Idea tras rekreacyjno - sportowych narodziła się jesienią ubiegłego roku i powoli w nas dojrzewała. Było wiele burzliwych dyskusji, w końcu zdecydowaliśmy się przedstawić projekt władzom naszego miasta.
Czy trasy wrócą świetność naszemu miastu? Wiele na to wskazuje!
Co na to władza?
W pierwszej kolejności zwróciliśmy się z projektem do pani Ireny Rzemieniewskiej, której nie trzeba było długo przekonywać. Zaproszono nas na posiedzenie komisji do spraw społecznych. Komisja przyklasnęła i zaproponowała abyśmy spisali wszystko o czym mówimy, a następnie przedstawili to Burmistrzowi. Tak też zrobiliśmy.
14.02.2011r projekt został złożony na biurko Burmistrza. My jednak pragniemy zaprezentować naszą inicjatywę wszystkim mieszkańcom. Wierzymy, że gdy dojdzie do realizacji tego projektu, skorzystamy na tym wszyscy.
Rolkostrady? A po co...
Wiele osób dziś, gdy słyszy o pomyśle „Tras rekreacyjno-sportowych”
lub „Rolkostrady” zastanawia się, co to w ogóle jest i czemu miałoby to służyć?
Czy to faktycznie szansa dla naszego miasta? Ile ludzi jest w stanie przyciągnąć? Niektórzy mają wątpliwości, jeszcze inni twierdzą że mamy już takie trasy i jest ich pełno. :)
Na wstępie chcielibyśmy mniej zorientowanych uświadomić, co rozumiemy pod pojęciem tras rekreacyjno – sportowych. Mianowicie, jest to trasa asfaltowa o bardzo równej nawierzchni, określonej szerokości, dająca możliwość swobodnego mijania się osób z niej korzystających.
Warunki są! Lepsze niż u sąsiadów.
Skąd wzięła się propozycja, aby zachęcić władze Naszego Miasta do zaangażowania się w budowę dróg rekreacyjno – sportowych?
Spójrzmy na Jakuszyce zimą, które co dzień przyciągają tysiące ludzi, w których parkingi się zapełniają po brzegi, a wypożyczalnie nart do biegania rosną jak grzyby po deszczu. Musimy sobie uświadomić, że żyjemy w czasach, w których coraz bardziej promowany jest zdrowy tryb życia, a ludzie którzy mają pieniądze, zaczynają wypoczywać w sposób aktywny. W dużych miastach już od dawna buduje się ścieżki asfaltowe, na których można spotkać ludzi uprawiających dżoging, jeżdżących na rowerach, rolkach, jak i rodziny z dziećmi. Są to najczęściej bardzo krótkie trasy, co diametralnie zmniejsza ich atrakcyjność.
Dużo lepiej wygląda to u naszych czeskich sąsiadów. Tam trasy są równe, szerokie i co najważniejsze długie. Ich wysoka jakość przyciąga wielkie rzesze ludzi. My jednak mamy o wiele większe pole manewru, ponieważ możemy stworzyć trasy zamykające się w pętle na bardzo dobrej wysokości, o niezbyt dużym zróżnicowaniu terenu, nadające się do tak zwanego wysiłku tlenowego. Takie trasy byłyby idealne zarówno dla zawodowców jak i amatorów.

Co mamy?
Na dzień dzisiejszy nie posiadamy nawet 1 km takiej trasy! Dlatego też, wyżej wymieniony klient nie ma po co do nas przyjeżdżać. Jakie ponosimy straty, na pewno trudno policzyć, ale przy dzisiejszych realiach nie powinniśmy pozwolić sobie na stratę żadnego klienta. Uważamy, że po przełamaniu barier związanych ze „Ski arena Szrenica”, powinien nadejść czas na budowę tras rekreacyjno – sportowych.
Szklarska Poręba miejscowością bez barier!
Gdyby trasy udało się umiejscowić bliżej miasta lub w samym mieście, turyści przyjeżdżaliby wprost do nas. Dziś jesteśmy tylko drogą tranzytową do Jakuszyc i z Jakuszyc. Nasze miasto, jak każde miasto położone w górach, zimą utrzymuje się z narciarzy. Czemu jednak narciarstwo biegowe cieszące się tak wielkim zainteresowaniem zostaje pomijane? Zdobyliśmy organizację Pucharu Świata w tym sporcie! Mamy idealne warunki do trenowania! Zimą przyjeżdżają tu tłumy. Puchar za rok, warto więc pomyśleć, aby ci sami biegacze mogli tutaj uprawiać swój sport cały rok, umożliwiając im bieganie np. na rolkach.
Szklarska Poręba stałaby się miejscowością promującą szeroką gamę sportów nie tylko zimowych. Myślimy, że nasze miasto stałoby się o 1000% bardziej atrakcyjne względem innych miejscowości górskich. Byłoby jednym z niewielu, jeśli nie jedynym, które posiadałoby trasy na których można uprawiać kolarstwo szosowe, biathlon letni, dżoging. Odbywałoby się to w sposób całkowicie bezpieczny, bo na trasach wyłączonych z ruchu kołowego. Należy pamiętać też o osobach niepełnosprawnych, jest to oddanie gór dla ogromnej rzeszy ludzi. Czyli przyciągniecie do naszej miejscowości kolejnej grupy turystów, która na razie ze względu na ukształtowanie terenu i wygląd naszych szlaków nie może z niego korzystać. Szklarska Poręba byłaby znana jako miejscowość bez barier, przyjazna dla osób niepełnosprawnych. Mało kto wie, że już dziś na terenie Jakuszyc często gościmy kadry olimpijskie, gdzie trenują paraolimpijczycy. Niestety mają tą możliwość tylko w okresie zimowym.
