W komentarzu do artykułu "Powiatowy dr Jekyll i Mr Hyde" czytelnik o pseudonimie "czytacz" postawił pytanie: "Kto lepszy: Nowak czy Makówka ? Obydwaj radni, acz z różnych przyczyn, nie wykonują swoich obowiązków. Radny powiatowy od razu olewał swój elektorat i nie raczył był pojawiać się na sesjach Rady Miejskiej, w celach sprawozdawczych ze swojej samorządowej roboty w powiecie.
Radny Makówka, przez prawie dwa pierwsze lata bieżącej kadencji, miał kontakt z elektoratem. Zaniechał go po wstąpieniu do GIR. I pomimo klęski referendum, nie powrócił już na łono Rady Miejskiej, blokując tym samym miejsce dla nowego radnego - o ile doszłoby do wyborów uzupełniających.
Ponieważ przyczyny "niepełnienia" samorządowych obowiązków są różne, to na ich podstawie trudno jest rozstrzygnąć, który radny jest lepszy.
Redakcja uznała więc, że dobrze jest sięgnąć do jakiegoś kryterium obiektywnego i zastosowała stara kupiecką zasadę: DOBRE MUSI KOSZTOWAĆ.
Bieżące utrzymanie bezczynnego radnego Makówki nie kosztuje obecnie nas nic, poza standardową obsługą biura rady, które szykuje materiały dla wszystkich radnych na komisje lub na sesję.
Natomiast utrzymanie radnego Nowaka, to w tym roku wynagrodzenie za każdy miesiąc w wysokości 1465,52 zł, co daje nam 10258,64 zł za 7 miesięcy.
Razem, wg deklaracji majątkowych radnego za 2007r. i 2008 r. oraz wg informacji z Biura Rady Powiatu o dochodach radnego Nowaka za 2006 rok i 2009 r, daje nam kwotę: 45108,75 - za całość obecnej kadencji.
Zatem, stosując kryterium ekonomiczne, pozbawione zabarwienia emocjonalnego, stwierdzamy, że radny Nowak jest lepszy, niż radny Makówka. Lepszy – w korzystaniu z kasy podatników!
Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.