W historii sztuki i literatury znane są wyjątkowe miejsca - kolonie artystyczne, w których grupowali się artyści czy pisarze, by móc czerpać twórcze inspiracje z szeroko pojmowanego krajobrazu, rozumianego tak w sensie geograficznym, jak i kulturowym. Były to nie tylko duże ośrodki akademickie, ale i małe miejscowości położone na prowincji. Najbardziej znaną kolonią artystów połowy XIX wieku stało się podparyskie Barbizon, będące szkołą realistycznego malarstwa pejzażowego. W 1858 r. w miasteczku Kronenberg koło Frankfurtu nad Menem powstała zbliżona do ośrodka francuskiego kolonia malarzy – pejzażystów, zwana "niemieckim Barbizon".
Z pejzażem drugiej połowy XIX wieku związana była też szkoła malarska w podmonachijskim Dachau, ośrodek w alpejskim Murnau, artyści z fryzyjskiej wyspy Sylt czy przeżywająca rozkwit na przełomie wieków kolonia artystyczna w podbremeńskim Worpswede, położona na skraju tajemniczego "Taufelsmoor"-"Diabelskiego Torfowiska". Równolegle powstawały intelektualne kręgi naukowców, literatów i filozofów, wśród których najbardziej znanym był ośrodek w podberlińskim Friedrichshagen. Na gruncie polskim koloniami artystycznymi były Zakopane i Kazimierz nad Wisłą.
W Karkonoszach takim miejscem stała się Szklarska Poręba, nazywana dla podkreślenia artystycznej rangi "śląskim Worpswede". Proces tworzenia się tutejszej kolonii artystów sięgał początków lat dziewięćdziesiątych końca XIX w., kiedy osiedli tutaj niemieccy pisarze – bracia Carl i Gerhart Hauptmann, którzy przyciągnęli pod Szrenicę grono swoich przyjaciół. Prawdopodobnie pierwszy raz określenie "kolonia artystów ze Szklarskiej Poręby Średniej" użyte zostało w lokalnej gazecie "Schreiberhauer Wochenblatt" z 8.08.1906 r. Nazwy tej użył historyk sztuki, który posiadał dom w Szklarskiej Porębie Średniej przy dzisiejszej ul. M. Kopernika 2 - dr Alfred Koeppen, rektor i wykładowca berlińskiej Freie Hochschule.
Kolonia artystyczna w Szklarskiej Porębie miała własną specyfikę - mieszkali tutaj zarówno plastycy, jak też literaci i naukowcy, których łączyła fascynacja karkonoskim pejzażem. Przybyli z różnych części Niemiec, niektórzy osiedli na stałe, inni przebywali czasowo, czy wręcz zatrzymywali się na krótko podczas podroży. Aktywna działalność tego środowiska dzieli się na etap trwający od końca XIX wieku do I wojny światowej. Z jej wybuchem nastąpiło pewne przytłumienie życia kulturalno - artystycznego, a etap ten zamknęła w 1921 r. śmierć Carla Hauptmanna. Stopniowa odbudowa kolonii artystów w Szklarskiej Porębie po I wojnie światowej nastąpiła dzięki napływowi artystów- malarzy, którzy utworzyli "Bractwo Artystyczne św. Łukasza". Koniec lat dwudziestych i początek trzydziestych były okresem aktywnego życia kulturalnego pod Szrenicą. Powolne tłumienie działalności, aż do praktycznego jej zaniku przynoszą czasy reżimu hitlerowskiego. Znaczącą cezurą w działalności szklarskoporębskiej kolonii artystów był koniec II wojny światowej i wysiedlenie ludności niemieckiej z Karkonoszy. Położyło to praktycznie kres działań tego środowiska, które jeszcze podjęło próbę reaktywacji tradycji dawnej karkonoskiej kolonii artystów w podalpejskim Wangen.