Koniec z martwym sezonem!
Pragniemy podkreślić, że jest to sposób, na zniwelowanie przestoju w okresie tak zwanego „martwego sezonu”. Można uprawiać sport bez względu na porę roku. Trasy asfaltowe stworzyłyby doskonały grunt do uprawiania narciarstwa biegowego już przy pierwszych śniegach, a ten potrafi nas zaskoczyć swoją obecnością czasami w październiku. Na tradycyjnych trasach jest to niemożliwe, ponieważ spod śniegu wystają kamienie, które niszczą sprzęt.
Kolejnym, ważnym atutem byłaby możliwość organizacji Pucharu lub Mistrzostw Polski, Europy w biathlonie letnim w Szklarskiej Porębie. Kolejne imprezy, które obejrzałoby kilkadziesiąt tysięcy osób na całym świecie. Oglądaliby nasze miasto z zupełnie z innej strony. Nie tylko zaśnieżone, jak do tej pory, lecz trasy w zieleni i piękno naszego regionu w sezonie letnim. Coś zupełnie niepowtarzalnego, asfaltowe trasy wplecione z górską miejscowość.
Ale gdzie?
Pomysł jest bardzo rozwojowy i daje wiele możliwości. Jednak gdy zastanowić się gdzie umiejscowić trasy, na myśl przychodzi kilka miejsc:
- Trasy wyznaczone na teranie miasta - nitka długości ok. 15 km, łącząca Szklarską Porębę Górną, Dolną, Średnią i Białą Dolinę. Ścieżka otaczającą w zasadzie całe miasto. Zimą natomiast zyskujemy wspaniałe trasy biegowe w samym mieście, przez co wielu turystów nie musi dojeżdżać do Jakuszyc, które i tak stają się coraz bardziej zatłoczone. Trasa mogłaby być oświetlona, tak jak w wielu miastach Polski.
- Trasa biegnąca „Drogą pod Reglami” - droga łącząca Szklarską Porębę i Michałowice. Jak już wcześniej zostało to napisane, trasa daje możliwość utworzenia pętli dla rolkarzy, biathlonistów i kolarzy, którzy dziś jeżdżą do Czech. Dlaczego nie zatrzymać ich u nas? Taka trasa która miałaby początek w samym centrum miasta, to również świetna trasa spacerowa dla osób z dziećmi, osób niepełnosprawnych itd. Gdyby powstał taki łącznik ( Szklarska – Michałowice) zyskamy kolejną pętlę dla kolarzy szosowych. Warto też pomyśleć o tym, że tworząc taką ścieżkę powstaje droga awaryjna w razie jakiegokolwiek zagrożenia, droga pożarowa dla Lasów Państwowych.
- Trasa łącząca Szklarską Porębę z Górami Izerskimi – najlepsza pod względem komercyjnym. To propozycja utworzenia trasy od Polany Jakuszyckiej przez Orle, Chatkę Górzystów aż po Stóg Izerski, a dalej dla bardziej ambitnych w kierunku Świeradowa Zdroju i zamykamy pętle z powrotem w Jakuszycach. Co za tym idzie jest to większa dostępność Szklarskiej Poręby dla turystów ze Świeradowa. W dalszej perspektywie możliwość połączenia się z trasami czeskimi.
- Trasa biegnąca wzdłuż obwodnicy Szklarskiej Poręby – uwzględnienie budowy takiej trasy w planach budowy obwodnicy, tak jak jest to przy drodze biegnącej z Jeleniej Góry w kierunku Karpacza.
Konkurencja nie śpi!
Należy podkreślić, że takie trasy prędzej czy później powstaną w miejscowościach o charakterystyce sportowej. Jeśli będziemy jednymi z pierwszych, będziemy pionierami w tej dziedzinie. Tym bardziej, że Szklarska Poręba posiada unikalne warunki klimatyczne doskonałe do trenowania sportowców. Budowa rolkostrad może stać się doskonałą inwestycją w markę i egzystencję naszego miasta.
Idea tras rekreacyjno - sportowych narodziła się podczas rozmów na siłowni, jesienią ubiegłego roku i powoli w nas dojrzewała. Było wiele burzliwych dyskusji, w końcu zdecydwaliśmy się ją przedstawić projekt władzom naszego miasta. Poszliśmy z tym do pani Ireny Rzemieniewskiej, której nie trzeba było długo przekonywać, zaprosiła nas na posiedzienie komisji do spraw społecznych. Komisja przyklasnęła i zaproponowała abyśmy spisali wszystko o czym mówimy, a następnie przedstawili to Burmistrzowi. Tak też zrobiliśmy. Dziś projekt został złożony
na biurko Burmistrza. My jednak pragniemy zaprezentować naszą inicjatywę wszystkim mieszkańcom. Wierzymy, że gdy dojdzie do realizacji tego projektu, skorzystamy na tym wszyscy.
Wiele osób dziś, gdy słyszy o pomyśle „Tras rekreacyjno-sportowych”
lub „Rolkostrady” zastanawia się, co to w ogóle jest i czemu miałoby to służyć?
Czy to faktycznie szansa dla naszego miasta? Ile ludzi jest w stanie przyciągnąć? Niektórzy mają wątpliwości, jeszcze inni twierdzą że mamy już takie trasy i jest ich pełno. :)
Na wstępie chcielibyśmy mniej zorientowanych uświadomić, co rozumiemy pod pojęciem tras rekreacyjno – sportowych. Mianowicie, jest to trasa asfaltowa
o bardzo równej nawierzchni, określonej szerokości, dająca możliwość swobodnego mijania się osób z niej korzystających.
