję porozmawiać na ten temat z burmistrzem.
Panie Andrzeju.
Mniej parcia na szkło.
Stara Kamienica – to je ono.
Szklarska Poręba – to se ne wrati.
Być może kierowany przez Pana związek ma jakieś sukcesy, ale z pewnością nie są to sukcesy sportowe. Otóż reprezentanci Dolnego Śląska podczas minionych Mistrzostw Polski rozgrywanych na Polanie Jakuszyckiej najczęściej zajmowali czołowe miejsca, ale niestety od końca. I sytuacja powtarza się od lat.
Miarą sprawności i skuteczności działalności związku są wyniki sportowe, których na Dolnym Śląsku brak, choć mamy najlepsze warunki do uprawiania narciarstwa biegowego. Widać warunki to za mało.
Może by Pan nam tu opowiedział, co zrobił jako wiceprezes? Czy też może jest Pan po prostu tytularnym wiceprezesem? Przy Pucharze Świata niestety trzeba pracować. Wystarczy, że w powiecie mamy już jednego Mr.Bankiet. Zna go Pan? Też zakłada kurtkę z napisem PZN.
Szkoleniem sportowym zawodniczek i zawodników zajmują się kluby funkcjonujące w konkretnych gminach.. W budżecie np. Szklarskiej Poręby można łatwo znaleźć dalekieod szokujących kwoty na szeroko rozumianą kulturę fizyczną. W pierwszej połowie lat 90-tych młodzicy i juniorzy MKS "Julia" zajmowali medalowe miejsca także w Mistrzostwach Polski, ale wówczas Gmina wspierała Klub kwotą kilkudziesięciu tys. zł. rocznie, a współcześnie nasze kluby na takie cele uzyskują w "konkursach" po….. kilka tysięcy(vide: BIP Urzędu Miasta w Szklarskiej Porębie). Te okoliczności może rozjaśnią zagadkę, z którą nie radzi sobie zaciekawiony. Problem jest nieco bardziej skomplikowany i średnio nadaje się do prowadzenia dyskusji z adwersarzem, który ukrywa swą tożsamość, posuwając się do serwowania inwektyw pod adresem wielu osób. W swym niekulturalnym, a raczej chamskim zacietrzewieniu zagalopował się tak bardzo, że zapomniał o fakcie nie istnienia anonimowości w sieci !!!
Przypomina mi to inny przypadek z czasu, gdy przyjmowałem do pracy w Urzędzie Zbigniewa Brożka, aktualnego zastępcę burmistrza Szklarskiej Poręby. Po upływie kilkunastu lat od tamtego zdarzenia miałem szokującą okazję zapoznania się z ujawnionymi dokumentami potwierdzającym i, że przyjąłem wówczas do pracy człowieka, który ukrył fakt bycia funkcjonariusze m Służby Bezpieczeństwa PRL (akta IPN) oraz skazania prawomocnym wyrokiem (kopia orzeczenia sądu) za fizyczne i psychiczne znęcanie się nad swoją Śp. Małżonką.
Mam nadzieję, że "Agent Czarnoksiężnik" i inni "obserwatorzy, kotki" i.t.p , wezmą pod uwagę przesłanie zawarte w znanym powiedzeniu o oliwie, która na wierzch wypływa.
Z wyrazami uszanowania
Andrzej Kusztal
PS. Pisze Pan, że "... okręgowe związki organizują m.in. różnej rangi zawody oraz zgrupowania sportowe kadr wojewódzkich. ... i nie prowadzą szkolenia zawodników" To po co organizują zgrupowania sportowe jak na nich nie prowadzą szkolenia? Proszę mi to wyjaśnić bo trochę się w tym wszystkim pogubiłem. Jaki jest program zgrupowania sportowego organizowanego przez okręgowy związek narciarski i czy aby jest to bezpieczne. Bo wie Pan tyle się czyta o tych różnych zagrożeniach: alkohol, narkotyki, dewiacje. Trochę mnie Pan Prezes zaniepokoił. Nasuwa mi sie taka myśl, proszę wybaczyć laikowi, czy gdyby w trakcie tych obozów sportowych przeprowadzić szkolenie zawodników to może wyniki byłyby jeszcze lepsze?
brak konsekwencji to chyba Pana drugie imię.
Ale mniejsza z tym.
Z jednej strony chwali się Pan osiągnięciami sportowymi a z drugiej pisze, że DZN nie prowadzi szkoleń.
Te sukcesy o których pan napisał to gdzie można o tym przeczytać? Jakieś może konkrety. Bo ja wskazałem wyniki dolnośląskich narciarzy na Mistrzostwach Polski. Przypomnę - czołowe miejsca od końca.
Jeśli Mistrzostwa Polski nie są miarą osiąganych wyników, to co nią jest? Ilość wyżłopanego piwska?
Panie wiceprezesie. Zapytałem Pana co Pan (Andrzej Kusztal) zrobił, aby te wyniki były osiągane. Miałem nadzieję, że ma się Pan czym pochwalić. Że napisze nam Pan, że jako wiceprezes zdobył sponsorów dla DZN i dzięki temu najlepsi zawodnicy dostali nowe narty, stroje, może wyjechali na specjalne treningi? Miałem nadzieję, że napisze mi Pan, że jako działacz zorganizował Pan jakieś zawody (czyli to co macie w statucie). Ale Pan w zamian walną ni z gruchy i ni z pietruchy coś o jakimś Brożku. Panie Andrzeju. Mam w nosie pańskie wspomnienia i przemyślenia.
Nie interesuje mnie co było przedwczoraj. Interesuje mnie dziś i jutro. I w mojej ocenie przyszłość narciarstwa widzę w czarnych barwach, tak długo, jak długo będą tacy działacze jak Pan.
Co Pana tak zdenerwowało?
Czy to, że Puchar Świata może się odbyć bez Pana udziału, czy też to, że ja sam też do organizacji tej imprezy się nie pcham?
A może zdenerwował Pana podwójny błąd merytoryczny? Jak to kiedyś mówiono: rżenie Pan głupa w sprawie zgłaszania przez miasto zawodów do FIS. Doskonale Pan wie, że miasto zgłosiło chęć organizacji, ale jeszcze miasto z PZN nie zgłosiły jaki to będzie rodzaj imprezy.
Używając tu Pana języka, takie zachowanie można by uznać za totalną aberacje.
Czy Pan ma jakieś problemy z agentami? Ten temat poruszył Pan aż trzy razy! Zupełnie bez sensu. My tu o narciarstwie klasycznym piszemy. Co prawda słyszałem, że działacze sportowi to nomenklatura partyjna z poprzedniej epoki, ale podobno agentami nie zostawiali "swoi". A tak już całkiem na marginesie - czy Pan należał do PZPR i ukończył Wojewódzki Uniwersytet Marksizmu i Leninizmu? Nie ma się czego wstydzić! Ludzie błądzą Panie wiceprezesie.
podpisano
Agent czarnoksiężnik
Oczywiście, WUML-y nie były żadną uczelnią, tylko zwykłymi partyjnymi kursami najwyższego stopnia wtajemniczenia
Także, Panowie, nie śmiałabym się za bardzo z tego WUML-u, bo - po pierwsze - skutecznie trzepał mózgi swoim absolwentom, a - po drugie - niejeden absolwent tych kursów aktywnie kształtuje nasze miejskie życie społeczne.
Absolutnie się z Panią zgadzam. Powyżej jest nawet tego dowód.
Cytuję Marzena Czarnecka:
Ten jeden już nie kształtuje i to już drugą kadencję.
Na szczęście.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.