W 1946 r. w Szklarskiej Porębie zamieszkał literat Jan I. Sztaudynger, który namówił do przyjazdu i osiedlenia się pod Szrenicą wybitnego malarza-symbolistę Wlastimila Hofmana. Pracę wznowiła huta szkła, do której przybyli znani projektanci: Henryk Albin Tomaszewski, Jan Owsiewski, a następnie Regina i Aleksander Puchałowie. Równocześnie działalność twórczą w różnych dziedzinach prowadzili małżeństwo fotografów Jan i Janina Korpal, malarz Tadeusz Nodzyński, architekt Lidia Śniatycka – Olszewska, fotograf Tomasz Olszewski. Tradycje kolonii artystów w Szklarskiej Porębie podtrzymywane są twórczo do dnia dzisiejszego. Na dłużej swoje miejsce pod Szrenicą znaleźli twórcy średniego i młodszego pokolenia; grafik Krzysztof Figielski, rzeźbiarz Zbigniew Frączkiewicz, malarze Beata Kornicka - Konecka i Janusz Konecki, rzeźbiarze Krzysztof Korpal i Grzegorz Pawłowski, fotograf Radosław Pelisiak, malarka Grażyna Tereszkiewicz, fotograf Zygmunt Trylański, rzeźbiarz Maciej Wokan. Wywodzą się z różnych środowisk twórczych, uprawiają różne dziedziny sztuki, bywają niedoceniani czy osamotnieni, jednak łączy ich fascynacja wspaniałym krajobrazem.
Ostatni życie artystyczne pod Szrenicą przybiera charakter bardziej zinstytucjonalizowany, powstał Miejski Ośrodek Kultury, Sportu i Aktywności Lokalnej. Od kilku lat w Domu Carla i Gerharta Hauptmannów w Szklarskiej Porębie siedzibę znalazło środowisko skupione w Stowarzyszeniu „Nowy Młyn” Kolonia Artystyczna, które grupuje twórców zamieszkałych w Karkonoszach i Górach Izerskich. Dnia 5 listopada 2007 r. burmistrz Arkadiusz Wichniak podpisał z Jego Magnificencją Rektorem wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych prof. dr hab. Jackiem Szewczykiem umowę o współpracy, w ramach której odbywają się w mieście cykliczne plenery i wystawy prac wrocławskich studentów oraz pracowników uczelni. Jest to jedyna taka umowa w kraju zawarta pomiędzy samorządem lokalnym a wyższą uczelnią artystyczną.
Nawiązując do tych tradycji w 2005 r. Szklarska Poręba, jako drugie po Kazimierzu nad Wisłą polskie miasto, została przyjęta do Europejskiej Federacji Kolonii Artystycznych „EuroArt”. Czym jest „EuroArt” ? Jest to organizacja zrzeszająca europejskie ośrodki – kolonie artystyczne. „EuroArt” powstał w Brukseli pod patronatem Parlamentu Europejskiego w 1994 r. Do tej elitarnej organizacji należą miasta i organizacje artystyczne z 21 krajów europejskich: Francji, Holandii, Belgii, Niemiec, Finlandii, Szwecji, Danii, Norwegii, Szwajcarii, Włoch, Anglii, Austrii, Polski, Litwy, Węgry, Rumunii Grecji, Hiszpanii, Islandii, Irlandii i Rosji. Działają wspólnie, organizując między innymi tematyczne wystawy sztuki.
W tym roku wystawa „EuroArtu” odbywała się pod hasłem „Water in de kunst”- „Woda w sztuce” i miała miejsce w belgijskim Tervuren od 29 kwietnia do 19 czerwca. W wystawie wzięło udział 28 różnych instytucji artystycznych z wielu krajów, a z Polski z muzea Kazimierza nad Wisłą i ze Szklarskiej Poręby. Zaprezentowano dzieła dawnych mistrzów, jak i prace współczesnych artystów. Dla Szklarskiej Poręby nie było to zadanie łatwe, gdyż nasza miejscowość leży w górach, które to są główną inspiracją dla twórców, a nie ujęta w temacie belgijskiej wystawy programowa woda. Muzeum Karkonoskie przedstawiło obraz Kateriny Kosack (1872-1945) przestawiający stawy w Śnieżnych Kotłach oraz Artura Wasnera (1887-1939) z wiosennym potokiem na tle panoramy Śnieżnych Kotłów. Zaprezentowane zostały również prace współczesnych karkonoskich artystów; Krzysztofa Figielskiego, Teresy Kępowicz, Janusza Motylskiego i Bogumiły Twardowskiej-Rogacewicz, wszystkie oczywiście poświęcone wodzie. Wystawa „EuroArtu” opatrzona została starannie wydanym, obszernym katalogiem, w którym zamieszczono reprodukcje prezentowanych prac z opisem historii karkonoskiej kolonii artystów. I jest to doprawdy promocja naszego miasta w dziedzinie kultury na najwyższym europejskim poziomie, którą słusznie powinniśmy się szczycić. Być może belgijska wystawa w jeszcze większym niż dotychczas stopniu przyczyni się do propagowania hasła „Szklarska Poręba-kolonią artystów”.