Skąd wziąła się propozycja, aby zachęcić władze Naszego Miasta do zaangażowania się w budowę dróg rekreacyjno – sportowych?
Spójrzmy na Jakuszyce zimą, które co dzień przyciągają tysiące ludzi,
w których parkingi się zapełniają po brzegi, a wypożyczalnie nart do biegania rosną jak grzyby po deszczu. Musimy sobie uświadomić, że żyjemy w czasach,
w których coraz bardziej promowany jest zdrowy tryb życia, a ludzie którzy mają pieniądze, zaczynają wypoczywać w sposób aktywny. W dużych miastach już
od dawna buduje się ścieżki asfaltowe, na których można spotkać ludzi uprawiających dżoging, jeżdzących na rowerach, rolkach, jak i rodziny z dziećmi.
Są to najczęściej bardzo krótkie trasy, co diametralnie zmniejsza ich atrakcyjność. Dużo lepiej wygląda to u naszych czeskich sąsiadów. Tam trasy są równe, szerokie
i co najważniejsze długie. Ich wysoka jakość przyciąga wielkie rzesze ludzi.
My jednak mamy o wiele większe pole manewru, ponieważ możemy stworzyć trasy zamykające się w pętle na bardzo dobrej wysokości, o niezbyt dużym zróżnicowaniu terenu, nadające się do tak zwanego wysiłku tlenowego. Takie trasy byłyby idealne zarówno dla zawodowców jak i amatorów.
Na dzień dzisiejszy nie posiadamy nawet 1 km takiej trasy. Dlatego też, wyżej wymieniony klient nie ma po co do nas przyjeżdżać. Jakie ponosimy straty,
na pewno trudno policzyć, ale przy dzisiejszych realiach nie powinniśmy pozwolić sobie na stratę żadnego klienta. Uważamy, że po przełamaniu barier związanych
ze „Ski arena Szrenica” , powinien nadejść czas na budowę tras rekreacyjno – sportowych.
Gdyby takie trasy udało się umiejscowić bliżej miasta lub w samym mieście, turyści przyjeżdzaliby wprost do nas. Dziś jesteśmy tylko drogą tranzytową do Jakuszyc
i z Jakuszyc. Nasze miasto, jak każde miasto położone w górach, zimą utrzymuje się z narciarzy. Czemu jednak narciarstwo biegowe cieszące się tak wielkim zainteresowaniem zostaje pomijane? Zdobyliśmy organizację Pucharu Świata w tym sporcie! Mamy idealne warunki do trenowania! Zimą przyjeżdżają tu tłumy. Puchar za rok, warto więc pomyśleć, aby ci sami biegacze mogli tutaj uprawiać swój sport cały rok, umożliwiając im bieganie np. na rolkach. Szklarska Poręba stałaby się miejscowością promującą szeroką gamę sportów nie tylko zimowych. Myślimy,
że nasze miasto stałoby się o 1000% bardziej atrakcyjne względem innych miejscowości górskich. Byłoby jednym z niewielu, jeśli nie jedynym,
które posiadałoby trasy na których można uprawać kolarstwo szosowe, biathlon letni, dżoging. Odbywałoby się to w sposób całkowicie bezpieczny, bo na trasach wyłączonych z ruchu kołowego. Należy pamiętać też o osobach niepełnosprawnych, jest to oddanie gór dla ogromnej rzeszy ludzi. Czyli przyciągniecie do naszej miejscowości kolejnej grupy turystów, która na razie ze względu na ukształtowanie terenu i wygląd naszych szlaków nie może z niego korzystać. Szklarska Poręba byłaby znana jako miejscowość bez barier, przyjazna dla osób niepełnosprawnych. Mało kto wie, że już dziś na terenie Jakuszyc często gościmy kadry olimpijskie,
gdzie trenują paraolimpijczycy. Niestety mają tą możliwość tylko w okresie zimowym.
Pragniemy podkreślić, że jest to sposób, na zniwelowanie przestoju w okresie tak zwanego „martwego sezonu”. Można uprawiać sport bez względu na porę roku. Trasy asfaltowe stworzyłyby doskonały grunt do uprawiania narciarstwa biegowego już przy pierwszych śniegach, a ten potrafi nas zaskoczyć swoją obecnością czasami w październiku. Na tradycyjnych trasach jest to niemożliwe, ponieważ spod śniegu wystają kamienie, które niszczą sprzęt.
Kolejnym, ważnym atutem byłaby możliwość organizacji Pucharu lub Mistrzostw Polski, Europy w biathlonie letnim w Szklarskiej Porębie. Kolejne imprezy,
które obejrzałoby kilkadziesiąt tysiecy osób na całym świecie. Oglądaliby nasze miasto z zupelnie z innej strony. Nie tylko zaśnieżone, jak do tej pory, lecz trasy
w zieleni i piekno naszego regionu w sezonie letnim. Coś zupełnie niepowtarzalnego, asfaltowe trasy wplecione z górską miejscowość.
Pomysł jest bardzo rozwojowy i daje wiele możliwości. Jednak gdy zastanowić się gdzie umiejscowić trasy, na myśl przychodzi kilka miejsc:
Trasy wyznaczone na teraenie miasta - nitka długości ok. 15 km, łącząca Szklarską Porębę Górną, Dolną, Średnią i Białą Dolinę. Ścieżka otaczającą
w zasadzie całe miasto. Zimą natomiast zyskujemy wspaniałe trasy biegowe
w samym mieście, przez co wielu turystów nie musi dojeżdżać do Jakuszyc, które i tak stają się coraz bardziej zatłoczone. Trasa mogłaby być oświetlona, tak jak w wielu miastach Polski.
Trasa biegnąca „Drogą pod Reglami” - droga łącząca Szklarską Porębę
i Michałowice. Jak już wcześniej zostało to napisane, trasa daje możliwość utworzenia pętli dla rolkarzy, biathlonistów i kolarzy, którzy dziś jeżdzą
do Czech. Dlaczego nie zatrzymać ich u nas? Taka trasa która miałaby początek w samym centrum miasta, to również świetna trasa spacerowa
dla osób z dziećmi, osób niepełnosprawnych itd. Gdyby powstał taki łącznik ( Szklarska – Michałowice) zyskamy kolejną pętlę dla kolarzy szosowych. Warto też pomyśleć o tym, że tworząc taką ścieżkę powstaje droga awaryjna
w razie jakiegokolwiek zagrożenia, droga pożarowa dla Lasów Państwowych.
Trasa łącząca Szklarską Porębę z Górami Izerskimi – najlepsza pod względem komercyjnym. To propozycja utworzenia trasy od Polany Jakuszyckiej
przez Orle, Chatkę Górzystów aż po Stóg Izerski, a dalej dla bardziej ambitnych w kierunku Świeradowa Zdroju i zamykamy pętle z powrotem
w Jakuszycach. Co za tym idzie jest to większa dostępność Szklarskiej Poręby dla turystów ze Świeradowa. W dalszej perspektywie możliwość połączenia się z trasami czeskimi.
Trasa biegnąca wzdłuż obwodnicy Szklarskiej Poręby – uwzględnienie budowy takiej trasy w planach budowy obwodnicy, tak jak jest to przy drodze biegnacej z Jeleniej Góry w kierunku Karpacza.
Należy podkreślić, że takie trasy prędzej czy później powstaną
w miejscowościach o charakterystyce sportowej. Jeśli będziemy jednymi
z pierwszych, będziemy pionierami w tej dziedzinie. Tym bardziej, że Szklarska Poręba posiada unikalne warunki klimatyczne doskonałe do trenowania sportowców. Budowa rolkostrad może stać się doskonałą inwestycją w markę i egzystencję naszego miasta.
Komentarze
Zanim jednak zaczniecie wydawać publiczną kasę na trasy nartorolkowe przez całą szklarską Porębę zbadajcie rynek i sprawdźcie na liczbach jakie jest zainteresowanie tą dyscypliną, jakie są tendencje, przeprowadźcie analizę SWOT najlepiej poszerzoną. Później policzcie ile to będzie kosztować i skąd kasę na to przedsięwzięcie . Może się bowiem okazać, że zainteresowanyc h będzie garstka i skórka nie warta wyprawki, a pieniądze lepiej przeznaczyć na zupełnie inne działania.
A jeśli chodzi o przebiegi tras.
Droga nad Reglami nalezy do nadleśnictwa. Idźcie do Bałazowej, może wam ścieżkę wybuduje :DDDDDDDDDDDDDD DDDD
Tak samo jak trasę w Górach Izerskich
gdzie w większości jest "natura 2000"
jeśli chodzi o trasę w mieście, to może podajcie jakieś szczegóły przebiegu, aby właściciele działek mogli się dowiedzieć, że na ich terenie chcecie budować trasę.
Tak się bowiem chłopaki składa, że większość terenów to tereny prywatne, a lasy nadleśnictwa.
Ale życzę powodzenia w kolejnych pomysłach. Szczerze.
P.S. Nartorolkowa trasa ma powstać w lesie za LO.
Przedstawiliśmy wizję, która proponuje stworzyć w Szklarskiej Porębie miejsce o idealnych warunkach do trenowania wspomnianych sportów (nartorolki, łyżworolki, kolarstwo, jogging, rowerowa rekreacja rodzinna itd.). Tych ludzi jest na prawdę rzesza. Jedna z fundamentalnych zasad urbanistyki mówi, że dogodne miejsce samo przyciąga. Kolejna z tych zasad mówi: „Oni zawsze mówią, że tego się nie da zrobić”. Wnoszę z wypowiedzi, że nie uprawia Pan sportu, stąd Pańska głęboka arogancja względem tego pomysłu. Ten projekt nie wymaga przeprowadzania długich, kosztownych analiz, a jedynie otwartych oczu i otwartego umysłu. Miasto turystyczno-sportowe MUSI mieć miejsca, gdzie sport i turystykę można uprawiać.
Droga POD Reglami rzeczywiście jest zarządzana przez Nadleśnictwo. Istnieje wiele argumentów za tym, aby Lasom Państwowym także zależało na wyasfaltowaniu tej drogi. Uważamy panią Zytę Bałazy za osobą inteligentną i elastyczną, zdolną do podejmowania kompromisów – przykładem tego może być współpraca Nadleśnictwa ze stowarzyszeniem „Bieg Piastów”. Dlatego zaproponowaliśm y władzom miasta – ludziom kompetentnym do prowadzenia jakichkolwiek rozmów na linii gmina-nadleśnictwo – podjęcie tego tematu. Chętnie byśmy sami prowadzili te rozmowy, jednak nie jesteśmy prawnymi reprezentantami miasta. Mamy nadzieję, że w tej sprawie z panią Bałazy pójdzie porozmawiać ktoś inny – np. Pan Burmistrz. Oczywiście z mniej pretensjonalnym tonem niż Pański komentarz.
Natura 2000 nie zabrania remontu istniejących już dróg, a po tych miałaby biec wytyczona trasa.
Nikt nie chce wytyczać tras przez czyjeś działki. Rolkostrada to nie autostrada – obędzie się bez aktów wywłaszczenia „:DDDDDDDDDDDDD DDDDD” i zmian studium i planów zagospodarowani a przestrzennego.
P.S. Trasa za LO nie będzie spełniała warunków, o których mowa w przedstawionym projekcie. Podobnie boisko za ZSOiSMS nie jest orlikiem, a orlik nie jest wymiarowym boiskiem do piłki nożnej, a wymiarowe boisko niekoniecznie jest stadionem. Po co budować Orliki? Przeprowadź Pan analizę SWOT – w końcu może okazać się, że ludzi uprawiających ten sport będzie garstka...
A nie wpadliście na ten genialny pomysł, że wartoscią drogi pod reglami jest to, że nie jest wyasfatowana?
Ten pomysł jest po prostu kretyński
I błagam - zmieńcie ten dżoging w artykule!
Chłonność rynku - Kategoria o charakterze jakościowym trudna do liczbowego zmierzenia. Oznacza stan natężenia potrzeb w porównaniu z istniejącym stanem ich zaspokojenia. Do badania tego zjawiska stosuje się: ankiety, wywiady, badania sondażowe, a przeprowadza się na kupujących i sprzedających.
abc-ekonomii.net.pl/.../...
chłopaki, to proszę przedstawić wyniki badań
jak to takie proste
Cytat:
Nikt bowiem nie twierdzi, że się nie da wybudować ścieżek. Pytanie jednak: dla kogo (ilościowo).
Jeęli ścieżka ma być biznesem (dla miasta), to w sposób biznesowy trzeba podejść do jej budowy.
Konkrety ile jest takich osób? W procentach proszę, w odniesieniu do liczby turystów odwiedzających Szklarską porębę.
Na razie trudno nie odnieść wrażania, że chłopcy sobie wymyślili, że w Szklarskiej Porębie przydałaby się ścieżka rowerowo-nartorolkowa łącząca części miasta. No fajnie! Jestem całkiem za, ale ubieranie tego w płaszczyk biznesu turystycznego to już mocne nadużycie.
Jednym z wielkich atutów tras rowerowych i spacerowych Szklarskiej Poręby jest brak asfaltu. Typowym tego przykładem jest droga pod reglami, którą chłopaki chcieliby "zabetonować". O szlakach w górach izerskich nie wspominając.
W samej Szklarskiej Porębie młodzieńcy proponują gładką jak stół trasę o długości 15 km. Coś w rodzaju trasy rowerowej z Jeleniej Góry do Mysłakowic.
Na tej idealnie gładkiej nawierzchni mają trenować rzesze (tysiące?) rolkarzy, uprawiających jogging, rowerzystów, a i znalazłoby się miejsce dla wózków inwalidzkich. (Brawo!) Ale nie może to być już ścieżynka szerokości 2 metrów (jak w jeleniej górze), a co najmniej szeroka na 4 metry. A ponieważ trasa ma służyć zimą narciarzom biegowym powinna mieć szerokość minimum 6 metrów, aby założyć ślad po jednej i drugiej stronie, a środek zostawić trenującym w stylu łyżwowym. Pamiętać trzeba, że trenować będą tysiące, więc najlepiej aby trasa miała 8 metrów szerokości. Chyba już zrobiła się droga.
Taniej będzie - zamiast budować nową ścieżkę nartorolkową, wyłączyć z ruchu np. 11 listopada.
Z czego byłaby utrzymywana ścieżka w mieście? Na to pytanie chłopcy jeszcze nam nie udzielili odpowiedzi. Ciekaw jestem ich przemyśleń.
A koszty będą spore. Utrzymanie ścieżki do nartorolek polega na usunięciu z trasy kamieni, liści, gałęzi - wszystkiego co może zatrzymać rolkę co doprowadza do bolesnego upadku. W sezonie jesiennym, gdy opadają liście specjalny pojazd do czyszczenia powinien przejechać co najmniej kilka razy dziennie.
Do tego trzeba byłoby kupić ratrak, aby zimą ścieżkę zamieniał w trasę biegową.
A wszystko dla niezliczonej (dosłownie) rzeszy uprawiających jogging i jazdę na rolkach oraz rowerach.
Panowie! Świetny pomysł.
Wam się na prawdę chyba wydaje, że przyjedzie spych, coś tam wyrówna, wyleją asfalt, przyjedzie walec i będzie git.
Nie będzie.
A orliki nie są dla turystów, lecz dla mieszkańców (dzieci) i są wypchane niemal przez cały dzień.
Na pytanie, co najbardziej utrudnia regularną aktywność fizyczną, najwięcej respondentów w Polsce odpowiada, że brak czasu (46 proc.), choroba lub niepełnosprawno ść (15 proc.), oraz brak odpowiedniej infrastruktury (8 proc.).
W porównaniu z innymi krajami Polacy częściej narzekają na brak możliwości uprawiania sportu w najbliższej okolicy, za co winią lokalne władze (52 proc.). Podobnego zdania jest zaledwie 35 proc. obywateli UE." (Źródło: rmf24.pl/.../...)
Myślę, że w każdej społeczeństwie układa się to podobnie. Wśród mieszkańców Szklarskiej Poręby zapewne inaczej, ponieważ jesteśmy społeczeństwem starzejącym się. Natomiast wśród turystów podana statystyka może być bliższa prawdy.
Walory niewyasfaltowan ej Drogi pod Reglami są oczywiście takie same jak każdej innej drogi leśnej. Proponujemy zagospodarowani e jej w taki sposób, aby mogła stać się jednym z elementów budującą ofertę turystyczno-sportową miasta. Skoro "Maraton" działa nieprzerwanie od wielu lat, widać Szklarska Poręba zwabia sportowców - oczywiście tylu, na ilu pozwala infrastruktura.
Możemy również liczyć na to, że Góra Przewał wstanie samoistnie niczym Feniks - choć łatwiej wskazywać nowe, realniejsze kierunki. Proszę też przyjąć ten projekt jak propozycja dla mieszkańców. Gdzie w końcu w Szklarskiej można pojeździć bezpiecznie na rolkach...?
CDN
A od drogi pod reglami to wy się odp.....cie.
Ale podobnie jak canaglia czekam na konkretne statystyki.
(wyrywkowe badania turystow to nie sa rzetelne matody badawcze)
Brawo, chlopaki, tak trzymac :)
No, może od czasu do czasu przejadą po niej amatorzy błota na motorach enduro i są zadowoleni.
A w ogóle chłopaki chcieliby widzieć wyasfaltowane 4 km trasy, a pozostawić dla takich jak Ty kilkadziesiąt kilometrów dróg szutrowych w Izerach i Karkonoszach. Poza tym droga szutrowa nie ma nic wspólnego z naturą. Pomyliłeś ją chyba ze szlakami turystycznymi, które rzeczywiście lepiej byłoby, żeby zostały dziewicze na zawsze.
A co do kretynizmu, to powiedz to niepełnosprawny m, którzy między innymi na takich właśnie drogach mogą dbać o swoje zdrowie fizyczne.
Skończy się zima i sam będziesz mógł sprawdzić jak długo Droga pod Reglami jest mokra i zabłocona.
Tak! Wylejcie wszędzie beton i asfalt. A na pewno przyjadą do nas turyści.
A ja przyłączam się do pytań powyżej uszczegóławiają c je pytaniami:
ilu rolkarzy jest w Szklarskiej Porębie
ilu rolkarzy jest w Polsce
jakie są tendencje w tej dyscyplinie
czyli krótko mówiąc dla ilu osób chcecie budować rolkostradę, zwłaszcza, że jak wyninka z przedstawionych przez was badań Polacy nie uprawiają sportów
jeśli już, to proponuję zmianę adresata waszego pomysłu do władz województwa aby wybudowali gładka trogę z dodatkowym pasem do świeradowa. Wystarczy.
hmmm
teoretycznie mamy stadion miejski... ale nic bardziej mylącego! stadion jest prywatny! tego się dowiedziałam, próbując tam pojeździć na łyżworolkach. Moje rolki leżą w szafie i czekają na rolkostrady
Nie wszytsko musi byc od razu. Akurat jeśli chodzi o uprawianie sportu, to w Szkalrskiej Porębie jest wiele możliwości. A jak ktoś koniecznie chce jeździć na rolkach... droga wolna: wrocław, warszawa...czekają. Tam na nartach się nie pobiega.
A co do osób korzystających z tego typu tras, to gdyby chodziło tylko o nartorolkarzy, z całym szacunkiem dla nich, to zgadzam się z Tobą, że byłyby to pieniądze wyrzucone w błoto. Ale gdybyś dokładniej przeczytał nasz artykuł, to zrozumiałbyś,że grono ludzi mogących korzystać z tego typu tras jest bardzo szerokie. Zachęcam do powtórnego przeczytania naszej propozycji.
Co do drogi do Świeradowa, byłby to sportowy bubel ze względu na ciągły spad, a następnie ciągły powrót pod górę. Kiepski pomysł zarówno dla amatorów, jak i profesjonalistó w.
Co do niektórych wypowiadających się na tym forum...odnoszę wrażenie, że zjada Was zazdrość i odczuwa się zgryźliwość, którą mieszkaniec Szklarskiej Poręby nie powinien się wykazywać, w szczególności, gdy chodzi o ROZWÓJ NASZEGO MIASTA!!!!!!!!! !!!!!!:) Zamiast wytykać błędy i niedociągnięcia , proponuję wykorzystać swoją nienaganną wiedzę i pomóc w realizacji planu.:)
p.s:
Canalgia jestes strasznie krotkowzroczny i arogancki.
I proszę Was, co Wy macie do błotka na Drodze pod Reglami? Chyba się komuś w głowie poprzewracało (bardzo delikatnie mówiąc), może jeszcze przydałby się brak potu przy przejażdżce rowerowej, by było milej, czyściej, nie trzeba by się myć czy rzeczy prać...
Co do sprzątania to np. droga do Świeradowa nie jest zamiatana, a kolarze czy rolkarze mogą z niej korzystać. Wiatr i deszcz najprawdopodobn iej załatwiają większość problemów z czystością. Poza tym od czasu do czasu trasę rekreacyjną może chyba sprzątnąć miejska zamiatarka, czy pracownicy robót interwencyjnych . Nie chcę, żebyś pomyślał, że używając jako przykładu drogi do Świeradowa uważam,że trasy rekreacyjno-sportowe są nam niepotrzebne. Jest to droga przede wszystkim dla samochodów i nie jest bezpieczna dla uprawiających na niej sport.
he, he. Widać, że nie biegasz na nartach. Szlak na orle to najgorzej utrzymana trasa ze wszystkich w Jakuszycach, właśnie dla tego, że jest spacerowa. A jej popularność wśród spacerowiczów wcale nie wynika z tego, że jest asfalt, tylko dla tego, że na większości jest płaska jak stół (podejście od orla też nie jest tragicznie męczące.) - to samo można powiedzieć o dolnym dukcie końskiej jamy - trasa pod górę, ale niewielkie nahylnie.
Popularność trasy do orla wynika też z Orla. Ludzie idą sobie na piwko i wracają i jest to dla nich wycieczka na cały dzień. Następnie wracają do pensjonatu w Szklarskiej Porębie - jadąc koleją izerską.
Płetwa ratraku faktycznie ma 4 metry, ale ratrak trasę pokonuje 2 razy - raz zakłada ślad po jednej stronie, a wracając po drugiej stronie. W ten sposób powstaje szeroka trasa.
Kolarzom liście na drodze nie przeszkadzają - rolkarzom owszem.
Bardzo mi się podoba o tych stawach, co napisane jest poniżej. Widać, że wypowiedział się człowiek, który uprawia biegi i wie o czym pisze. Ja jednak odnoszę wrażenie, że chłopaki nie uprawiają sportów o których piszą i którym chcieliby "zrobić" dobrze.
Jeśli jesteś tak zatwardziałym przeciwnikiem wyrównania kilku kilometrów tras szutrowych pokrywą asfaltową, to najprawdopodobn iej też należysz do grona przeciwników chcących przeszkodzić w wyrównaniu nartorostad na terenie Ski Arena Szrenica. Bo przecież to jest dopiero ingerencja w naturę.
A gdybyś biegał, to wiedziałbyś,że ratrak zakłada ślad szerokości 4m robiąc pętlę np. starując na Polanie Jakuszyckiej i kończąc również na polanie.
Oczywiście jeśli chodzi o Puchar Świata to masz rację, nie może on być rozgrywany również w Jakuszycach ze względu na brak strzelnicy spełniającej współczesne wymogi. Dla sprostowania chodzi o narciarstwo biegowe.
A co do chłopców z piaskownicy - jeśli jesteś profesjonalistą to prosimy o zaangażowanie się i profesjonalne dopracowanie naszego pomysłu, co na pewno ułatwi nam przekonanie naszych władz. Czekamy na propozycje na forum.
Do słów czytacza odniosłem się, gdyż mnie rozbawiły, a raczej to jak wydrwił te rzesze, tysiące korzystających.
Jeśli chodzi o bieganie po asfalcie, to wystarczy zaopatrzyć się w buty do tego typu nawierzchni.
Po raz kolejny ktoś wymyślił sztuczne problemy. Chyba naprawdę nie chcecie mieć tego typu tras w Szklarskiej Porębie.
ja nie chcę!
Uważam to za zbytek. przynajmniej na tę chwilę.
Budowanie trasy dla kilku osób.
No bo chłopcy jeszcze nie udowodnili, że gra jest warta świeczki.
Nie ma sensu postrzegać tego jako biznesu i myśleć ile osób na dzień dzisiejszy korzystało by z tego bo z pewnością z czasem liczba takich osób rosła by z czasem.
Z punktu widzenia turysty każde urozmaicenie i tworzenie możliwości do robienia czego kolwiek na urlopie jest potrzebne.
Tyle cudów tu mamy , że aż strach.
Bardzo często osoby ,które przyjeżdzają wypowiadają się tak ,potencjał macie na 5 a infrastrukturę poniżej 3.
Jest pomysł na rolkostrady lub inaczej mówiąc dróżki asfaltowe.
Jedni są za drudzy przeciw inni mądrale , a na końcu doświadczeni.
Róbmy analizę taką czy inną bilans zysków i strat i czy to coś nam da.
Z racji położenia mamy możliwości w rozwijaniu sportów zimowych zjazdy+biegi narciarskie +biathlon +rowerki
Jest szkoła sportowa o profilu narty biegowe i biathlon.
Zimą tereny narciarskie w jakuszycach są całkiem ok.
A latem?
SZklarska skazana jest na narty zjazdowe i biegowe.
Górek zjazdowych mogę wyliczyć kilka a do nart biegowych --tylko jakuszyce.
Niby nie wiele ale 8 km to nie jest rzut beretem.
Jeżeli chodzi o rolkostrady widzę takie możliwości
-droga pod reglami
-droga od osiedla hutniczego do jakuszyc drogą rowerową
-od zakrętu śmierci dawną drogą celną do jakuszyc
pozdrawiam
Pozdrawiam
www.olimpiada.malopolska.pl
poczytajcie sobie wyniki z tegorocznej olimpiady. TRAGEDIA!
I nie jest to wina dzieci. Tylko rodziców i trenerów.
Zamiast wydawać kasę na rolkostradę lepiej wydać pieniądze na nowych trenerów. Prawda jest okrutna, ale Kowalczyk nie zdobywała by tych medali, gdyby nie trener. To samo z Małyszem.
Wina rodziców polega na tym, że nie zachęcają dzieci do pracy, walki, treningów. A trenerzy palą szlugi.
Rolkostrada nic tu nie zmieni. Do treningów będzie budowana rolkostrada w lesie za LO. I do trenowania wystarczy. Biegacze dają sobie radę bez ścieżki.
---------------------
braciszkowie do tej pory nie odpowiedzieli na moje pytania. To oznacza, że nie znają odpowiedzi. Nie dziwi mnie to. Wymyslili sobie populistyczną inwestycję. Przedstawili światu, a za cztery lata pójdą do wyborów z hasłem: "rolkostrada na każdej ulicy. Chcieliśmy, ale władza nie chciała. My ją wybudujemy".
Chłopaki, być może wasz pomysł nie jest zły, ale dzisiaj są ważniejsze wydatki, a wybudowanie takiej trasy nie jest tanie.
Przedszkole się wali, mieszkania są potrzebne. Ulice trzeba remontować. A sport można uprawiać bez tej rolkostrady. W Szklarskiej jest wiele innych możliwości.
pozdrawiam i życzę kolejnych pomysłów, mniej populistycznych . Zacznijcie od czegość mniejszego, co ma szansę na realizację. Przyłóżcie się do tego i doprowadźcie do finału. No chyba, ze zależy wam na populiźmie, jak waszemu liderowi P********.
Ale to nie jest dobry nauczyciel. Wiecie przecież jak skończył.
Oto definicja populizmu, we wspólczesnym wydaniu:
pl.wikipedia.org/wiki/Populizm
Trudno uznać chyba pomysł rolkostrady za populistyczny? Natomiast taka pseudodbałość o uprawiających sport oraz o finanse miasta, polegająca na uwalaniu wszystkiego, na etapie pomysłu, z "wielgo trosko" o rozwój gminy (używając argumentów walących się przedszkoli, a szkoda, ze nie walącego się i dekapitalizując ego się pustego mienia gminnego)
- to jest właśnie czysty populizm.
Ja bym się tam o przyszłą kampanię wyborczą młodziezy nie bała - wygląda na to, że sobie mogą poradzić :):):)
Ze swojej strony dorzucam jeszcze jeden pomysł na wykorzystanie rolkostrady - przez osoby uprawiające nordic walking. Takie widoki osób maszerujących z kijkami po wyasfaltowanych ściezkach sa bardzo częste w kraju. Może tu też by nie przeszkadzały? To tylko pomysł, który wpadł mi do głowy na podstwaie obserwacji, a nie badań marketingowych. Nie jest też zagrywką przedwyborczą, albowiem w wyborach nie startuję, za to z wielką uciechą je obserwuję i opisuję :)
Jeśli uznaje Pani Marzena, że argument walącego się przedszkola jest populistyczny, to my faktycznie nie mamy o czym rozmawiać.
Podsumowując.
Rolkostrada? Dla ilu osób? Tego się nie dowiedzieliśmy.
Przedszkole? Dla ponad setki dzieci.
nic z tej rolkostrady nie będzie.
Tak - argument przedszkola uważam za populistyczny, bo na remont przedszkola nie sięga się po te same środki, co na budowę infrastruktury sportowej i nie ma tu: albo- albo (wszak zawsze można sprzedać jeden belweder - nieprawdaż? że się posłużę pańskimi argumentami w innej sprawie) Przy planowaniu i budowie kilku boisk w Szklarskiej nie było tego problemu, a przeciez trudno jest przystosować, w razie czego, boiska na przedszkole? Argument walącego się przedszkola to jedynie argment na to, że coś w wydatkowaniu kasy w poprzedniej kadencji było nie tak...
I na koniec - argument wyborów: otóż młodzi poradzili sobie świetnie, w odróznieniu od kilku osób ze starej ekipy. I proszę sobie popytać radnych, ilu z nich wcześniej zdarzyły się nieudane kampanie wyborcze?
to po co sie pani odzwywa?
Otóż, w wyżej podanej statystyce, jest napisane, że 19% Polaków aktywnie uprawia sport. Załóżmy zatem, że tylko 5% osób – mieszkańców oraz turystów – korzystałoby z tych tras. Dane ludnościowe. W Szklarskiej Porębie na stan z 30 czerwca 2010r. liczba ludności wynosi 6834 mieszkańców. Dodatkowo wiemy, że Karkonoski Park Narodowy rocznie odwiedza 1,5 miliona turystów. Załóżmy, że tylko 1/5 (słownie: jedna-piąta), Czytaczu, odwiedza Szklarską Porębę. Przemnóżmy to przez 5%:
6.834 * 5% + 1.500.000/5 * 5%= 341,7 + 300.000*0,05 = 341,7 + 15.000 = 15.341,7 [rocznie]
Jest to założenie, że tylko 5 osób na 100 skorzysta z tych tras, wersja pesymistyczna – w sam raz dla Ciebie. 15.000 osób to już rzesza. Oczywiście trzeba też zauważyć, że w góry przyjeżdżają osoby nastawione na aktywny wypoczynek, dlatego ten procent powinien być wyższy. Mam nadzieję, że Twój pesymizm został zaspokojony.
Czytaczu! Wiedz, że infrastrukturę sportową należy budować BEZ WZGLĘDU na wyniki, które osiągano dotychczas. Natomiast dygresje o trenerach i rodzicach oraz przedszkolu są już całkowicie nie w temacie. Celem projektu NIE JEST polepszanie wyników sportowców, lecz poszerzenie oferty turystycznej miasta.
Do Twoich zarzutów o populizm nie zamierzamy się odnosić. Są po prostu żałosne. Wynikają albo z kompleksów albo ze strachu o własny stołek. Nie lękaj się.
----
Brak odpowiedzi jest wynikiem lekceważenia Twojej osoby. Trudno brać poważnie osobę, która ignoruje odpowiedź na pytanie i udaje, że jej nie udzielono; stosuje bezwzględny pesymizm, czy też zarzuca populizm używając jednocześnie demagogicznych sloganów („Mieszkania są potrzebne. Ulice trzeba remontować”). Główna różnica między bogatym a biednym jest taka, że bogaty widzi szanse, a biedny bariery. Ty uprawiaj dalej demagogię. My wolimy przeć do przodu…
Ty mi chłopczyku na tak proste pytanie nie odpowiedziałeś. Więc nie wyskakuj mi z danymi ogólnymi, które w dodatku można o kant dupy rozbić, bo w tych 1,5 mln osób połowę stanowią turyści, którzy do Szklarskiej przyjechali na jeden dzień, głównie na Szrenicę.
Tam było jeszcze kilka innych pytań, ale nie będę ich powtarzał, bo widać, że temat was przerósł i wystartowaliści e całkowicie nie przygotowani.
Mam nadzieję, że burmistrz na ten wasz projekt spojrzy bardziej dociekliwie niż radni, którzy od razu krzyknęli "brawo"!
Przez kilka dni nie potrafi opublikować komentarzy.
Brawo.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.